Pan Samochodzik i złota rękawica

Cykl: Pan Samochodzik (tom 13)
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza "Warmia"
6,94 (1333 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
66
9
118
8
182
7
521
6
271
5
136
4
13
3
24
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385875166
liczba stron
232
język
polski

Pan Tomasz, zlecając remont starego jachtu, odnajduje jego dziennik i zapisany w nim wiersz, który zatytułował „Złota rękawica”. Wyrusza śladem poprzedników szukając autora wiersza. Namawia do wypłynięcia niektórych byłych uczestników rejsu sprzed lat, co pomaga im uporządkować ich sprawy bieżące. Konkurentem w poszukiwaniach jest Waldemar Batura, zatrudniony jako scenograf przy kręceniu filmu...

Pan Tomasz, zlecając remont starego jachtu, odnajduje jego dziennik i zapisany w nim wiersz, który zatytułował „Złota rękawica”. Wyrusza śladem poprzedników szukając autora wiersza. Namawia do wypłynięcia niektórych byłych uczestników rejsu sprzed lat, co pomaga im uporządkować ich sprawy bieżące. Konkurentem w poszukiwaniach jest Waldemar Batura, zatrudniony jako scenograf przy kręceniu filmu w pobliskim pałacu. Rejs zbliża do siebie ludzi, którzy na co dzień nie mogą znaleźć wspólnego języka, a także przynosi odkrycie złotej rękawicy.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwo-warmia.pl/Pan%20Samochodzik...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1679
denudatio_pulpae | 2016-10-02
Przeczytana: 1999 rok

"W mojej mikroskopijnej kawalerce na Starym Mieście w Warszawie wszystkie ściany, od podłogi aż do sufitu, pokryte były półkami pełnymi książek"

I jak tu nie kochać Pana Samochodzika? :)

Sprawa złotej rękawicy i pięknego wiersza nie należy do moich ulubionych przygód pana Tomasza. Powodów tego stanu rzeczy jest kilka. Najważniejsza zmiana czyli zamiana wehikułu na Krasulę aż tak bardzo mi nie przeszkadzała, historia Krasuli była zbyt sympatyczna, żeby nie polubić tego jachtu. Pomysł na zorganizowanie wyprawy w poszukiwaniu autora "Złotej rękawicy" też nie był zły, ale gdy niedługo po rozpoczęciu załoga rozsypała się, Kika powróciła na łono rodziny, pani Księżyc wylądowała w domu pisarza i zapałała do niego wielkim uczuciem, a pan Samochodzik zajął się ratowaniem z opresji pięknej i rozkapryszonej Diany Denver - trochę mi się przestało podobać. I ten pomysł na włączenie Rogera Moore'a, chyba trochę zbyt szalony jak na mój gust. Wolałam harcerzy, ewentualnie kolegę Bigosa.

Sprawa złotej rękawicy niestety zeszła na dalszy plan, za mało poszukiwania skarbu, za dużo panny D.D. vel DeDeTe - od popularnego wtedy środka ochrony roślin. Widocznie nie tylko mnie działała ona na nerwy, skoro dostała tak uroczy przydomek, od którego owady padały trupem.

Jedno jednak muszę przyznać, powstanie Pana Baniolety ubawiło mnie niezmiernie, to najlepszy żart tej części :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Brzydki, zły i szczery

Gdyby przejrzeć mój profil na portalu Lastfm, można by dojść do wniosku że OSTR jest moim ulubionym muzykiem. W końcu od dawna plasuje się on na pierw...

zgłoś błąd zgłoś błąd