Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strefa szaleństwa

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,66 (517 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
40
8
77
7
150
6
125
5
60
4
18
3
18
2
6
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The wild zone
data wydania
ISBN
978-83-247-2102-3
liczba stron
352
słowa kluczowe
Joy Fielding
język
polski
dodała
kropka26

Powieść obyczajowo-sensacyjna. Trzej młodzi mężczyźni zakładają się, który z nich uwiedzie spotkaną w barze, nieznajomą Suzy. Niewinna zabawa przeradza się w koszmar z dramatycznymi konsekwencjami, bo Suzy jest żoną zazdrośnika i patologicznego sadysty, na co dzień wziętego, sympatycznego lekarza... Historia miłości i małżeńskiej przemocy, opowieść o sensie rodziny, przyjaźni i lojalności....

Powieść obyczajowo-sensacyjna. Trzej młodzi mężczyźni zakładają się, który z nich uwiedzie spotkaną w barze, nieznajomą Suzy. Niewinna zabawa przeradza się w koszmar z dramatycznymi konsekwencjami, bo Suzy jest żoną zazdrośnika i patologicznego sadysty, na co dzień wziętego, sympatycznego lekarza... Historia miłości i małżeńskiej przemocy, opowieść o sensie rodziny, przyjaźni i lojalności. Wciągająca intryga, doskonałe dialogi, świetny rysunek psychologiczny postaci, barwne tło obyczajowe. Zaskakująca puenta.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 664
Monika | 2013-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Joy Fielding jest kanadyjską pisarką, znaną z wielu międzynarodowych bestsellerów, m.in.: "Zabójcze piękno", "Laleczka". Pisarska ukończyła Uniwersytet w Toronto i aktualnie zamieszkuje w tym mieście wraz ze swoją rodziną. Bohaterkami jej powieści psychologiczno-obyczajowych się dojrzałe i stateczne kobiety, którym nie powodzi się w życiu, gdyż zwyczajnie los im nie sprzyjał. Dlaczego postanowiłam przeczytać "Strefę szaleństwa"? Najpierw moją uwagę zwróciła okładka, następnie zaciekawił mnie opis książki i postanowiłam dać jej szansę. Przyznam szczerze iż myślałam, że mam do czynienia z kryminałem. Zostałam jednak mile zaskoczona. Oczywiście w książce wystąpiło morderstwo, jednak nie zmienia to faktu, że autorka porusza tu też poważniejsze problemy.

"Jak ktoś, kto nigdy nie był zakochany, może zrozumieć, co znaczy kochać drugą osobę?"*

Wszystko zaczyna się od zwykłego zakładu. Trzech mężczyzn: Tom i dwaj bracia - Will i Jeff, poznają w barze kobietę. Zakładają się o kto, kto pierwszy będzie uprawiał z nią seks. Pomaga im w tym Kristin, dziewczyna Jeffa. Żyją ze sobą w "wolnym związku", więc kobieta przymyka oko na jego wybryki. Jak się okazuje ta dziewczyna o którą się zakładali ma na imię Suzy i wybrała Will'a, z czego pozostała dwójka mężczyzn nie jest zadowolona. Will i Suzy miło spędzają ze sobą czas, jednak do niczego nie dochodzi. Całą tą sytuację obserwuje Tom, który postanowił ich śledzić. Po rozstaniu pary, Tom jedzie dalej za kobietą. Jak się okazuje ma ona męża - Dave'a Bigelow'a, który jest cenionym lekarzem. Niestety stosuje również przemoc domową, bijąc swoją żonę niemal codziennie. Pech chce, że Will zakochuje się w Suzy, a Tom'a zostawia żona, żądając rozwodu. Niestety Tom jest naprawdę nerwowym człowiekiem. Zaczął śledzić swoją żonę i ją napastować. Był święcie przekonany o tym, że ona z nim się nie rozwiedzie, że policja mu nic nie zrobi, a jego dzieci zostaną z nim. Sytuacja robiła się jednak coraz bardziej poważna i nerwowa. Dave, będac pewnym siebie człowiekiem zaczyna ich wszystkich nachodzić, jednak policja nie mogłaby go aresztować, bo zachowywał się "przyzwoicie". Tymczasem Suzy zaczęła podrywać Jeffa, a ten całkowicie w niej zakochany postanowił pozbyć się raz na zawsze doktora Dave'a. Jednak wydarzenia nie rozwinęły się tak jak chciał. Pojawiły się niezaplanowane ofiary, nie wszyscy przeżyli. Jednak czy tu wszystko było tak naprawdę tylko i wyłącznie pragnieniem Suzy? A może kobieta miała wspólnika i planowała to od miesięcy? Czy wszystko zakończy się dla niej szczęśliwie? Czy reszta osób przeżyje?


"Wydaje ci się, że wszystko wiesz, co? Myślisz, że ty tu rządzisz. Że możesz mi rozkazywać. Że powiesz: "Skacz"!, a ja zapytam tylko: "Jak wysoko?"."**

Trochę to potrwało nim zabrałam się za czytanie "Strefy szaleństwa". Nie wiem czy to dlatego, że nie miałam ochoty na czytanie, czy dlatego, że w pewien sposób po prostu nie miałam ochoty na tę książkę. Jednak w końcu się za nią zabrałam. Czytanie jej szło mi naprawdę szybko. Na początku miałam wrażenie, że akcja tej powieści rozwija się powoli, ale ciągnęła się dosyć szybko. Tylko jakichś śmierci, szczególnych wydarzeń w pierwszej połowie książki nie było zbyt wiele i być może dlatego miałam takie wrażenie. Rozdziały nie były zbyt długie, więc dzięki temu też czytanie tej książki szło mi szybko. Co mogę powiedzieć o bohaterach? Żaden z nich szczególnie nie przypadł mi do gustu. Zaciekawiła mnie jedynie postać Dave'a, tego zwyrodniałego męża, który bił swoją żonę bez żadnych oporów. Wcale nie twierdzę, że podobało mi się to co robił. Tylko jego sylwetka była interesująca. Szkoda, że nie zostało wyjaśnione to, dlaczego był taki brutalny. Być może nie ma na to żadnego wyjaśnia, niektórzy po prostu tacy są. Najbardziej denerwującą postacią był Tom. Okropnie nerwowy. Wszystko potrafiło go denerwować, ciągle przeklinał, wymachiwał bronią, zaczął zachowywać się nawet jak szaleniec, gdy go żona opuściła. Na końcu książki nawet przesadził. Takich szaleńców zdecydowanie powinno się zamykać. Był najlepszym kumplem Jeffa i naprawdę jestem zdziwiona, że Jeff wytrzymał z nim tak długo. Z kobiecych postaci jakoś żadna nie zwróciła zbytnio mojej uwagi, nawet dwie główne bohaterki: Suzy i Kristin. Co do samej fabuły, to mogę stwierdzić, że jest całkiem interesująca. Zdawało mi się, że kiedyś spotkałam się z historią, w której żonata kobieta "zachęca" innego mężczyznę do zamordowania jej męża. Nie jest to całkiem taka oryginalna historia. Jednak dzięki większej ilości postaci i zaskakującemu zakończeniu, autorka napisała coś całkiem dobrego. Nie jest to kryminał, ponieważ główne postacie nie rozwiązują żadnego śledztwa, ale z lekka może pod niego podchodzić. Podoba mi się, że autorka wplotła tutaj problemy, które borykają innych ludzi. Nie napisała jak je dokładnie rozwiązać, ale uświadomiła nam, że czasami trzeba działać sercem, nie bacząc na rozum. Spodobał mi się wątek Jeffa i jego chorej na raka matki, która pragnęła zobaczyć swojego syna przed śmiercią. Ale on z tego powodu, że odrzuciła go w dzieciństwie nie chciał do niej pojechać. Na koniec jednak zmienił zdanie, ale niestety przyjechał do niej zbyt późno. Według mnie autorka dobrze sobie poradziła z tą książką.

"Śmierć to śmierć, niezależnie od tego, jak się ją nazwie."***

Podsumowując, "Strefa szaleństwa" jest ciekawą i dobrą powieścią. Sądzę, że warto poświęcić kilka godzin i ją przeczytać. Jeśli pozostałe książki pani Fielding są tak dobre jak ta, to chętnie się z nimi zapoznam. Polecam.

*cytat z książki, strona: 237.
**cytat z książki, strona: 143.
***cytat z książki, strona: 298.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jutro będzie normalnie

Jutro będzie normalnie... Czyli jak? Dobrze, bezpiecznie, czy może odwrotnie - z ogromną dawką adrenaliny? Z pracą, czy może z długim urlopem? Z marud...

zgłoś błąd zgłoś błąd