Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek, który pokochał Yngvego

Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel
Wydawnictwo: Akcent
7,4 (490 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
30
9
71
8
126
7
150
6
81
5
21
4
6
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mannen som elsket Yngve
data wydania
ISBN
9788362180318
liczba stron
340
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

Jarle Klepp ma 17 lat i uczy się w liceum w Stavanger, małym mieście w zachodniej Norwegii. W jego życiu liczą się rock, seks i polityka. Razem z najlepszym kumplem gra w kapeli punkowej, ma świetną dziewczynę, chodzi w czarnym płaszczu i arafatce, a do tego cały czas stara się wyróżnić z tłumu. Wszystko zmienia się, gdy w jego szkole pojawia się nowy uczeń, Yngve – roztargniony marzyciel...

Jarle Klepp ma 17 lat i uczy się w liceum w Stavanger, małym mieście w zachodniej Norwegii. W jego życiu liczą się rock, seks i polityka. Razem z najlepszym kumplem gra w kapeli punkowej, ma świetną dziewczynę, chodzi w czarnym płaszczu i arafatce, a do tego cały czas stara się wyróżnić z tłumu.

Wszystko zmienia się, gdy w jego szkole pojawia się nowy uczeń, Yngve – roztargniony marzyciel lubiący słuchać popu, grać w tenisa i czytać o starożytnym Egipcie. Nagle Jarle ze zdumieniem odkrywa, że nie może przestać o nim myśleć…

„Człowiek, który pokochał Yngvego” to pełna energii i uroku opowieść o zakochaniu, przyjaźni i dorastaniu w czasach, gdy nie znano internetu, a muzyki słuchało się z walkmanów. To porywająca, czasem zabawna, a czasem dramatyczna historia o dojrzewaniu młodego buntownika do miłości i odpowiedzialności. Historia o przeobrażającym się świecie i fascynacji, która zmienia wszystko.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoakcent.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoakcent.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2583
Katarzyna | 2012-06-25
Przeczytana: 24 czerwca 2012

Norwegia, rok 1990, styczeń. Świat bez internetu, telefonii komórkowej, matriksowych sztuczek, za to istotnymi zmianami historyczno - społecznymi. Jako nastolatka także nie miałam komórki, a internet był jeszcze pieśnią przyszłości więc łatwo wpadłam w klimat tej książki, choć w roku 1990 miałam zaledwie 10 lat ;)

Jarle Klepp to siedemnastolatek, który bardzo pragnie być inny niż wszyscy. Jeśli ktoś czegoś słucha, ma jakieś poglądy Jarle zawsze będzie mieć inne i włączy inną płytę od tej, która w tej chwili jest najbardziej popularna. Długie włosy, pryszczata twarz, arafatka i czarny płaszcz to charakterystyczne elementy wyglądu zewnętrznego. Na co dzień spędza czas z przyjacielem Haglem, oraz swoją dziewczyną Katrin, zajmuje go również praca nad tworzeniem zespołu Mathias Rust Band. Wydaje się, że wszystko ma poukładane, ma wybraną ścieżkę "bycia" takim, a nie innym człowiekiem. Wszystko się zmienia gdy do jego szkoły trafia Ynvge Lima i wywraca jego dotychczasowy świat do góry nogami. Samym wyglądem, samym uśmiechem pełnych, pięknych ust. Odtąd wszystko będzie obracało się wokół tego jednego - zakochania w Yngvem i próbie pogodzenia tego uczucia z dotychczasową codziennością i głoszonymi poglądami.

Wpadłam po uszy w tę książkę. Jak łatwo było przypomnieć sobie świat, gdzie żeby skontaktować się z drugim człowiekiem nie korzystało się z klawiatury komputera/laptopa, a kontakt telefoniczny wymagał obecności w domu. Nie chcę popaść w ton pod tytułem "za moich czasów", ale nie ulega wątpliwości, że wtedy rozmawiałam z ludźmi znacznie częściej. Więcej spędzałam czasu poza domem. Teraz dwa dni bez sieci sprawiły, że czułam się odcięta od świata. Ale, zadałam sobie sama to zdumione pytanie - jak to świata? Przecież to wszystko takie wirtualne, nienamacalne.. Ale jak to dzisiaj usłyszałam - rozpakowaliśmy już XXI wiek, więc nie ma co narzekać. Są plusy i minusy wszystkiego. Ale fajnie jest wrócić na chwilę do czasów gdy muzykę nagrywało się z radia prosto na taśmę kasety, którą to taśmę często wciągał zepsuty magnetofon, rozdzierał, lub niemiłosiernie plątał. Do czasów słuchania walkmana, który pożerał baterie w tempie ekspresowym. I do naiwności nastolatka, który wierzy, że już wszystko wie. I pewnego dnia musi się zderzyć z tą bolesną prawdą, że nie tylko nie wie, ale że całe życie będzie musiał się uczyć a i tak się nie dowie do końca.

Książka jednym słowem świetna. I nawet trochę mnie kusi, mnie, która nie przepada za ekranizacjami książek, żeby obejrzeć film na podstawie Człowieka.. :) A póki co chwytam za dalszy ciąg przygód Jarle Kleppa :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zbrodnie w imieniu Chrystusa

Uważam, że książka jest dobra na początek dla kogoś, kto zaczyna się interesować taką tematyką. Autor nie koncentruje się na jednej kwestii, stara się...

zgłoś błąd zgłoś błąd