Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek, który pokochał Yngvego

Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel
Wydawnictwo: Akcent
7,4 (496 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
73
8
127
7
152
6
84
5
20
4
6
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mannen som elsket Yngve
data wydania
ISBN
9788362180318
liczba stron
340
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

Jarle Klepp ma 17 lat i uczy się w liceum w Stavanger, małym mieście w zachodniej Norwegii. W jego życiu liczą się rock, seks i polityka. Razem z najlepszym kumplem gra w kapeli punkowej, ma świetną dziewczynę, chodzi w czarnym płaszczu i arafatce, a do tego cały czas stara się wyróżnić z tłumu. Wszystko zmienia się, gdy w jego szkole pojawia się nowy uczeń, Yngve – roztargniony marzyciel...

Jarle Klepp ma 17 lat i uczy się w liceum w Stavanger, małym mieście w zachodniej Norwegii. W jego życiu liczą się rock, seks i polityka. Razem z najlepszym kumplem gra w kapeli punkowej, ma świetną dziewczynę, chodzi w czarnym płaszczu i arafatce, a do tego cały czas stara się wyróżnić z tłumu.

Wszystko zmienia się, gdy w jego szkole pojawia się nowy uczeń, Yngve – roztargniony marzyciel lubiący słuchać popu, grać w tenisa i czytać o starożytnym Egipcie. Nagle Jarle ze zdumieniem odkrywa, że nie może przestać o nim myśleć…

„Człowiek, który pokochał Yngvego” to pełna energii i uroku opowieść o zakochaniu, przyjaźni i dorastaniu w czasach, gdy nie znano internetu, a muzyki słuchało się z walkmanów. To porywająca, czasem zabawna, a czasem dramatyczna historia o dojrzewaniu młodego buntownika do miłości i odpowiedzialności. Historia o przeobrażającym się świecie i fascynacji, która zmienia wszystko.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoakcent.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoakcent.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 134
Luka | 2011-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2011

Szczerze mówiąc, nie byłabym w stanie napisać o taj książce zwykłej, suchej i pozbawionej emocji recenzji, także nastawcie się na chaotyczną wypowiedź.
Na powieść Tore Renberg'a trafiłam parę miesięcy temu chcąc przeczytać coś godnego uwagi o związkach homoseksualistów, jednak przeczytałam ją dopiero dzisiaj, skończyłam dosłownie piętnaście minut temu i po zbieraniu się tę parę miesięcy byłam w stanie przeczytać, zamknąć, oprzeć się o ścianę i poczuć jak mój żołądek wywraca się do góry nogami.
Siedziałam i myślałam. Siedziałam i uśmiechałam się lekko niczym Yngve wpatrując się w sufit, stukając palcami o okładkę wypożyczonej książki dla zabicia czasu, dla odprężenia od komputera.
"Kim jesteś- pomyślałem.- Jak się nazywasz?"
Słowa na jednej z wielu stron stron sprawiły, że przypomniały mi się wszystkie czytane przeze mnie mangi, ich beznadziejna fabuła, beznadziejne dialogi, beznadziejnie sztuczne postacie. Przypomniało mi się jak dawno nie miałam zaszczytu trzymać w dłoni książki, czegoś co zazwyczaj miało niesamowitą fabułę, rozbudowane dialogi i wyraziste postacie. Przypomniałam sobie i zaczęłam czytać i czytałam jak tylko może czytać człowiek, który od miesięcy nie miał książki w ręku, człowiek, który na nowo odkrywa piękne słowa w równych linijkach, a nie w dumkach narysowanych postaci.
Nie mam pojęcia, czy to właśnie to co opisałam wyżej, czy może magia książki sprawiła, że postawiłam tak wysoką ocenę. Myślę, że wszystko złożyło się po trochu i stworzyło całość, która mnie zaskoczyła, zamroczyła, oczarowała, zażenowała, wyprowadziła z równowagi, rozśmieszyła, zasmuciła.
"Yngve? Śpisz?"
O czym jest "Człowiek.."? O młodym mężczyźnie nazywającym się Jarle Klepp, który zakochuje się w innym chłopaku o imieniu Ynve.
Totalnie gejowska historia nie? nie.
W życiu nie czytałam czegoś mniej gejowskiego, a zarazem bardziej przesyconego miłością do tej samej płci.
A więc o czym tak na prawdę to jest? Jak wiele osób się wypowiada: o dorastaniu, rozterkach pryszczatego siedemnastolatka.
Dla mnie jest to książka przede wszystkim prawdziwa. Na tyle prawdziwa, że siedzę z laptopem na kolanach wpatruję się w biały ekran i próbuję napisać cos na pozór recenzji, czego zwykle robić nie lubię, ponieważ nigdy nie potrafię oddać emocji jakie mnie dotknęły podczas i po czytaniu powieście. Ba, nie potrafię ich nawet nazwać.
Jak oceniłam książkę? dziewięć gwiazdek. To dla mnie niesamowicie dużo. Dlaczego zdecydowałam się na aż tak wielki gwiazdozbiór? Kto normalny po przeczytaniu normalnej książki o nastolatku siada i tępo gapi się w sufit, zdając sobie sprawę, że nieco zmarnowało się część swojego życia? Tylko człowiek, który nie może się otrząsnąć po ciosie jaki dostał czytając niebanalną historię. Niebanalna. Hmmm...niebanalna. Tak można tak powiedzieć, nie była to za żadne skarby powieść, której koniec znało się na początku książki.
Niebanalna...jak pęcherzyki powietrza unoszące się w akwarium naprzeciw mnie, jak historia małego Jezusa w szopce pod choinką obok mnie, jak czas, który odmierza zegarek na mojej ręce. Powiem tylko tyle- myślę, że chwyciłam za tę książkę za wcześnie, porwałam się na coś co owszem zmieniło mój punkt patrzenia na pewne rzeczy, ale sprawiło także, że czuję do teraz nieopisaną pustkę po Yngve, który [spoiler] na koniec książki stał się kimś, kogo nie znałam, stał się dla mnie obcym człowiekiem[koniec spoilera] Razem z bohaterem przeżyłam pewnego rodzaju cios, przez który boję się sięgnąć do książki kontynuującej losy Jarle'go, bo sądzę, że tam nie będzie Yngve, którego pokochałam równie mocno jak narrator. Tam będzie osobna historia, przez ktorą wyblaknie "Człowiek, który pokochał Yngvego".
Także, zastanawiasz się czy wypożyczyć/kupić "Człowiek..."? Powiem tylko, że akcja jest, dialogi są, opisy są, uczucie jest, wulgaryzm jest. ale w tej ramie idealnej książki ukryte zostało piękno, przez które pokochałam Yngvego. Życzę Ci abyś także odnalazł to piękno, usiadł, zastanowił się i z równym zaciekawieniem, zachwyceniem albo otwartym obrzydzeniem, lecz jednak czytał linijka po linijce...
"Wtedy to zrobiłem. Pochyliłem się w jego stronę."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ważka

Dla mnie dużo lepsza część niż poprzednia. Dużo dzieje się wokół samych głównych bohaterów, Agaty i Sławka, co też sprawia, że całość lepiej się czyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd