Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

Cykl: Felix Net i Nika (tom 1)
Wydawnictwo: Powergraph
7,43 (3376 ocen i 326 opinii) Zobacz oceny
10
360
9
511
8
707
7
1 024
6
439
5
207
4
48
3
55
2
12
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8392146603
liczba stron
376
słowa kluczowe
przygoda
język
polski

Inne wydania

Trójka warszawskich gimnazjalistów rozpracowuje gang znikających złodziei. Znajdziecie tu codzienne, szkolne problemy i niecodzienne przygody, komputery, wynalazki, duchy i opowieść o przyjaźni, o jakiej wszyscy marzymy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2004

źródło okładki: www.powergraph.pl

Brak materiałów.
książek: 835
Batalia | 2015-10-05
Na półkach: 2015
Przeczytana: 05 października 2015

Teoretycznie możliwy research

Zachęcona dużym fejmem i oszałamiającą liczbą sprzedanych egzemplarzy, wykorzystałam pierwszą okazję, by usiąść do tej książki. Szybko przyszło rozczarowanie, a z każdą kolejną stroną rosło moje zdziwienie fenomenem całej serii. Rozumiem, że to fantastyka, a targetem są dzieciaki, które w tym wieku łykają wszystko jak młode pelikany. Ale jednak wypadałoby nadać całości nieco realizmu. Konkrety? Proszę bardzo:

- 13-letni geniusz komputerowy powinien już pracować dla NASA, a nie tracić czas na testy z geografii w jakiejś podrzędnej budzie;
- w szkołach nie wywiesza się wyników testów z imionami i nazwiskami uczniów ze względu na ochronę danych osobowych;
- na studiach jest "zaliczenie/brak zaliczenia", tutaj powinna pojawić się informacja, że ktoś dostał dwóję lub jedynkę (bardziej oficjalnie: dopuszczający lub niedostateczny), dodatkowo dopuszczający - jak sama nazwa wskazuje - jedynie uprawnia ucznia do napisania poprawki, a tylko "pała" go to tego obliguje;
- 13-latkowie jadą na rowerach po ulicy, jest to niebezpieczne, a poza tym istnieją jednak - przede wszystkim w Warszawie - ścieżki rowerowe;
- rzekomo moralny program komputerowy, który odmówił pomocy chłopcom na teście z geografii, nagle zmienia ustawienie świateł tak, by na zaplanowany test nie dotarła nauczycielka, co niesie ze sobą o wiele groźniejsze potencjalne konsekwencje;
- szkoły nie mają recepcji, co najwyżej stróżowkę z cieciem;
- w której budzie uczniowie wymyślają nauczycielom ksywki związane bezpośrednio z przedmiotami ich nauczania (Ekierka, Probówka)? przezwiska wymyśla się raczej na podstawie cech charakteru bądź wyglądu i zazwyczaj mają one jednak wydźwięk negatywny;
- rosiczka, która beka (nie mam siły na komentarz);
- najbardziej zdumiewającą częścią tej szkoły jest chyba biblioteka; kobieta w niej pracująca kieruje się pokrętną klauzulą sumienia, bo nie chce, żeby uczniowie czytali o duchach, a jednocześnie wypożycza Netowi "Wiedźmina", gdzie jak wiadomo, przelewają krew, przeklinają i chędożą się na potęgę (to jest gimnazjum, ratunku!); pozostaje jeszcze osobna kwestia filcowych kapci, jak w jakimś pałacyku z posadzkami z XVIII wieku;
- nauczyciele nie mogą iść na urlop w trakcie trwania roku szkolnego, a jedynie na zwolnienie lekarskie;
- dopiero po ok. 1/3 książki wychodzi na jaw, że dzieciaki uczą się w prywatnej szkole, tymczasem jej dotychczasowy opis zdecydowanie bardziej przypominał publiczną (burdel zresztą jest tam tak niesamowity, że dawno powinno się wszystkim zainteresować kuratorium);
- lekcje w Wigilię, serio? (do tej samej kategorii wrzucę ową Wigilię sprowadzoną do żarcia i prezentów);
- Wielki Mur Chiński jest widoczny gołym okiem tylko z niższej orbity okołoziemskiej, ale tak samo jak inne duże obiekty w rodzaju autostrad, lotnisk czy tam, nie jest więc jedyny (wiedza z Wikipedii, czyli teoretycznie research po najniższej linii oporu);
- na koniec perła w koronie: Nika. 13-latka żyjąca od dwóch lat bez ojca, ukrywająca jego śmierć i utrzymująca się z jego renty; naprawdę nikt się nie zorientował? dalsza rodzina, sąsiedzi, szkoła – nikt nie przychodzi od dwóch lat na wywiadówki – listonosz, który przynosi rentę (i wydaje ją dziecku? na jakiej podstawie?), serio, nikt? poza tym absolutnie nie wyobrażam sobie jedenastolatki, która pozbierałaby się po śmierci ojca, zaczęła ogarniać sprzątanie, pranie, gotowanie, gospodarowanie pieniędzmi (opłaca prywatną szkołę, czynsz, rachunki i jedzenie? musiałaby mieć tej renty lekko 2000 zł) i naukę bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz; to się po prostu nie zdarza w tym kraju, panie Kosik, trochę wyobraźni!

Inni już napisali o całkowitym braku napięcia czy miejscami zaskakującej interpunkcji. Wydawałoby się, że przy dziewiątym (!) wydaniu można by już nie powielać niektórych błędów. Szkoda, że zabrakło szacunku dla czytelnika.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna na miesiąc. Styczeń - luty - marzec

Erotyka. Kolejna bajka dla dorosłych o Kopciuszku ;) Dziewczyna spłaca długi ojca , który jest w śpiączce . Pieniądze zdobywa pracując jako dziewcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd