6,01 (81 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
9
7
19
6
25
5
9
4
7
3
6
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-247-2508-3
liczba stron
112
słowa kluczowe
koty
język
polski
dodała
Ag2S

Ciepła i krzepiąca opowiastka wybitnego pisarza z życia ludzi i… kotów przenosi nas na podwórko kamienicy, gdzie przybłąkała się biała kotka z dwojgiem kociąt. Idzie zima i nieoczekiwanym gościom trzeba pomóc. Stronnictwo „kociarzy”, któremu przewodzi pani Irena, musi jednak walczyć z tymi, którzy najchętniej by się pozbyli intruzów i domku, postawionego dla nich w ogrodzie… Galeria...

Ciepła i krzepiąca opowiastka wybitnego pisarza z życia ludzi i… kotów przenosi nas na podwórko kamienicy, gdzie przybłąkała się biała kotka z dwojgiem kociąt. Idzie zima i nieoczekiwanym gościom trzeba pomóc. Stronnictwo „kociarzy”, któremu przewodzi pani Irena, musi jednak walczyć z tymi, którzy najchętniej by się pozbyli intruzów i domku, postawionego dla nich w ogrodzie… Galeria najróżniejszych postaci, kotów, psów, a nawet ptaków w historii o urodzie i radości życia, jaką potrafią wykrzesać z nas zwierzęta.

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (217)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2659
Monika | 2013-02-17
Na półkach: Zwierzakowo, Przeczytane, 2013
Przeczytana: 17 lutego 2013

Miałam do szczęście wychowywać się wśród psów, kotów, kur, gołębi i drzew. Ludzie współżyli wtedy ze zwierzętami i przyrodą. Ale to było bardzo, bardzo dawno temu.
Teraz, coraz częściej i ku mojemu ogromnemu przerażeniu, ludziom przeszkadza wszystko. Od wróbelka robiącego kupy zaczynając, na drzewie zasłaniającym widok z okna kończąc. Zamykamy się na betonowych osiedlach, w betonowych dżunglach, otaczamy hiper- i supermarketami. Nie podoba mi się ta droga ludzkości.

Ta książka jest hołdem złożonym tym, którzy na taką egzystencję się nie godzą. Polecam po pierwsze przeczytać, po drugie cieszyć oczy tymi żywymi stworzeniami, które jeszcze się niedaleko nas uchowały.

książek: 2785
Ela | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 19 marca 2014

Krótka opowiastka o życiu kociej rodziny i o stosunku ludzi do zwierząt. Przedstawia nam nie tylko różnice w podejściu ludzi do kotów, a także procesy zmian samych kotów pod wpływem kontaktów z ludźmi. Taka kocio – ludzka solidarność. Ciepła, wyruszająca, raczej prawdziwa, tylko trochę za bardzo wprost. Jestem zaprzysięgłą kociarą, ale (gdybym nie miała tego w genach) to nawet mnie ta przypowiastka nie przekonałaby do konieczności opiekowania się bezdomnymi zwierzętami.

Książka jakich wiele. Czyta się dobrze, ale unoszący się z niej smrodek dydaktyczny psuje całą przyjemność. Opowieść przeznaczona raczej dla młodego czytelnika. Bardzo młodego.

książek: 6572
allison | 2013-06-25
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 24 czerwca 2013

To najsłabsza książka Nowakowskiego, spośród tych, które przeczytałam.
Owszem, jest ciepła, optymistyczna, momentami wzruszająca, ale jednocześnie banalna i o zbyt dydaktycznym zacięciu - fragmenty dotyczące konieczności niesienia pomocy zwierzakom brzmiały, jak dla mnie, nachalnie i pouczająco, zbyt infantylnie.

W opowiedzianej historii nie znalazłam niczego nowego, odkrywczego... Plusem na pewno są portrety postaci, ale w innych opowiadaniach wyszły one autorowi znacznie lepiej.

Można przeczytać, ale nie należy nastawiać się na porywającą lekturę.

książek: 2317
Jale | 2015-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2015

Strasznie nieporadnie skonstruowana nowela, wręcz rodzaj rozdętego gazetowego fabularyzowanego felietonu, mówiącego o sąsiedzkich przepychankach w temacie kilku podwórkowych kotów. Koty są jednak przedstawione jakoś sztywno i z niewielkim wdziękiem, sąsiedzi to zgraja zupełnie stereotypowych, szablonowych postaci, a "zdarzenia" (kot odszedł, kot przyszedł, kot jadł, sąsiadka dokarmiała, a sąsiad się wymądrzał) nie potrafią wzbudzić choć cienia ciekawości. Ot, ględzenie kogoś, kto przez kwartał siedział sobie w oknie i obserwował koty chodzące koło śmietnika, a potem postanowił o tym napisać, nie trudząc się nawet o stworzenie czegoś, co by mogło udawać fabularną oś. Nudna strata czasu.

książek: 172
DominikaW | 2013-04-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Cudowna książka o niezwykłych rzeczach zwykłych, które dzieją się na naszym podwórku, pod blokiem. I o tym, jak koty potrafią łaczyć i dzielić ludzi. Polecam!

książek: 2865
Krystyna | 2012-01-06
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 06 stycznia 2012

Opowieść o kotce z młodymi, która przybłąkała się na podwórko pewnej kamienicy w dużym mieście. Napisana prostymi słowami, bez ozdobników i ckliwych wynurzeń, relacja o losach kociej rodzinki oraz wpływie, jaki wywarła na lokatorach kamienicy i ich wzajemne relacje. Warto przeczytać - stron niezbyt dużo, ale skłania do przyjrzenia się temu, co dzieje się wokół nas.

książek: 2866
Basia | 2013-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2013

Jestem także miłośniczką kotków, ale lektura bardzo mnie rozczarowała, prosta jak drut, nudna, dobra dla starych samotnych babulinek dokarmiających biedne kotki za oknem i nie miejących innych celów w swoim życiu. Nie polecam.

książek: 1053
Mary | 2011-11-03
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 02 listopada 2011

http://marysantag.blogspot.com/

W swojej najnowszej książce Marek Nowakowski spuszcza nieco z tonu. Zagłębia się w przestrzenie powierzchowne, zajmuje tematami codziennego życia. Nie oznacza to jednak, iż należy ową pozycję pominąć. „Domek trzech kotów” jest doskonałym przykładem na to, że pisać można o wszystkim i o niczym.

Nowakowski w stustronicowej opowiastce zamknął losy kociej rodziny, która pewnego dnia pojawia się w stosie jesiennych liści na podwórku jednego z wielu domów, znajdujących się w jakimś większym mieście. Niedoprecyzowanie lokalizacji sprawia, iż opowieść może rozgrywać się wszędzie. Codziennie gdzieś tam, tworzą się podobne historie. Losami kotki Białej i jej dwóch malutkich kociąt przejęli się mieszkańcy kamienicy. Pierwsze skrzypce gra Pani Irena – zagorzała wielbicielka kotów, codziennie dokarmiająca nowych lokatorów. Wraz z panem Darkiem, panem Alfredem, panią Bożeną i jej synem, działaczką fundacji opiekującej się bezdomnymi zwierzętami, panem mecenasem...

książek: 2298
Agnieszka | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2013

Hm, szczyt sztuki literackiej wg mnie to nie jest, ale treść ogólnie pozytywna, z elementami mniej lub bardziej smutnymi. Całość zbyt powierzchowna, szkicowa, jakby ktoś ot tak, pobieżnie dotknął tematu...

książek: 343
porcelajn | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: styczeń 2014

Lekka historia, jednak niezwykle banalna i przeciętna. Bez wyraźnej pointy, bardzo przewidywalna i niestety po 50 stronach robi się nudna. Nie wiadomo czy głównym tematem powiastki jest kocia rodzina czy też waśnie sąsiedzkie. Mimo wielu wad książka wydaje się emanować tęsknotą do czasów, kiedy to sąsiedzi byli dla siebie mili i życzliwi, a zwierzęta zawsze mogły znaleźć ratunek na osiedlowych podwórkach.
Opowieść idealna na jeden z zimowych wieczorów, bo też i jej długość pozwala na rozprawienie się z historią w kilkadziesiąt minut. Zwłaszcza dla miłośników zwierząt.

zobacz kolejne z 207 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nie żyje Marek Nowakowski

Polski pisarz, scenarzysta i publicysta zmarł w wieku lat 79. 9 maja ukazała się jego ostatnia książka zatytułowana "Dziennik podróży w przeszłość" - obejmująca okres późnych lat 40. do początku 50. XX wieku


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd