Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sfera Armilarna

Cykl: Oko jelenia (tom 6)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,13 (1943 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
135
9
175
8
420
7
638
6
363
5
129
4
44
3
26
2
7
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375744811
liczba stron
432
słowa kluczowe
oko jelenia, pilipiuk, Marek, Hanza
język
polski
dodał
Casthaluth

Wojna. Okaleczona, stojąca nad grobem Hanza jest jeszcze w stanie ująć i ukarać tego, kto złamał jej prawa. Maj, Anno Domini 1560. Gdańsk. Staszek czuwa nad śmiertelnie ranną Helą. Nie widzi zaciskającej się pętli. Niebawem kolejny wilczy ogon zaznaczy śmierć kolejnego przyjaciela. Pomoc nie nadejdzie - Marek strzeżony przez hanzeatyckich zabójców podejmuje desperacką decyzję... Już za późno...

Wojna. Okaleczona, stojąca nad grobem Hanza jest jeszcze w stanie ująć i ukarać tego, kto złamał jej prawa.

Maj, Anno Domini 1560. Gdańsk. Staszek czuwa nad śmiertelnie ranną Helą. Nie widzi zaciskającej się pętli. Niebawem kolejny wilczy ogon zaznaczy śmierć kolejnego przyjaciela. Pomoc nie nadejdzie - Marek strzeżony przez hanzeatyckich zabójców podejmuje desperacką decyzję...

Już za późno na intrygi. Rozbitkowie z innych czasów są w tym świecie anomalią. Los się ich nie ima i nie będą mieli przyszłości. Uczepieni nadziei na przetrwanie desperacko poszukują mitycznego Oka Jelenia...

Wstęgi ludzkich losów łączą się jak w sferze armilarnej: Ty trzymasz w ręce swój świat i ja trzymam świat w ręce. Jak mówi stare kozackie przysłowie – kto jest durniem, niech umrze jako niewolnik.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Wisienka na torcie

Wielu pisarzy pragnie stworzyć w swoim życiu coś niepowtarzalnego, co sprawi, że ich nazwiska na zawsze zostaną zapamiętane, lub raczej – zapamiętane lepiej niż inne. Wiele pomysłów na książkę nie ma okazji ujrzeć światła dziennego, gdyż albo autor nie jest pewien, czy jego pomysł jest wystarczająco dobry, albo też obawia się niedocenienia z racji swej niewielkiej popularności. Z pewnością wiele z owych koncepcji mogłoby okazać się hitami. Niestety nigdy nie dowiemy się, co kryje się w umysłach niektórych pisarzy. Andrzej Pilipiuk wykazał się pewną odwagą, postanawiając zrealizować jeden z takich długo skrywanych i dojrzewających pomysłów, tworząc cykl „Oko Jelenia”. I dzięki mu za to.

„Oko Jelenia” to historia z pogranicza science-fiction i fantasy, opowiadająca o losach kilkorga ludzi przeniesionych w czasie w celu wypełnienia ważnego zadania. Brzmi banalnie? Na szczęście tak nie jest. Pilipiuk zgrabnie łączy elementy różnych gatunków fantastyki, tworząc dzieło oryginalne, któremu – dzięki prostemu schematowi przeniesienia w czasie i przestrzeni – nadaje nutkę świeżości. Cykl ten – zgodnie z zapowiedziami autora – pierwotnie miał zawierać się w siedmiu tomach, ostatecznie jednak padło na sześć. „Sfera Armilarna”, będąca tomem szóstym, jest zatem księgą ostatnią, która wyjaśnia wszelkie wątpliwości i ostatecznie kończy historię Marka, Staszka i Heli. Wydaje się to dobrym rozwiązaniem, gdyż usilne przeciąganie opowieści czasem obraca się przeciwko autorowi.

Fabuła „Sfery...

Wielu pisarzy pragnie stworzyć w swoim życiu coś niepowtarzalnego, co sprawi, że ich nazwiska na zawsze zostaną zapamiętane, lub raczej – zapamiętane lepiej niż inne. Wiele pomysłów na książkę nie ma okazji ujrzeć światła dziennego, gdyż albo autor nie jest pewien, czy jego pomysł jest wystarczająco dobry, albo też obawia się niedocenienia z racji swej niewielkiej popularności. Z pewnością wiele z owych koncepcji mogłoby okazać się hitami. Niestety nigdy nie dowiemy się, co kryje się w umysłach niektórych pisarzy. Andrzej Pilipiuk wykazał się pewną odwagą, postanawiając zrealizować jeden z takich długo skrywanych i dojrzewających pomysłów, tworząc cykl „Oko Jelenia”. I dzięki mu za to.

„Oko Jelenia” to historia z pogranicza science-fiction i fantasy, opowiadająca o losach kilkorga ludzi przeniesionych w czasie w celu wypełnienia ważnego zadania. Brzmi banalnie? Na szczęście tak nie jest. Pilipiuk zgrabnie łączy elementy różnych gatunków fantastyki, tworząc dzieło oryginalne, któremu – dzięki prostemu schematowi przeniesienia w czasie i przestrzeni – nadaje nutkę świeżości. Cykl ten – zgodnie z zapowiedziami autora – pierwotnie miał zawierać się w siedmiu tomach, ostatecznie jednak padło na sześć. „Sfera Armilarna”, będąca tomem szóstym, jest zatem księgą ostatnią, która wyjaśnia wszelkie wątpliwości i ostatecznie kończy historię Marka, Staszka i Heli. Wydaje się to dobrym rozwiązaniem, gdyż usilne przeciąganie opowieści czasem obraca się przeciwko autorowi.

Fabuła „Sfery Armilarnej” zaczyna się chwilę po tym, jak Staszek brawurowo uwalnia Marka z więzienia (akcja godna samego Lisa Reinicke) i ten wsiada na pokład statku opuszczającego Gdańsk. Jak się niestety okazuje, Marek z jednej niewoli trafia do drugiej – tym razem zostaje zamknięty w tajnym więzieniu Hanzy. Staszek natomiast kontynuuje śledztwo przeciwko wrogom tej organizacji i pielęgnuje ciężko ranną Helę. Sprawy nie do końca idą po myśli Marka i Staszka; niebawem docierają niepokojące wieści od Łasicy, a bohaterów dotyka wstrząsająca tragedia. W miarę rozwoju fabuły coraz trudniej oderwać się od czytania. Pilipiuk zamiast rozwiązywać zagadki, zdaje się budować kolejne ich poziomy, aby na samym końcu powieści uderzyć z całą mocą i zburzyć misterną konstrukcję niespodziewanym rozwiązaniem. Mnie takie zakończenie wydarzeń satysfakcjonuje. Rozwikłania głównych zagadek – sprawy Hanzy i poszukiwaczy Oka Jelenia – wydają się z perspektywy całego cyklu bardzo adekwatne. „Sfera Armilarna” jest zatem idealnym zwieńczeniem całego cyklu – swoistą wisienką na torcie.

Nie będę się za wiele rozpisywał o stylu Pilipiuka, bowiem po tę książkę sięgną tylko ci, którzy przeczytali poprzednie tomy cyklu. Proza jest lekka, przyjemna i łatwo przyswajalna dla czytelnika, język nie jest stylizowany na mowę szesnastowieczną, miejscami tylko znajdziemy jakieś archaizmy, które jednak nie rażą. Wydawnictwo zachowało stosowaną w poprzednich tomach szatę graficzną i (jak przystało na solidnie wydane książki Fabryki Słów) błędów w tekście nie doświadczymy.

Odnosząc się jeszcze do całości cyklu, chciałbym zwrócić uwagę na ogrom pracy, jaką Pilipiuk włożył w zdobycie wiedzy niezbędnej do wiarygodnego przedstawienia epoki, o czym sam z resztą opowiada w posłowiu do „Sfery Armilarnej”. Jestem pod wielkim wrażeniem.

Kto czytał poprzednie tomy, a za „Sferę” jeszcze się nie zabrał, niech nadrobi tę zaległość jak najszybciej. A pozostałym – szczególnie fanom niebanalnej fantastyki, którzy lubią odpłynąć w nieznane krainy – gorąco polecam cykl „Oko Jelenia”. Nawet miejsca tak znajome jak Gdańsk, w wydaniu Pilipiuka zyskują nowego smaku, a świetny styl autora pozwala poczuć, jakby przemierzało się je razem z bohaterami. I o to właśnie chodzi w fantastyce.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3659)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2070
onika | 2013-09-01
Przeczytana: sierpień 2013

I cóż…zakończyła się moja przygoda z „Okiem Jelenia”. Szczerze powiem, nie była to miłość od pierwszego przeczytania. Po pierwszym tomie „Droga do Nidaros” byłam po prostu zniechęcona…i do całego cyklu i do autora. Jednak pan Pilipiuk zasiał ziarenko ciekawości w mojej głowie i po prostu musiałam się dowiedzieć, jak autor zakończy całą historię. I jak wybrnie z tego, co namotał. Najpierw zniszczył Ziemię, przeniósł Marka (nauczyciela informatyki) i Staszka (siedemnastoletniego licealistę) z Polski XXI w. do Norwegii w wiek XVI, kazał spotkać Helenę, polską szlachciankę z XVIII w. i wszystkich połączył misją zdobycia tajemniczego Oka Jelenia, którą to misje zleca im kosmita Skraat. Dodatkowo bohaterowie zostają uwikłani w konflikty Hanzy.

No i z tej ciekawości przeczytałam wszystkie tomy „Oka jelenia”. Raz było gorzej, raz lepiej. Niewątpliwą zaletą książek jest przedstawienie szesnastowiecznych realiów historycznych: od opisu wyglądu miast, sytuacji politycznej, po mentalność...

książek: 254
Northman | 2016-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 maja 2016

Znakomita część cyklu! Po "Triumfie lisa Reinicke" bardzo się obawiałem co też przyniesie kolejny tom, lecz Pilipiuk wrócił na dobre tory, pokazał na co Go stać, a dzięki temu historia "Oka Jelenia" zyskała świetne zakończenie.

Tom zamyka w zasadzie wszystkie rozpoczęte przez autora wątki, spina je klamrą, nadając całości opowieści sensu, którego momentami brakowało w trakcie lektury poprzednich tomów. Cała opowieść wraz ze "Sferą Armilarną" nabiera... smutnej głębi, nostalgii... jakoś tak przykro się człowiekowi robi, że to już naprawdę rozstanie z poznanymi wcześniej bohaterami... To zabawne, sam przecież wielokrotnie na tę historię narzekałem, a teraz... brakuje mi i realiów wykreowanych przez Pana Andrzeja i Jego bohaterów...

Smutek bijący w tej części wynika tak naprawdę z refleksji nad nieuniknionym biegiem zdarzeń, biegiem historii którego nie sposób odwrócić, nad przemijaniem, które dosięgnie wszystkich i wszystko... Może o to właśnie w całej tej, sześciotomowej opowieści...

książek: 418
ishara | 2016-10-16
Przeczytana: 15 października 2016

'Strefa Armilarna' miała być ostatnią częścią cyklu Oko Jelenia, dlatego znajdziemy tu zakończenie wszystkim wątków podjętych przez autora na przestrzeni sześciu tomów. Książka ładnie spina całość, mimo to treść jest pełna niespodzianek, zwrotów akcji i zaskakuje czytelnika w najmniej spodziewanym momencie. Zakończenie nie jest typowym happy endem i chwała za to Pilipiukowi! Zwieńczenie cyklu jest zupełnie nieoczywiste i jak najbardziej godne 6-tomowej powieści. Choć powstała jeszcze jedna część, to właśnie 'Strefa Armilarna' jest właściwym zakończeniem historii, a 'Sowie zwierciadło' tylko miłym dodatkiem dla fanów, którzy są ciekawi dalszych przygód Marka, Staszka i Heli.

książek: 2170
wiejskifilozof | 2014-06-19
Na półkach: Przeczytane

No to mam już to a sobą i bardzo dobrze.Bo co jak co ale cykl Oko Jelenia nie jest moją bajką.
Nie podoba mi się ten cykl,cieszę się że już się skończył.
Co to tej książki,to owszem napisana jest zgrabnie,tu nie mam żadnych wątpliwości.
Przypomniałem sobie kilku znajomych,Hela czy też Maksym.
Pilipiuk żegnając nas z tym cyklem pragnie otworzyć owe dawniejsze czasy,uważam że robi to dobrze.Ale,po co człowiek dodaję te swoje poglądy.
Ja już je znam i nie bardzo chcę o nich ciągle wiedzieć.
Jak choćby te o premierze Korwin-Mikke.Kto jak kto,ale tego pana raczej bym nie chciał widzieć na stołku premiera.
Na koniec tylko napiszę,że dla mnie najlepsze u Pilipiuka to Wędrowycz i zbiory opowiadań.

książek: 2028

Ostatnia część serii Andrzej Pilipiuka pt. "Oko Jelenia".
Rok 1560. Staszek czuwa nad śmiertelnie ranną Helą. Marek jest więziony przez Hanzę. Lecz znów zaczynają pojawiać się wilcze ogony, a pętla coraz bardziej się zaciska. Być może to ostatnia szansa by znaleźć Oko Jelenia i uratować swoje życie.
W pewien perwersyjny sposób cieszę, że mam już tę serię za sobą. Spędziłam z nią wiele czasu, lecz chyba każdy zauważył już, że czas już kończyć. Niespieszna akcja coraz bardziej spowalniała... I nie ominęło to również tego tomu. Na początku powiewało nudą. Potem pojawiła się akcja i zaskakujące wydarzenie. A następnie znowu w dół. Samo zakończenie również okazało się trochę niedorobione, jakby zupełnie przypadkowe. Nie umiem tego wyjaśnić, po prostu czegoś mi brakowało.
Tęskniłam też za Helą, która była jedną z moich ulubionych postaci i chyba najbardziej wyrazistą ze wszystkich. To, że na koniec Staszkowi udało się ją uratować, a ona się w nim znowu zakochała - mocno naciągane. I...

książek: 449
Przemysław Zyra | 2015-01-07
Na półkach: Polecam, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Byłem jednym z tych czytelników, którzy niecierpliwie czekali na kolejne tomy i wyczekiwali ich sprawdzając nowinki na stronie autora. Musicie zatem wyobrazić sobie moje rozczarowanie, skoro autor zapowiadał 12 tomów! A tu końcówka na 6 tomie. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że autor po prostu śpieszył się z zakończeniem. I to mój minus dla tego tomu. Poza tym plusy przeważają, bo czyta się świetnie i z dużą przyjemnością.

książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2011-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2011

Wciągnęło mnie "Oko jelenia" polubiłem bohaterów wykreowanych przez Pilipiuka, no i pomysł podróży w XVI wiek jest niezwykły i oryginalny. Autor dobrze rozpoczął. Ciekawie zaczął pokazywać w pierwszych tomach ludzką mentalność tubylców z tego okresu, jak i podróżników w czasie oraz interakcje jednych z drugimi. Jednak przyznać trzeba, że koncepcja cyklu książek zawierająca w sobie mix kilku gatunków literackich przerosła autora, któremu zwyczajnie zabrakło pomysłów, co z tym dalej ma robić? Z ostatnią szóstą częścią "Oka jelenia" noszącą tytuł "Sfera armilarna", którą teraz recenzuję autor zrobił to co mógł zrobić najgorszego. Napisał to jakby chciał a nie mógł, nie wymyślił nic nowego, ani zaskakującego. Książkę czyta się paskudnie, ma się ochotę ją rzucić w kąt i do niej nie wracać! Tylko ciekawość co będzie dalej, jak ta przygoda się zakończy pozwala jakimś cudem wytrwać do końca.

W tym tomie 90 % akcji na finalną część wcale nie wygląda, ponieważ dzieje się...

książek: 100
Bodzepor | 2014-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2014

Zgrabne zakończenie całkiem niezłej serii. Mimo, że poziom poszczególnych tomów był dość nierówny, to jednak nigdy nie spadał tak bardzo, żebym miał ochotę cisnąć książkę w kąt (choć w paru miejscach Pilipiuk niebezpiecznie ocierał się o dłużyzny). Myślę, że z uwagi na niezbyt często poruszaną, ale jakże ciekawą tematykę północno-wschodnich obszarów Europy XVI wieku Oko jelenia mogłoby być dobrym materiałem na serial telewizyjny, a może i nawet na regularną trylogię filmową, zwłaszcza, że dochodzi tutaj zawsze popularny motyw podróży w czasie i kosmitów. Może kiedyś się to ziści?:>

książek: 7170
tsantsara | 2015-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2015

Zacząłem czytać cykl nie po kolei, ale mam wrażenie, że czytanie kolejno nie jest konieczne. Ba, może mieć nawet plusy, ponieważ przy Wędrowyczu i do języka opowiadania (zbyt potoczny, przez to nużący, nudny), i do prowadzenia akcji miałem zastrzeżenia: były proste, jak budowa cepa. Tu znajdziemy trochę stylizacji, które nieco wprowadzają w epokę, ale nie przeszkadzają. Lektura przez to jest nieco ciekawsza, ponieważ zajmuje to na chwilę wyobraźnię.
W sążnistym posłowiu autor kreśli tło powstawania tego cyklu, wspomina swoje podróże do Skandynawii i zabiegi źródłoznawcze, by adekwatnie i bez błędów oddać prawdę miejsca i epoki - materiały i przedmioty, jakimi się tam i wówczas posługiwano. Może i dobrze, że zwraca na to uwagę, ponieważ, prawdę mówiąc, podczas czytania raczej się tego nie zauważa, że autor odwalił kawał dobrej, dokumentacyjnej roboty. Ale bo też może objawia się to nie inaczej, jak brakiem zawodu po zamknięciu okładki tomu?. Liczę na to, że cofanie się do początku...

książek: 596
Kosa | 2011-08-12
Przeczytana: 11 sierpnia 2011

Oj, panie Andrzeju! Niby dobrze, ale nie do końca. Mam wrażenie, że zabrakło chęci i pomysłu na dokończenie niektórych wątków (łasica, która nagle zwalnia bohaterów z wykonania zadania? i ten kot, który pojawia się ni z gruchy ni z pietruchy?). Te i kilka innych rzeczy zrodziły w mojej głowie jednoznaczne pytanie: WHAT THE FUCK?! Nie oczekuję, że wszystkie historie będą zamknięte, bo należę do czytelników lubiących otwarte zakończenia, ale spodziewałam się więcej po finalnym tomie. W gruncie rzeczy wszystko, co działo się w ostatnich dwóch częściach można było ograniczyć do jednej. Fabuła wlecze się niemiłosiernie, ratują ją "rozdziały" ze Staszkiem i jego śledztwem, bo te, w których Marek przebywa we wrakowisku ma się ochotę po prostu pominąć.
Ale żeby nie było. Jako fanka "Oka jelenia" jestem zadowolona ze szczęśliwego, wzruszającego zakończenia. Za całokształt serii daję 6/10.
Oddaję hołd panu Andrzejowi za tak rzetelne przygotowanie tła historycznego z najmniejszymi detalami,...

zobacz kolejne z 3649 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd