Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłosna ballada

Tłumaczenie: Zofia Sroczyńska
Seria: Koliber
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,69 (16 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
5
6
6
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
196
język
polski
dodała
BethLuisNion

Książka zawiera 6 opowiadań: Włamywacz z Shady Hill, Miłosna ballada, Państwo Hartley, Chłopiec w Rzymie, Brimmer, Miasto pogrzebanych nadziei.
Wyboru opowiadań dokonano z tomów: The Housebreaker of Shady Hill, Some People, Places, Things that will not Appear in my Next Novel

 

źródło opisu: opisane wydanie

źródło okładki: zdjęcie

Brak materiałów.
książek: 336
Tomasz Wojewoda | 2017-05-10
Przeczytana: 10 maja 2017

NA PRZEDMIEŚCIACH NOWEGO JORKU WYRÓSŁ WIŚNIOWY SAD

Tak oto do mojego osobistego grona autorów niesłusznie zapomnianych i wartych czytania dołącza dziś John Cheever (1912-1982) – pisarz amerykański, wielokrotnie nagradzany (m.in. Nagrodą Pulitzera, National Book Critics Circle Award, National Book Award), uznawany przez krytyków za jednego z najważniejszych dwudziestowiecznych twórców opowiadań („short fiction”). W naszym kraju natomiast już niemal zapomniany – po polsku ukazały się zaledwie cztery jego powieści i tyle samo zbiorów opowiadań. Ostatnia książka Cheevera ukazała się w Polsce w 1991 roku. Jedną z nich jest właśnie omawiana „Miłosna ballada”, opublikowana w 1977 roku nakładem wydawnictwa Książka i Wiedza, w ramach popularnej serii „Koliber”. Tomik ten zawiera sześć opowiadań amerykańskiego pisarza i może być uznawany za reprezentatywną próbkę jego twórczości, gdyż wyboru dokonano z dwóch różnych oryginalnych zbiorów – „The Housebreaker of Shady Hill And Other Stories” (1958) i „Some People, Places and Things That Will Not Appear In My Next Novel” (1961).

John Cheever bywa nazywany „Czechowem przedmieść”, gdyż podobnie jak autor „Wiśniowego sadu” opisywał życie klasy średniej, drobnomieszczaństwa, z dozą specyficznego humoru krytykując zaobserwowane postawy zwykłych mieszkańców nowojorskich suburbii. Są to najczęściej ludzie, którzy osiągnęli swoją „małą stabilizację”, a w efekcie nowy, wyższy status, który panicznie boją się utracić. W opowiadaniu otwierającym tomik – „Włamywacz z Shady Hill”, czyli historii pracownika fabryki folii spożywczej poznajemy losy rodziny, która ma „ładny domek z ogródkiem, a w nim specjalny kącik, gdzie pieczemy mięso na świeżym powietrzu” (str. 7). Główny bohater wyznaje: „Miewałem już różnego rodzaju napady melancholii – tęskniłem do krajów, których nigdy nie widziałem, i marzyłem, żeby stać się kimś, kim oczywiście nigdy być nie mogłem” (str. 20). Z kolei w ostatnim opowiadaniu pt.: „Miasto pogrzebanych nadziei” poznajemy prowincjonalną rodzinę Evartsów, udającą się po raz pierwszy w życiu do Nowego Jorku. Ciekawie opisuje Cheever sposób, w jaki byli ubrani: „Jego lekkie półbuciki spoczywały przypuszczalnie w głębi szafy od czasu pogrzebu ojca lub ślubu brata. Ona pierwszy raz włożyła swoje nowe rękawiczki, które dostała na gwiazdkę dziesięć lat temu” (str. 162). Trzeba przyznać, że John Cheever uderza celnie, i czyni to tak, by bolało. Przypomina mi się nieśmiertelne opowiadanie Charlesa Bukowskiego, w którym opisuje jak wróciwszy kompletnie pijany do domu rodziców, wdał się z nimi w kłótnię, po czym znokautował własnego ojca, wcześniej narzygawszy na „wspaniały dywan ze wzorem drzewa życia”. Historyczny paw, którym Bukowski upstrzył dywan, był w pewnym sensie symbolem buntu przeciwko wartościom, reprezentowanym przez cheeverowskie postaci.

Wszystkie historie opowiedziane przez Cheevera w „Miłosnej balladzie” kończą się pozbawione puenty, na którą zwykle oczekuje czytelnik, w atmosferze suspensu. Tymczasem prawie nigdy nie wiadomo, jakie były dalsze losy bohaterów – jak na przykład w moim ulubionym opowiadaniu zbioru, „Państwo Hartley”. Rozpadające się małżeństwo, by ratować swój związek podróżuje szlakiem miejsc, w których niegdyś byli szczęśliwi, pewnego dnia trafiają do pensjonatu, w którym gościli już osiem lat wcześniej, kilkudniowy pobyt kończy się tragiczną śmiercią ich córki . Nie dowiadujemy się absolutnie niczego na temat tego, czy zostali razem – „ (...) dotknięci straszliwym ciosem rodzice wyszli przed dom, w oszałamiające piękno nocy, gdyż rozrzucone po niebie konstelacje gwiazd zdawały się świecić w mroźnym, czystym powietrzu jaśniej niż światła w oknach pensjonatu i w domach miasteczka. Pan Hartley pomógł żonie wsiąść do samochodu, otulił jej nogi pledem i wyruszyli w długą, długą drogę” (str. 97). Cheever pośpiesznie kończy opowiadanie, zwyczajnie dając czytelnikowi w twarz. Wszystkie te opowiadanie sprawiają zatem wrażenie czegoś w rodzaju epizodów, wyimków z życiorysów nieciekawych ludzi, pozbawionych przeszłości, jak i przyszłości.

To zupełnie drugi biegun literatury amerykańskiej przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, tak różny od tworzących, wściekle imprezujących i buntujących się w tych samych latach członków Beat Generation – Kerouaka, Burroughsa, Ginsberga, czy choćby od nie pozwalających na jednoznaczną klasyfikację Millera i wspomnianego już Bukowskiego. A jednak osiągnięty efekt – realistyczna krytyka drobnomieszczańskiej moralności, obłudy, ciasnoty umysłowej. Beatnicy uciekali od tego, czego nienawidzili – w alkohol, narkotyki, swoje wewnętrzne pejzaże. John Cheever natomiast zajrzał do gardła diabłu filisterstwa, uzyskując podobny efekt, przy użyciu zgoła odmiennych środków. Dlatego uważam, że to wciąż dobra, mimo iż nie najmłodsza już proza – warta czytania, gdyż opisana w niej społeczna problematyka, jest – niestety – ponadczasowa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Listy z dziesiątej wsi

Pomysł na fabułę może i ciekawy, ale warstwa językowa totalnie leży. Autorka słabo włada polszczyzną, konstruuje zawiłe zdania, słownictwo jest ubogie...

zgłoś błąd zgłoś błąd