Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Woda dla słoni

Tłumaczenie: Mariusz Ferek
Wydawnictwo: Rebis
7,19 (2539 ocen i 322 opinie) Zobacz oceny
10
197
9
297
8
498
7
798
6
468
5
186
4
49
3
35
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Water for Elephants
data wydania
ISBN
978-83-7301-972-0
liczba stron
404
słowa kluczowe
miłość, przygoda, zwierzęta
język
polski
dodała
Rose

Porywająca opowieść o niezwykłej miłości i wielkiej przygodzie, która na zawsze odmieniła życie wszystkich bohaterów. Jacob Jankowski to żywiołowy student weterynarii, jego świat przewartościowuje wiadomość o śmierci rodziców. Pod wpływem impulsu rzuca studia i przyłącza się do wędrownego cyrku, który staje się dla niego zarówno zbawieniem, jak i piekłem na ziemi. Z determinacją próbuje...

Porywająca opowieść o niezwykłej miłości i wielkiej przygodzie, która na zawsze odmieniła życie wszystkich bohaterów. Jacob Jankowski to żywiołowy student weterynarii, jego świat przewartościowuje wiadomość o śmierci rodziców. Pod wpływem impulsu rzuca studia i przyłącza się do wędrownego cyrku, który staje się dla niego zarówno zbawieniem, jak i piekłem na ziemi. Z determinacją próbuje odnaleźć się w tym pełnym skrajnych emocji świecie, sytuację komplikuje jednak uczucie do pięknej Marleny, żony charyzmatycznego tresera Augusta.

Woda dla słoni to mądra, wzruszająca i zabawna powieść, barwni bohaterowie i porywająca narracja wciągają bez reszty.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2011

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 537
gabith | 2016-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2011

Książka jest rewelacyjna i jednocześnie okropna. Kiedy zaczęłam ją czytać, wiedziałam, że nie powinnam… Przewracałam każdą stronę z lękiem co tam znajdę… Przeczytawszy jakieś trzy czwarte miałam uczucie, że rozchoruję się z powodu tej książki… Fascynowała mnie i jednocześnie bałam się, że za chwilę przeczytam coś okropnego i będę tego długo żałować…
Na szczęście zakończenie wynagrodziło mi to wszystko, czego się bałam i co, przeczytawszy, odsuwałam natychmiast w najdalsze zakątki umysłu, żeby o tym zapomnieć, żeby tego nie widzieć w wyobraźni… Powtarzałam sobie, że to tylko książka, nie wiesz czy coś z tego kiedykolwiek mogło się naprawdę wydarzyć…
Te okropności to oczywiście traktowanie zwierząt… Autorka jest na tyle miła, ze nie opisała niczego ze szczegółami i chwała jej za to. Ale pewne zdania i wyobraźnia robią swoje, starałam się więc nie przywiązywać do tego co zrozumiałam…
Okropności o też świadomość tego, jak można traktować ludzi. Jak bardzo ktoś może być zależny od kogoś innego i naprawdę nie mieć wyjścia… Trudno to sobie dzisiaj wyobrazić… (książka to czasy Wielkiego Kryzysu, lata 30-ste w USA). Takie sceny jak wyrzucanie niepotrzebnych ludzi z jadącego cyrkowego pociągu… pozbywanie się ich w ten sposób. Niesamowite. Okropne, oburzające ale niesamowite i fascynujące.
Świat takiego cyrku na pewno był (jest?) fascynujący, ale nie, nie lubię cyrków. Po co tam zwierzęta? Ludzie, jak chcą, niech robią z siebie głupków i popisują się akrobatycznymi sztuczkami, ale zwierzęta?

Świetny styl. Znakomicie poprowadzona narracja – dlatego tak ta książka wciąga.
Znakomite postaci. Jacob Jankowski jest ciut bezbarwny, jakby był tylko pionkiem potrzebnym do takiego a nie innego przebiegu akcji, ale August jest znakomity. Jest okrutnym łotrem, ale jest znakomicie wymyślony i opisany. Marlena też przyciąga uwagę.

Dziękuję autorce za zakończenie. Do ostatniej strony nie wiadomo, jak skończy się to wszystko, co będzie po stampedzie, co się stanie z Rosie i innymi… Ale zakończenie jest szczęśliwe, i jestem usatysfakcjonowana.

Nasz świat to cyrk. Pytanie tylko kto jest Wujem Alem, a kto Augustem… I czy jest jakaś szansa na stamped*…

*stamped – tak określono w książce wielki popłoch, jaki nastąpił w cyrkowej menażerii, kiedy zwierzęta były nie do opanowanie, tratowały ludzi i rozbiegły się po okolicy

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, które utraciliśmy

Lucy i Gabe poznali się w najtragiczniejszym dniu dla Nowego Jorku - 11 września 2001 roku. Patrząc na obracające się w ruiny wieże World Trade Cente...

zgłoś błąd zgłoś błąd