Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Amandine

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Katarzyna Malita
tytuł oryginału
Amandine
wydawnictwo
Świat Książki
data wydania
ISBN
9788324720118
liczba stron
368
język
polski
typ
papier
dodała
Kreciolka
6,46 (311 ocen i 58 opinii)

Opis książki

Marlena de Blasi, autorka bestsellerowych książek "Tamtego lata na Sycylii" i "Tysiąc dni w Wenecji" tym razem opowiada losy sieroty Amandine, która pragnie odnaleźć swoje korzenie. Historia zaczyna się w Krakowie w 1931 roku, kiedy na świat przychodzi nieślubne dziecko nastoletniej córki harbiny Czartoryskiej i polskiego szlachcica. Hrabina kłamiąc, że dziecko zmarło, wywozi je do klasztoru...

Marlena de Blasi, autorka bestsellerowych książek "Tamtego lata na Sycylii" i "Tysiąc dni w Wenecji" tym razem opowiada losy sieroty Amandine, która pragnie odnaleźć swoje korzenie.
Historia zaczyna się w Krakowie w 1931 roku, kiedy na świat przychodzi nieślubne dziecko nastoletniej córki harbiny Czartoryskiej i polskiego szlachcica. Hrabina kłamiąc, że dziecko zmarło, wywozi je do klasztoru Montpellier i tam pozostawia pod opieką guwernantki Solange. Dziewczynka dorasta w surowej atmosferze, zmagając się z niechęcią otoczenia. Gdzieś w głębi serca czuje, że nie pasuje do tego świata i tęskni do biologicznej matki. Gdy wybucha wojna troskliwa Solange postanawia wywieźć Amandine do swojej rodzinnej posiadłości na północy Francji. Ta podróż przez okupowany kraj staje się odyseję w poszukiwaniu prawdy, szczęścia i miłości…
Czy Amandine znajdzie odpowiedź na pytania: Kim jest? Skąd pochodzi?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 4236

Wzruszająca opowieść o dziewczynce

Marlena de Blasi jest autorką doskonale znaną polskim czytelniczkom. Jej dotychczas wydane powieści osiągnęły miano bestsellerów.
Najnowsza powieść tej autorki nosi tytuł “Amandine”, a jej akcja rozgrywa się w latach 30-stych i 40- stych XX wieku w Polsce oraz Francji. Ta książka to opowieść o dzieciństwie pewnej wzbudzającej sympatię dziewczynki polskiego pochodzenia, którą los i rodzina potraktowali dość srogo. Ta lektura to połączenie powieści obyczajowej i sagi rodzinnej.

Amandine urodziła się w 1931 roku. Nie była jednak dzieckiem chcianym i oczekiwanym. Jej matka Andżelika miała zaledwie 16 lat, gdy jej córka przyszła na świat, a dziecko było owocem romansu z rok starszym chłopcem. Jej babka hrabina Czartoryska, aby uniknąć skandalu towarzyskiego postanawia, że ciąża i narodziny wnuczki zostaną utrzymane w tajemnicy. Amandine przychodzi na świat w prywatnej szwajcarskiej klinice. Niestety u noworodka stwierdzono poważną wadę serca, której usunięcie wymaga skomplikowanej operacji. Hrabina Czartoryska informuje córkę o śmierci noworodka, a sama potajemnie wywozi wnuczkę przy pomocy biskupa krakowskiego- jej spowiednika, do klasztoru sióstr karmelitanek w Montpellier. Od tej chwili po dziecku, które dostało nową tożsamość miał zaginąć wszelki ślad. Malutka Amandine znalazła się wśród obcych ludzi, ale szybko stała się ulubiennicą całego zgromadzenia zakonnic, ojca Philippa i jej lekarza Jean'a Baptiste'a. Jej opiekunka Solange będąca świecką siostrą pokochała ją...
Marlena de Blasi jest autorką doskonale znaną polskim czytelniczkom. Jej dotychczas wydane powieści osiągnęły miano bestsellerów.
Najnowsza powieść tej autorki nosi tytuł “Amandine”, a jej akcja rozgrywa się w latach 30-stych i 40- stych XX wieku w Polsce oraz Francji. Ta książka to opowieść o dzieciństwie pewnej wzbudzającej sympatię dziewczynki polskiego pochodzenia, którą los i rodzina potraktowali dość srogo. Ta lektura to połączenie powieści obyczajowej i sagi rodzinnej.

Amandine urodziła się w 1931 roku. Nie była jednak dzieckiem chcianym i oczekiwanym. Jej matka Andżelika miała zaledwie 16 lat, gdy jej córka przyszła na świat, a dziecko było owocem romansu z rok starszym chłopcem. Jej babka hrabina Czartoryska, aby uniknąć skandalu towarzyskiego postanawia, że ciąża i narodziny wnuczki zostaną utrzymane w tajemnicy. Amandine przychodzi na świat w prywatnej szwajcarskiej klinice. Niestety u noworodka stwierdzono poważną wadę serca, której usunięcie wymaga skomplikowanej operacji. Hrabina Czartoryska informuje córkę o śmierci noworodka, a sama potajemnie wywozi wnuczkę przy pomocy biskupa krakowskiego- jej spowiednika, do klasztoru sióstr karmelitanek w Montpellier. Od tej chwili po dziecku, które dostało nową tożsamość miał zaginąć wszelki ślad. Malutka Amandine znalazła się wśród obcych ludzi, ale szybko stała się ulubiennicą całego zgromadzenia zakonnic, ojca Philippa i jej lekarza Jean'a Baptiste'a. Jej opiekunka Solange będąca świecką siostrą pokochała ją jak własną córkę. Tylko matka przełożona nie zapałała do dziecka sympatią. Jeśli chcecie poznać dalsze losy dziewczynki zachęcam do lektury.

Amandine to bardzo wzruszająca historia, a ja w czasie lektury nie raz uroniłam łzy. A ile towarzyszyło mi emocji! Przede wszystkim byłam wściekła na hrabinę Czartoryską – kobietę, dla której fałszywa moralność była cenniejsza niż życie i los wnuczki. Nic, nawet najlepsze stroje, jedzenie czy warunki do edukacji nie zastąpią rodzinnego ciepła. Ta kobieta skrzywdziła też i swoją córkę, która w sytuacji wczesnego macierzyństwa zasługiwała na wsparcie i zrozumienie, by mogła się w niej wyzwolić miłość do dziecka, która z pewnością tliła się gdzieś w jej sercu.
Autorce bardzo ciekawie udało się wykreować postać głównej bohaterki – dziecka samotnego i poszukującego własnej tożsamości i rodziny, o dobrym sercu i wrażliwej duszy. Przeżycia Amandine z okresu wczesnego dzieciństwa, doświadczenia z okresu edukacji i wojny powodują, że dziewczynka staje się osobą nad wiek dojrzałą. Ale mimo bolesnych przeżyć jej serca nie zalewa żółć i gorycz czy żal do matki. Mimo całej sytuacji Amandine kocha ją i chce koniecznie odnaleźć.

Pomysł na fabułę ocenię jako doskonały. Natomiast sposób w jaki napisana jest książka jest moim zdaniem nieco chaotyczny. Szkoda też, że de Blasi nie dodała choćby krótkich opisów malowniczych krajobrazów czy miejsc jak choćby klasztor, gdzie rozgrywa się akcja.

“Amandine” to książka poruszająca wrażliwe serca, ale nie spodziewajcie się absolutnie ckliwej czy banalnie kiczowatej historii. Cóż przyznam, że czytałam “Amandine“ z wypiekami na twarzy, ciekawa czy dziecko odnajdzie matkę, przeżyje szczęśliwie wojnę i spotka prawdziwą rodzinę.
Polecam lekturę tej książki pełnej sekretów i rodzinnych tajemnic.

Bernadeta Łogodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 597
elenkaa | 2013-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2013

Początkowo książka wydawała mi się nieco dziwna. Siostry z klasztoru i cała ta otoczka była dziwnie napisana. Ale potem akcja się rozkręciła i książka mi się zaczęła naprawdę podobać. Wędrówka Amandine z Solange do rodzinnego domu tej drugiej, te wszystkie ich przygody, które w tym czasie przeżyły i to co spotkało Solange bardzo mnie zaciekawiło. Jak również akcja dziejąca się w Polsce, poszukiwania małej przez Andżelikę, jej listy do męża.
Ciekawa książka, co do której na początku miałam wątpliwości. A jednak warto przeczytać. I końcówka.. taka krótka, a tak wiele znaczy...

książek: 5694
młoda_pisarka | 2014-03-05
Przeczytana: 05 marca 2014

Książkę czyta się BARDZO przyjemnie!
Mimo wszystkich rozlicznych i często długich opisów, nie było chwili aby lektura tej książki mnie męczyła. Co często zdarza się i mnie i pewnie wielu innym czytelnikom. Opisy w tej książce stały się czymś, co szczerze mnie urzekło i mi się spodobało. Czytając je mogłam poczuć promienie słońca na mojej twarzy, ciepły wiaterek poruszający gałęzie drzew, czułam nawet zapach kwiatów.
Nie będę rozwodzić się nad pomysłem na książkę, który naprawdę jest genialny. Wątek historyczny jedynie pogłębił moje zamiłowanie do tego typu powieści, jak i twórczości autorki. Genialna! Naprawdę... (cały czas piszę "naprawdę", ale mam dziwne wrażenie, że wiele osób może nie docenić wartości tej książki). Dla mnie ta książka jest lekturą wymarzoną.
A kupiłam ją w akcie bulwersu w sklepie, kiedy oznajmiłam, że nie wyjdę bez książki! Ha! No i masz cię los! Powieść, o której nigdy nie słyszałam (kosztująca mnie 14,99 zł, okazała się lepsza niż np. bestsellerowy...

książek: 1369
Gosia | 2013-05-28
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 27 maja 2013

To nie pierwsza ksiażka tej autorki, którą przeczytałam (przeczytana seria "Tysiąc dni w...", ale tym razem mnie zaskoczyła pisząc opowieść osadzoną w realiach wojny. Choć i tutaj zgrabnie przemyciła kilka wątków kulinarnych. Książka opowiada wzruszającą historię dziewczynki porzuconej przez rodzinę i poszukującej własnej tożsamości, nad wyraz dojrzałej. Nie wzruszyła mnie do łez, ale poruszyła bardzo.

książek: 473
Ania | 2012-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 września 2012

Ksiazka podobała mi sie ,ale po przeczytaniu czuje pewien niedosyt odnosnie zakonczenia.Byc może powstanie nastepna częsc dalszych losów Amandine.Czytają ksiązkę nie sposób nie polubić głównej bohaterki,małej dziewczynki.Lektura na pewno gra na emocjach i warta jest przeczytania,chociaz na początku napisana jak dla mnie chaotycznie ,po przeczytaniu ok 40 stron zaciekawiła mnie i zdecydowałam ,że chce tą ksiazke przeczytac ,tematyka ciekawa.Polecam.

książek: 5402
allison | 2011-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2011

Niezwykle nastrojowa, poetycka książka, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością.
Nie można nie pokochać tytułowej bohaterki i nie można jej nie współczuć. Właśnie dlatego śledzi się jej losy z zapartym tchem, czekając na zakończenie, które faktycznie jest zaskakujące.
Emocje podgrzewają także tajemnice związane z innymi bohaterami - niemal każdy kryje jakiś sekret, który autorka stopniowo przed nami odsłania.
To także piękna opowieść o różnych obliczach macierzyństwa, potrzebie miłości i akceptacji oraz o skomplikowanych relacjach międzyludzkich.

To było moje pierwsze spotkanie z prozą M. de Blasi, ale na pewno nie ostatnie, bo "Amandine" bardzo zachęca do sięgnięcia po kolejne tytuły...

książek: 1749
Natalia | 2014-08-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 25 sierpnia 2014

"Amandine" Marlena de Blasi jest książką obyczajowo-historyczną.
Bardzo rzadko sięgam po takie pozycje, ale że książka mnie zaciekawiła to postanowiłam ją przeczytać.
Początkowe rozdziały mnie rozczarowały, były nudne i szczerze powiedziawszy dość dziwne, ciężko mi było przez nie przebrnąć. Już miałam odłożyć książkę na półkę i dać sobie z nią spokój, kiedy coś zaczęło mi mówić, żeby dać jej ostatnią szansę. I wiecie co? Nie żałuje! Późniejsze rozdziały stawały się coraz ciekawsze, naprawdę trudno było się od niej oderwać. Jak na początku chciałam ją jak najszybciej skończyć tak później, chciałam żeby powieść trwała i trwała.
Dużym plusem były krótkie rozdziały. Nie lubię kiedy rozdział ciągnie się na pół książki. Był już duży plus, czas na dużego minusa. Takim minusem były na pewno francuskie słowa, które pojawiały się prawie na każdej stronie. Nie mówię tutaj o francuskich imionach czy miejscach, chodzi mi o słowa czy zdania, które bez problemu mogły być przetłumaczone wraz z...

książek: 421
edika | 2012-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2012

Książka trafiła do mnie przez przypadek, chociaż jednak troszkę przy moim udziale. Postanowiłam odświeżyć stare dobre czasy, kiedy to z moją szefową wymieniałyśmy się książkami. Niestety od początku tego roku z uwagi na zmiany organizacyjne w pracy „źródełko dostawy książek wyschło”. Jednak jakiś czas temu udało mi się je ponownie uruchomić i w efekcie otrzymałam „Amandine”.

Akcja książki rozpoczyna się od tragicznego wydarzenia w 1916 roku w posiadłości należącej do rodziny Czartoryskich, leżącej niedaleko Krakowa. Hrabia Antoni Czartoryski morduje swoją kochankę, a następnie odbiera sobie życie strzałem w głowę. Pozostawia wdowę, hrabinę Walewską oraz małą dwuletnią córkę o imieniu Andżelika. Historia niejako zatacza koło, kiedy czternaście lat później Andżelika nawiązuje romans z młodym baronem, jak się okazuje bratem kochanki Antoniego Czartoryskiego. Poczęte w wyniku owego romansu dziecko to tytułowa Amandine. Niestety jej los jest już przesądzony w momencie urodzin, bowiem...

książek: 1941
gosia123 | 2011-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2011

Rewelacyjna powieść o Amandine tytułowej bohaterce. Powieść,w której przeplata się historia Polski i Francji.

książek: 2309
kwiatek29 | 2012-05-04
Przeczytana: 02 maja 2012

Andżelika,córka hrabiny Walewskiej,rodzi nieślubną córkę.Dziewczynka rodzi się z chorym sercem.Dumna hrabina wywozi wnuczkę do Szwajcarii,a później do francuskiego klasztoru.Swojej córce mówi,że dziecko z powodu wady serca zmarło.Amandine wychowuje się wśród zakonnic,jej opiekunką jest Solange,która jest dla niej jak matka.Jest ulubienicą zakonnic,a solą w oku matki przełożonej.Dziewczynka zaczyna szukać odpowiedzi na dręczące ją pytania dotyczące własnych korzeni.Książka poruszająca serce,tylko to zakończenie,takie nieoczywiste.

książek: 1707
kryptonite | 2012-07-03
Przeczytana: 03 lipca 2012

Chciałam prostej, łatwej lektury, aby czytanie sprawiało mi przyjemność. 'Amandine' mogłoby być lepszą książką, gdyby autorka zdecydowała się na konkretny rodzaj narracji. Raz czytamy wszystko z perspektywy narratora wszechwiedzącego, a innym razem nagle przechodzimy do myśli postaci. Ten zabieg nie pozwolił mi na skupienie się przy czytaniu. Nawet zapewnienie o zaskakującym zakończeniu nie zachęciło mnie do dalszej lektury.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   uprawiałaś FECHTUNEK
  •   jadłeś SŁONE POTRAWY
  •   grałaś na SKRZYPCACH
  •   widziałaś ŚWIECĘ
  •   widziałaś ŻABY
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Marcin Szczygielski
    43. rocznica
    urodzin
    Bo jak się ludzie kochają, z wzajemnością, to nie mają głowy do podłości i są dobrzy.
  • Richard A. Knaak
    54. rocznica
    urodzin
    - Bądź przeklęty!
    - Dziękuję, już jestem Pójdziemy?
  • Ian Fleming
    107. rocznica
    urodzin
    Jedyny sposób, na to, aby rzucić palenie, to przestać i już nie zaczynać. Jeżeli pani chce udawać przez tydzień czy dwa, że porzuca palenie, to ograniczenie ich nic nie da. Tyle, że zanudza się innych i ciągle o tym myśli. (...) A drugi sposób to mieć papierosy za słabe, albo za mocne
  • Małgorzata Szejnert
    79. rocznica
    urodzin
    Pozwoliła mi zadawać pytania. Sama nie zadała ani jednego. Uznała widocznie, że mam prywatny powód, by pytać. Z kolei, jako osoba, która traktowała dosyć obojętnie nocne transporty, co ją dziś zasmuca i niepokoi, miała prywatny powód, by odpowiadać.
  • Maeve Binchy
    75. rocznica
    urodzin
  • Krystyna Żywulska
    97. rocznica
    urodzin
    A czy kiedyś... jeśli nawet uda się wyjść na prawdziwą wolność, czy potrafię nie kojarzyć najpiękniejszego krajobrazu, najbardziej uroczych zakątków z czarnym dymem, z krwistym płomieniem, z rozpaczliwym ostatnim krzykiem palonych ludzi? Chyba nigdy już, nigdy. Ludzie będą mieli swoje sprawy, a ja b... pokaż więcej
  • Irena Krzywicka
    116. rocznica
    urodzin
    A los, wie pan, to nie jest wcale sumienny księgowy, tylko głupi, bezmyślny dureń, który wszystko mili i plącze i wszystko zawsze nie w porę załatwia. Za późno. Za późno, rozumie pan?
  • Patrick White
    103. rocznica
    urodzin
    Fizyczna miłość wydawała mu się teraz jak gdyby wesołym wyścigiem z przeszkodami, w którym ostatecznie prawie każdy zawodnik zasługuje na dyskwalifikację za mniejsze lub większe oszustwa.
  • Wojciech Karolak
    76. rocznica
    urodzin
  • Jarosław Stukan
    42. rocznica
    urodzin
    W człowieku bowiem piękne jest to, że wie, nawet
    jeśli ze swoją wiedzą się nie zgadza.
  • Michał Piróg
    44. rocznica
    urodzin
  • Miljenko Jergović
    49. rocznica
    urodzin
    (...) czuje, jak rośnie w nim strach. I to nie zwyczajny, paniczny, histeryczny ludzki strach, tylko taki, przed którym nie ma ucieczki. Zaczyna się bać, jak w dzień biblijnego potopu, i nikomu nie potrafi powiedzieć, z czego zrobiony jest jego strach. Do szału doprowadza go niezrozumienie, tępota,... pokaż więcej
  • Frank Schätzing
    58. rocznica
    urodzin
    Im bardziej kogoś lubię, tym mi głupiej mu to powiedzieć. Jeśli chodzi o ciebie, jestem prawdopodobnie największym głupcem wszech czasów.
  • Irena Jurgielewiczowa
    12. rocznica
    śmierci
    Jak komuś życie krzywo się ułożyło (...) i jest sam, to robi się trochę dziwny i nieraz głupie pomysły przychodzą mu do głowy.
  • Anne Brontë
    166. rocznica
    śmierci
    Gdy straciłem panią Graham z oczu, zdało mi się, że wraz z nią odeszła cała radość [...]
  • Stefan Wyszyński
    34. rocznica
    śmierci
    Myśl o Mnie, a Ja już będę myślał o tobie”. – „Uwolnisz się od zbędnego niepokoju, daremnych rozważań, zbędnych myśli. Ile natomiast zyskasz czasu, który możesz poświęcić wyłącznie dla Mnie i dla mojego Kościoła. Chcesz mieć więcej czasu? Myśl tylko o Mnie, a przekonasz się, ile przybędzie ci czasu”... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd