Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Światła września

Cykl: Trylogia mgły (tom 3)
Wydawnictwo: Muza
7,14 (6144 ocen i 578 opinii) Zobacz oceny
10
505
9
514
8
1 268
7
1 899
6
1 312
5
418
4
129
3
78
2
17
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Las luces de septiembre
data wydania
ISBN
9788374959940
liczba stron
254
język
polski
dodała
Ag2S

Jest rok 1936, Simone Sauvelle po śmierci męża zostaje praktycznie bez środków do życia. Dzięki pomocy sąsiada udaje jej się dostać pracę jako ochmistrzyni normandzkiej rezydencji Lazarusa Janna, wynalazcy i właściciela fabryki zabawek. Pani Sauvelle wraz z dziećmi: 14-letnią Irene i młodszym Dorianem wyjeżdża do Normandii. Podczas pierwszej wizyty u gospodarza rodzina Sauvelle zostaje...

Jest rok 1936, Simone Sauvelle po śmierci męża zostaje praktycznie bez środków do życia. Dzięki pomocy sąsiada udaje jej się dostać pracę jako ochmistrzyni normandzkiej rezydencji Lazarusa Janna, wynalazcy i właściciela fabryki zabawek. Pani Sauvelle wraz z dziećmi: 14-letnią Irene i młodszym Dorianem wyjeżdża do Normandii. Podczas pierwszej wizyty u gospodarza rodzina Sauvelle zostaje oprowadzona po części domu pełnego przedziwnych mechanicznych zabawek. Dowiaduje się również o dziwnej chorobie żony Lazarusa. Po pewnym czasie Irene zaprzyjaźnia się z Hannah, kucharką wynalazcy, dzięki której poznaje Ismaela. Kiedy Hannah zostaje odnaleziona martwa, Irene i Ismael postanawiają zgłębić tajemnicę jej śmierci. Aby tego dokonać, będą musieli rozwiązać szereg zagadek związanych z Lazarusem i jego żoną.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2013

źródło okładki: http://muza.com.pl

pokaż więcej

książek: 438
Camillie | 2013-08-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 19 sierpnia 2013

"Samotność jest czasem drogą, która pozwala osiągnąć wewnętrzny spokój."

Światła Września zalegały od ponad roku na mojej półce. W końcu jednak wzięłam się za jej czytanie. I jaki był tego efekt?

Mamy rok 1937, Normandia. Simone wychowująca dwójkę nastolatków, wprowadza się do domku na cyplu. Wkrótce przyzwyczajają się do specyfiki małego nadmorskiego miasteczka. Na początku powodzi im się bardzo dobrze, można by powiedzieć, że nic im nie brakuje. Niestety pewnego nieszczęsnego dnia niespodziewane morderstwo kończy tę sielankę. Bohaterowie stopniowo odkrywają mroczną tajemnicę Lazaurusa - pryncypała Simone. Jak Irene, Dorian i Ismael poradzą sobie z tajemniczymi cieniami?

"Szkoda czasu na jakiekolwiek próby zmieniania świata, wystarczy uważać, by świat nie zmienił ciebie."

Książka ma liczne zalety - na przykład bardzo umiejętnie i obrazowo opisany świat. Normalnie nie przepadam za ciągnącymi się opisami przyrody i innych widoczków - tutaj jednak autor spisał się na medal, a ja zaczytywałam się w magicznie opisane nadmorskie miasteczko. Dobrą stroną tej powieści byli również bohaterowi - żywi, zdecydowani i prawdziwi. Irene - odważna, uparta i trochę porywcza. Ismael - nastoletni żeglarz, typ samotnika. Jedynie Dorian przy pozostałej dwójce wydawał mi się taki nijaki.

Niestety mimo świetnych opisów i różnorodnych bohaterów, fabuła książki nie powaliła mnie na kolana... Początek książki zapowiadał się bardzo ciekawie. Akcja powoli się rozwijała... No i kiedy już tak całkowicie się rozwinęła, no to przestała mi się podobać. Możliwe, że to książka po prostu nie w moim stylu.

"Na tym świecie cieni i świateł wszyscy, każdy z nas, musimy odnaleźć swoją własną drogę."

Uważam, że jeśli jesteś osobą, która lubi takie pomieszanie fantasy z realizmem, to ta książka na pewno ci się spodoba. Autor używa języka prostego, a za razem takiego, który zauroczy czytelnika. Szkoda, że w momentach największego napięcia, ja ziewałam czy wyglądałam za okno.

Książka zaczyna się i kończy listem. Obie korespondencje niesamowicie mi się podobały. Choć książka na początku bardzo mnie wciągnęłam, a list zakańczający był rewelacyjny, to reszta powieści nie powaliła mnie na kolana. Zaraz po przeczytaniu rozmyślałam dużo nad samą fabułą utworu. Stwierdziłam, że cała historia mogłaby mi się dużo bardziej spodobać gdyby pominąć tę część nierealną (cienie, które władają nad maszynami), a zastąpić ją na przykład cieniami w wersji przenośnej, jako symbol ciemnych dusz złych ludzi. Ja tak bym to widziała. No, ale taka była wizja autora i już nic na to nie poradzę.

Jeśli czytaliście, którąś z książek Zafona to przeczytajcie i tę - warto sobie porównać do pozostałych. U mnie było to pierwsze spotkanie z tym autorem. Nie przeczę, że sięgnę po inne jego powieści - jestem na prawdę ciekawa czy będą utrzymywane w takich samych klimatach jak ta. Zobaczymy ;)

http://miedzy-stronnicami.blogspot.com/2013/08/008-swiata-wrzesnia-carlos-ruiz-zafon.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żyrafy

Odprężająca lektura, fajna historia. Polecam! Jednak jeśli ktoś oczekuje gorących scen to - nie ma. ((:)

zgłoś błąd zgłoś błąd