Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oszukać przeznaczenie

Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
Wydawnictwo: G+J
5,91 (96 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
8
7
19
6
27
5
15
4
12
3
6
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Backseat Saints
data wydania
ISBN
9788362343393
liczba stron
384
słowa kluczowe
ucieczka, poszukiwanie,
język
polski
dodała
Ag2S

Rose Grandee to idealna teksańska żona. Pragnie być inna niż jej matka, która ją kiedyś porzuciła bez najmniejszych skrupułów, dlatego też zaciska zęby i z godnością damy znosi maltretowanie ze strony męża, ukrywając rozliczne sińce pod słodkimi, pastelowymi sweterkami. Rose jednak nie zawsze była tak uległa. Gdzieś zagrzebana w jej wnętrzu drzemie niezależna i zadziorna, łamiąca męskie serca...

Rose Grandee to idealna teksańska żona. Pragnie być inna niż jej matka, która ją kiedyś porzuciła bez najmniejszych skrupułów, dlatego też zaciska zęby i z godnością damy znosi maltretowanie ze strony męża, ukrywając rozliczne sińce pod słodkimi, pastelowymi sweterkami.

Rose jednak nie zawsze była tak uległa. Gdzieś zagrzebana w jej wnętrzu drzemie niezależna i zadziorna, łamiąca męskie serca dziewczyna z Alabamy, wyjątkowo biegle władająca bronią palną. Budzi się do życia, gdy wróżba z kart tarota wieszczy zgubę przykładnej Ro Grandee: przystojny mąż pozbawi ją życia, o ile ona nie zabije go pierwsza.

Zdana jedynie na własną inteligencję, przedpotopowego kolta dziadunia oraz swojego psa, Grubą Gretel, Rose ucieka z domu przed mężczyzną, który nigdy nie pozwoliłby jej odejść, z zamiarem odnalezienia matki. W trakcie tej podróży odkrywa prawdę o sobie i swojej rodzinie, doświadczając wiele bólu, ale i zabawnych przygód.

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 439
ewa | 2017-05-13
Na półkach: Przeczytane

Rose Grandee to idealna teksańska żona. Pragnie być inna niż jej matka, która ją kiedyś porzuciła bez najmniejszych skrupułów, dlatego też zaciska zęby i z godnością damy znosi maltretowanie ze strony męża, ukrywając rozliczne sińce pod słodkimi, pastelowymi sweterkami.
Rose jednak nie zawsze była tak uległa. Gdzieś zagrzebana w jej wnętrzu drzemie niezależna i zadziorna, łamiąca męskie serca dziewczyna z Alabamy, wyjątkowo biegle władająca bronią palną. Budzi się do życia, gdy wróżba z kart tarota wieszczy zgubę przykładnej Ro Grandee: przystojny mąż pozbawi ją życia, o ile ona nie zabije go pierwsza.
Zdana jedynie na własną inteligencję, przedpotopowego kolta dziadunia oraz swojego psa, Grubą Gretel, Rose ucieka z domu przed mężczyzną, który nigdy nie pozwoliłby jej odejść, z zamiarem odnalezienia matki. W trakcie tej podróży odkrywa prawdę o sobie i swojej rodzinie, doświadczając wiele bólu, ale i zabawnych przygód.

Podobno miał to być romans z HEA.Romans w zasadzie jest-historia małżeństwa Ro i Thoma.Nieważne,że mąż okazuje swoje uczucia głównie za pomocą pięści,kopniaków czy rzucania o ścianę na zmianę z dość agresywnym seksem.Nieważne,że sama Rose przybiera maskę idealnej kochanki/kucharki/sprzątaczki/etatowej pracownicy z minimalna stawkę.W końcu to romans.HEA w zasadzie też występuje bo bohaterka po różnych nieprzyjemnych perypetiach zostaje w końcu wdową,więc przemoc domowa w końcu jej nie grozi.A w dodatku między nią ,a niejakim Parkerem nieśmiało zaczyna popiskiwać coś miłego...
Sama bohaterka mówi o sobie że jest jak lalka matrioszka,w jej wnętrzu kryje się inna,trochę odmienna osoba.I to prawda.Ja miałam wrażenie,że Ro to schizofreniczka-w jednej osobie idealna żona Rose Grandee,w drugiej-Rose Mae z dzieciństwa i wczesnej młodości.Ona sama jest dla siebie największym wrogiem.Od początku podświadomie wybiera mężczyzn agresywnych,podobnych do jej ojca,który od najmłodszych lat był jej ideałem.Nie inaczej wybiera Thoma,doskonale wie jaki on jest i jakie będzie miała z nim życie.Nie lubię takich bohaterek i nie polubiłam tej.Częściowo manipulantka,częściowo kryje się w niej mała dziewczynka szukająca bezpieczeństwa.
Narracja to urywki rzeczywistości mieszające się niespodziewanie z retrospekcjami przeszłości.Trochę pociachana,wprowadza niejaki zamęt,brak ciągłości,choć te retrospekcje dają wgląd w przeszłe życie bohaterki.
Dobrze nakreślono psychikę udręczonej kobiety,ofiary przemocy domowej,która nawet skatowana nie powie złego słowa przeciwko swojemu oprawcy.Same opisy przemocy domowej są drastyczne i bardzo realistyczne,podobnie zresztą jak postępowanie Ro,która za każdym razem wymyśla śmieszne wymówki,by tylko nie zeznawać przeciwko mężowi.Jej złamane kości i sińce to wiecznie wyniki wpadnięcia na ścianę,upadku ze schodów,wypadku,nigdy wynik działalności pięści męża.W każdej sytuacji go kryje,nawet wtedy,gdy może to prowadzić do jej śmierci.
Próba oszukania przeznaczenia,które głosi-ty albo on,nie do końca jej wychodzi.Dopiero jej matka bierze sprawy we własne ręce i próbuje wyprostować sytuację.
Mimo różnych drobnych zastrzeżeń książka mnie jednak zainteresowała.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zbuki, czyli jak bardzo boli nas cudzy sukces

Nie potrafię ocenić, bo po prostu jej nie rozumiem. Ale ponieważ nie można nie dać żadnej gwiazdki, daję jedną.

zgłoś błąd zgłoś błąd