Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Napoleoniada

Wydawnictwo: Ex Libris
6,99 (115 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
30
7
42
6
21
5
5
4
6
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-87071-02-1
liczba stron
391
język
polski
dodał
Łukasz Kuć

Wybór esejów Waldemara Łysiaka dotyczących Napoleona i epoki napoleońskiej.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 1577
Wojciech Gołębiewski | 2016-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2016

Zbiór najciekawszych jego publikacji i wywiadów. Świetne, ale zgodnie z deklaracją muszę zacząć w inny sposób:
Trzy poprzednie recenzje historycznych książek Łysiaka (niehistorycznych nie recenzuję i nie toleruję) zaczynałem słowami:
"Mój młodszy kolega szkolny (Szkoła nr 35 im Bolesława Prusa na Saskiej Kępie) Waldemar Łysiak (ur.1944) napoleonistą był, jest i będzie, a w ogóle to inteligent. Wiem również, że kolekcjonował ex-librisy. Nie czytuję jego książek zaangażowanych politycznie i żałuję, że odszedł od swojego powołania tj spraw architektury, historii i kultury."
I ten wstęp jest moim znakiem rozpoznawczym. Amen.

W "Przedmowie" pada zastanawiające pytanie (za Zbigniewem Świechem):
"Czy jest prawdą, że Bonaparte nie istniał, tylko Łysiak go wymyślił, żeby trochę zarobić?"

Niniejszym zapewniam, że Napoleon naprawdę istniał, a całe zamieszanie powstało wskutek zamiany młodzieńczego hobby Łysiaka, w profesję. Bo od małego teleturnieje o Napoleonie wygrywał, aż nagle mu odbiło i zaczął publikować. Właśnie ten zbiór uświadamia czytelnikowi, ile starań poczynił Łysiak, aby ktoś chciał chociaż najkrótszy jego artykulik zamieścić. Jednocześnie poziom tych publikatorów wymusił na autorze dostosowanie języka do masowego odbiorcy. Umieszczone, po każdym artykule, miejsce publikacji - żenuje: "Przekrój", "Stolica", "Kulisy", itd, itp. Przecież w tamtych latach Wojtek Młynarski śpiewał:
"...Inteligencie 'Przekrojowy' jak ciasno w twojej głowie..."
Na drugą część pytania odpowiem: "pecunia non olet", chociaż paradoksalnie chęć zysku kierowała Łysiakiem zawsze, POZA tematami związanymi z jego pasją. Początki jego kariery pisarskiej były trudne; nawet po wydaniu paru książek, utyskiwał, że nie chcą go do Związku Literatów przyjąć, a takiego Himilsbacha przyjęli...
Nie potrafię powstrzymać się od dygresji, że Janek zapytany w ZLP o swój dorobek pisarski, szczerze odpowiedział:
"Cztery sztuki: 'Monidło', 'Przepychanka', trzecia u Zdziśka w piwnicy, a czwartą podpieprzyli”.
I Himilsbacha przyjęli, a Łysiaka (wtedy) - nie.

Reasumując: wybór przemyślany, większość pozycji mnie nieznana, bo kto by dał radę czytać wszystkie te piśmidła, wszystko niezmiernie ciekawe i umiejętnie przedstawione, a że autor z tych, których osobę trzeba odróżniać od dzieła to nie pierwszy, ani ostatni przypadek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odżywianie według jogi. Uzdrawianie relacji z własnym ciałem i jedzeniem

„Odchudzanie według jogi” jest dla mnie fenomenem – kompletnym novum, książką inną niż wszystkie. Pozycją, jaką jeszcze nie było. To książka, która w...

zgłoś błąd zgłoś błąd