Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Przemiana

Wydawnictwo: Virtualo
7,68 (1254 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
142
9
247
8
306
7
331
6
141
5
54
4
15
3
11
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Verwandlung
data wydania
ISBN
9788327201348
liczba stron
64
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
zuzaaanna

"Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka. Leżał na grzbiecie twardym jak pancerz, a kiedy uniósł nieco głowę, widział swój sklepiony, brązowy, podzielony sztywnymi łukami brzuch, na którym ledwo mogła utrzymać się całkiem już ześlizgująca się kołdra. Liczne, w porównaniu z dawnymi rozmiarami, żałośnie cienkie nogi...

"Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka. Leżał na grzbiecie twardym jak pancerz, a kiedy uniósł nieco głowę, widział swój sklepiony, brązowy, podzielony sztywnymi łukami brzuch, na którym ledwo mogła
utrzymać się całkiem już ześlizgująca się kołdra. Liczne, w porównaniu z dawnymi rozmiarami, żałośnie cienkie nogi migały mu bezradnie przed oczami (...)"

 

źródło opisu: fragment książki (tłum. Juliusz Kydryński)

źródło okładki: http://virtualo.pl/przemiana/i3278/?q=przemiana

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 27
Pliszka-siwa | 2017-04-28
Na półkach: Przeczytane

Kafka nie bawi się w zbędne wstępy i zaczyna opowiadanie od mocnego uderzenia: Gregor Samsa pewnego ranka budzi się jako owad (Nabokov stawia na chrząszcza i ja mu wierzę), dziś pewnie wszyscy złożyliby to na karb szczepionki na odrę z czasów dzieciństwa, ale na początku XX wieku ludzie nie mieli aż tak wybujałej fantazji medycznej, zresztą szczepień też nie – przez co padali jak muchy (albo inne owady).
Drastyczna przemiana Gregora ogranicza się do jego powierzchowności, nie dotyka – przynajmniej początkowo – stanu jego umysłu i uczuć. Chyba tylko pisarz o wielkim talencie potrafi sprawić, że mimo naturalistycznych opisów owadziego ciała (dużo tu o odnóżach i bezzębnym otworze gębowym) czuje się do tego robaka szczerą sympatię. Ba, z czasem większą ohydą przejmują nas ci bohaterowie, których ziemska powłoka wcale wstrętna się nie wydaje. Można to opowiadanie czytać po freudowsku, można po marksistowsku. A można po ludzku – niewiele trzeba, żeby człowieka odrzeć z jego człowieczeństwa, a gdy granica w tym względzie zostanie już przekroczona, zbrodnia wydaje się nieunikniona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koniec warty

W ksiązkach nie przeszkadzają mi elementy nadnaturalne. Naprawdę. Moja opinia nie jest wypaczona fabularną paranormalnością. Ale do rzecz...

zgłoś błąd zgłoś błąd