Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spójrz na mnie

Tłumaczenie: Jacek Godek
Cykl: Thora (tom 5)
Wydawnictwo: Muza
7,02 (589 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
40
8
119
7
210
6
116
5
47
4
15
3
7
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Horfðu á mig
data wydania
ISBN
9788374955133
liczba stron
462
język
polski
dodała
Agata

Pensjonariusz oddziału psychiatrycznego skazany za pedofilię zleca Thorze wniesienie rewizji od wyroku. Skazanym jest chłopiec z zespołem Downa. Został uznany winnym wzniecenia pożaru i spowodowania śmierci czworga podopiecznych ośrodka rehabilitacyjnego. Czy chory na autyzm lub padaczkę chłopak albo głuchoniema i niewidoma nastolatka mogli komuś aż tak zajść za skórę, by pragnąc zemsty...

Pensjonariusz oddziału psychiatrycznego skazany za pedofilię zleca Thorze wniesienie rewizji od wyroku. Skazanym jest chłopiec z zespołem Downa. Został uznany winnym wzniecenia pożaru i spowodowania śmierci czworga podopiecznych ośrodka rehabilitacyjnego. Czy chory na autyzm lub padaczkę chłopak albo głuchoniema i niewidoma nastolatka mogli komuś aż tak zajść za skórę, by pragnąc zemsty odważył się popełnić odrażającą zbrodnię?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2011

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 156
Magdalena Szyszka | 2012-03-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2012

Niezwykła sprawa Thory
Po swoją kolejną sprawę dobrze znana już czytelnikom prawniczka Thora udaje się do szpitala psychiatrycznego. Okazuje się, że jej klient chce, by dogłębnie
przyjrzała się zakończonemu już procesowi jego przyjaciela Jakoba, cierpiącego na zespół Downa, którego skazano za podpalenie ośrodka dla niepełnosprawnych.
W wyniku tej tragedii 5 osób poniosło śmierć. Ocalał jedynie Jakob, który od razu stał się pierwszym podejrzanym.

Początkowo sprawa wydaje się beznadziejna, proces się zakończył, dowody przeciwko upośledzonemu chłopcu wyglądają na niezbite. Okazuje się jednak, że wystarczy
nieco głębiej poszukać, by dotrzeć do najróżniejszych niejasności. Trudno sobie zresztą wyobrazić, by zachowujący się najczęściej jak dziecko Jakob mógł
z premedytacją dokonać tak strasznego czynu, tym bardziej, że nigdy się do tego nie przyznał. Thora, obarczona dziećmi, wnukiem, a na dokładkę swoimi rodzicami,
którzy chwilowo zmuszeni byli z nią zamieszkać, przy pomocy Matthew spróbuje rozwikłać wszystkie niezwykle splątane nici tej sprawy. Pomoże jej w tym pewien
tajemniczy autor smsów, które prawniczka będzie regularnie dostawać. Wiadomości te na pierwszy rzut oka wydadzą się zupełnie nieskładne i niemające żadnego
znaczenia, szybko jednak okaże się, że będą stanowiły istotne tropy.

Dzięki tej sprawie Thora dowie się wiele o życiu osób głęboko niepełnosprawnych w Islandii. O tym, jak opiekuńcze państwo właściwie zmusza ich, by opuszczali
rodzinne domy i mieszkali w specjalnych ośrodkach, w których teoretycznie mają zyskiwać większą samodzielność, trudno jednak o niej mówić w sytuacji osób
np. głęboko autystycznych czy też pogrążonych w śpiączce. Jakob zdecydowanie wolałby pozostać w domu z kochającą matką. Thora szybko zrozumie, że nowoczesny
ośrodek, który miał dla tych osób być wsparciem, dla wielu z nich mógł stać się raczej koszmarem. Podopieczni byli bowiem zazwyczaj zupełnie bezbronni,
a personel wcale nie zawsze spełniał właściwie swoją rolę.

Thora dowie się też wiele o rodzinach niepełnosprawnych osób, o relacjach pensjonariuszy ośrodka z bliskimi, o nowatorskich sposobach leczenia, trudnościach
i niepowodzeniach. Łatwo też pojmie, że nie wszystko jest tu całkiem w porządku. Z jakiegoś powodu komuś bardzo zależało na skazaniu Jakoba, na tym, by
nikt sprawy nie badał szczegółowo. Czyżby więc pod powierzchnią naprawdę coś się kryło? Jaki ta historia ma związek z wcześniejszym wypadkiem samochodowym
i duchem, nawiedzającym pewien dom? Co oznaczają tak często powtarzane przez Jakoba słowa „spójrz na mnie”? Czy niepokojące rysunki autystycznego Tryggviego
mogą mieć jakieś znaczenie w tej sprawie? Co do ukrycia ma sama dyrekcja ośrodka i podlegli pracownicy, i dlaczego właściwie obrońcą Jakoba z urzędu był
najgorszy adwokat, jakiego tylko można było znaleźć?

„Spójrz na mnie” to kolejna świetna powieść kryminalna islandzkiej autorki. Porusza temat niezwykle ciekawy, ale i trudny, do którego trzeba z jednej strony
sporo wiedzy i wyobraźni, z drugiej dużego wyczucia. Tutaj niczego nie zabrakło. Dodatkowo rzekomo nowoczesny i wspaniały ośrodek okazuje się niemal tyglem,
w którym wymieszano wszelkie trudne sprawy związane z niepełnosprawnością, pieniędzmi, brakiem odpowiedzialności, seksem, miłością i nienawiścią. Wszystko,
co w człowieku złe wychodzi tu na jaw, i przybiera często niespodziewane oblicze.

Fabuła powieści jest jak zwykle skonstruowana perfekcyjnie, od książki trudno się oderwać, tym bardziej, że Thora i Matthew nie tracą nic ze swojego uroku,
jaki prezentowali we wcześniejszych częściach cyklu. Wielbiciele gatunku, a już szczególnie w wydaniu Yrsy Sigurdardottir, z całą pewnością nie będą zawiedzeni
po przeczytaniu tej powieści, a ja jestem zdecydowanie usatysfakcjonowana. Teraz pozostaje sięgnąć jeszcze po dwie wcześniejsze części cyklu, których nie
udało mi się dotąd przeczytać. Cieszy mnie, że te książki można czytać w zasadzie w dowolnej kolejności, choć chronologicznie oczywiście zawsze jest lepiej.
Jak zwykle gorąco polecam twórczość tej autorki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W poszukiwaniu zera. Matematyczna odyseja do źródła pochodzenia liczb

"Skąd wzięły się cyfry: w jakiej części świata i kiedy ludzie wymyślili owe dziewięć cyfr i zero, które z czasem przekształciły się w liczby rząd...

zgłoś błąd zgłoś błąd