Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapiski niewidomego taty

Tłumaczenie: Anna Nowak
Seria: Zbliżenia
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,77 (309 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
17
8
41
7
93
6
84
5
32
4
11
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310119469
liczba stron
288
język
polski
dodała
Skyler

Wyobraźcie sobie, że musicie przewinąć noworodka z opaską na oczach. Albo że idziecie na spacer ruchliwą ulicą z niemowlęciem w nosidełku i nadzieją, że nie wpadniecie na słup. Wtedy zaczniecie postrzegać ojcostwo tak, jak widzi je Ryan Knighton. A ściślej mówiąc – jak go nie widzi. W tej wzruszającej i zabawnej autobiografii niewidomego taty zostaje odkryta tajemnica magicznej więzi łączącej...

Wyobraźcie sobie, że musicie przewinąć noworodka z opaską na oczach. Albo że idziecie na spacer ruchliwą ulicą z niemowlęciem w nosidełku i nadzieją, że nie wpadniecie na słup. Wtedy zaczniecie postrzegać ojcostwo tak, jak widzi je Ryan Knighton. A ściślej mówiąc – jak go nie widzi.

W tej wzruszającej i zabawnej autobiografii niewidomego taty zostaje odkryta tajemnica magicznej więzi łączącej rodziców i dziecko, zanim jeszcze pojawią się słowa.

 

źródło opisu: http://www.nk.com.pl/zapiski-niewidomego-taty/1191/ksiazka.html

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/zapiski-niewidomego-taty/1191/ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 484
PrzyAromacieKawy | 2012-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2012

Czy osoby niewidome mogą i powinny mieć dziecko? Pociągnę ten kontrowersyjny temat dalej - czy osoby niepełnosprawne ruchowo i psychicznie powinny mieć dzieci? Czy można im zabronić? Prawa do miłości, do związku, do pełni szczęścia w takiej formie, w jakiej tego chcą. Czy można im zabronić założyć rodzinę? Pewnie teraz większość z Was się jest oburzona! Skąd takie pytania! Oczywiście, że mogą! Niech robią co chcą! A to dlaczego niewidomy nie może mieć dzieci? Przecież nie ma tylko wzroku, ma prawo być szczęśliwy!
A teraz wyobraźcie sobie, że macie małe - MALEŃKIE - dziecko, musicie zmienić mu pieluchę, albo nie.... zainterweniować szybko, kiedy się zakrztusiło mlekiem. Nic trudnego - dziecko na przewijak, puder, pielucha czysta, pielucha brudna... dziecko do góry nogami, silne uderzenie po plecach, odkrztuszenie itd itd. A teraz zróbcie to wszystko z zasłoniętymi oczami i brakiem orientacji w terenie (bo przez przypadek obróciliście o dwa razy za dużo), nie wiecie, gdzie jest wasze duszące się dziecko, nie wiecie, gdzie są jego nóżki. Pamiętajcie, że wszystko wyczuwacie palcami... nawet podczas zmiany pieluchy!
Dziecko dorasta i zaczyna biegać, no i wybiega na ulicę, bo widzi piękną piłeczkę, która mu ucieka... przy okazji gubi swoja maskotkę... a wy nie możecie mu pomóc, bo nic nie widzicie.

Właśnie z taką codziennością zmagał się Ryan Knighton, który napisał książkę "Zapiski niewidomego taty". To autobiograficzna książka, która ukazała się nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia z serii Zbliżenia. Jak pewnie zauważyliście, lubię serię Zbliżenia i przeczytałam już większość proponowanych przez wydawnictwo. Ta zaskoczyła mnie szczególnie. Może dlatego, że nigdy nie zastanawiałam się, co czuje niewidomy człowiek, który wychowuje dziecko. Nigdy nie pomyślałam, jaki musi przeżywać dramat. Ta książka uświadomiła mi, z jakimi myślami i uczuciami boryka się rodzic, który ma uszkodzony zmysł wzroku. Nie mówię tu o wszystkich niedogodnościach takich "przyziemnych". Autor je opisuje, ale ni eto jest najistotniejsze. Zdecydowanie bardziej bolesne były fragmenty, w których Ryan przyznawał się, że jest bezsilny, że nie jest dobrym ojcem, bo nie może zapewnić swojemu dziecku podstaw do prawidłowego rozwoju, począwszy od tych fizjologicznych, po także ważne poczucie bezpieczeństwa. Jak ma zapewnić poczucie bezpieczeństwa, jeśli sam go nie posiada?

Książka właściwie podzielona jest na dwie części - staranie się o dziecko i posiadanie dziecka. Dramat nieprzespanych nocy itd. itd. Żal mi bardzo było Tracy - żony Ryana - która musiała uważać za dwóch, przewidywać przyszłość. Żałuję, że było jej w tej książce tak mało. Szkoda, że dodano choć jednego rozdziału z jej perspektywy i jej wypowiedzi. Mnie zdecydowanie bardziej podobała się pierwsza część - oczekiwanie na dziecko, przygotowania, niepewność, obawy a jednocześnie ta naiwna wiara, że wszystko się uda:) Później trochę zbyt dużo było płaczu i zbyt mocny przeskok wiekowy - z niemowlaka po biegające dziecko. Nawet nie wiedziałam, kiedy to się stało.

Cieszę się, że takie książki powstają, że ludzie mają odwagę publikować swoje wartościowe zapiski, przemyślenia, swoją historię. Mnie one uzmysławiają i przypominają zarazem, że nie jesteśmy wszyscy tacy sami, monotonni na tym świecie, ale każdy przezywa swoje historie, swoje dramaty i ma swoje odczucia, które musi brać pod uwagę, kiedy staramy się rozumieć ludzkie postępowanie. Nikt z nas nie ma prawa osądzać Ryana ani żadnego niewidomego, który decyduje się na dziecko. To jego prywatna sprawa. Jednak podziwiać wytrwałość, odwagę i rozwagę powinien każdy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pi razy drzwi czyli dziwne przypadki matematyki

Studiujesz matematykę? Podziwiam cię. Ja za nigdy jej nie lubiłam. - Już nawet przestałam liczyć ile razy słyszałam te słowa. I to nie tylko od osób,...

zgłoś błąd zgłoś błąd