Achaja - Tom I

Cykl: Achaja (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,15 (9942 ocen i 750 opinii) Zobacz oceny
10
902
9
1 380
8
2 240
7
2 642
6
1 300
5
649
4
224
3
272
2
145
1
188
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375742282
liczba stron
688
słowa kluczowe
Achaja, Fabryka Słów
język
polski
dodał
simoleon

Bohaterka jest młodą księżniczką, która wskutek dworskich intryg, zawiści i chciwości bliskich jej osób szybko zostaje odsunięta z kolejki do tronu i to w dość brutalny sposób. Dziewczyna błyskawicznie poznaje smak życia zwykłego człowieka w pełnym okrucieństwa świecie. Los zsyła ją do armii, następnie do niewoli, gdzie uczy się sztuki przetrwania. Przestaje już być grzeczną księżniczką....

Bohaterka jest młodą księżniczką, która wskutek dworskich intryg, zawiści i chciwości bliskich jej osób szybko zostaje odsunięta z kolejki do tronu i to w dość brutalny sposób.
Dziewczyna błyskawicznie poznaje smak życia zwykłego człowieka w pełnym okrucieństwa świecie. Los zsyła ją do armii, następnie do niewoli, gdzie uczy się sztuki przetrwania. Przestaje już być grzeczną księżniczką. Rozumie, że aby coś od życia otrzymać trzeba również coś poświęcić.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 302
SwarmOfBees | 2018-06-23
Na półkach: 2018 :D, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest mi bardzo, bardzo przykro...

Tę pozycję jakieś 10 lat temu poleciła mi koleżanka z klasy. Nie mogła się nachwalić jakie to jest dobre i genialne. Mijały lata, gdzieś z tyłu głowy miałam ten tytuł, w końcu go kupiłam, przeleżał prawie tok na mojej półce. W końcu go przeczytałam i cóż...nie podobało mi się to.

Zacznę od tego, że w powieści są trzy wątki. Pierwszy to wątek Achai - najciekawszy, chociaż momentami bardzo, bardzo nierealistyczny. Drugi to wątek Siriusza i Zaana - początkowo strasznie nudny, potem zaczął mieć potencjał, ale koniec końców jednak okazał się nijaki. I ostatni to wątek czarnoksiężnika Mereditha (tak, tutaj Meredith to imię męskie), który był strasznie nudny i nic nie wnosił do reszty fabuły. Pod koniec musiałam wręcz zmuszać się, aby nie przerzucać stron bez czytania.

Już pominę to jak bardzo wulgarna i brutalna jest to książka. Ja nie wiem...czy nie idzie napisać polskiej fantastyki bez "kurwowania"? Rozumiem, że wulgaryzmy w języku pełnią określone funkcje, że też niektóre warstwy społeczne używają ich często, ale naprawdę miałam tego serdecznie dość w połowie tej książki.

Wracając jednak do fabuły... Achaja to córka wielkiego księcia. Zgodnie z tradycją trafia do wojska, tyle, że jej macocha, pragnąca władzy dla swoich dzieci załatwia jej pobyt w regularnym oddziale, a nie na "lżejszych" robotach około wojskowych (jak zwykle dzieje się w przypadku dzieci z takich rodzin). Na wskutek dalszych intryg macochy Achaja trafia w niewolę. I jeśli ktoś pamięta moją recenzję "Zniewolonego księcia" to wie, że motyw niewolnictwa u mnie zawsze działa na plus. Bo zwykle bardzo to lubię, ale tutaj to było strasznie...sztuczne? Przesadzone? Ja wiem, że to tylko fikcja literacka, w dodatku fantasy, ale trochę realizmu by tej książce nie zaszkodziło. Nikt nie przeżyłby tylu tortur, ciężkich robót, wielu dni podróży przez pustynię i innych rzeczy, które nasze bohaterka z rozwojem akcji już robi bez wysiłku, bo "się zahartowała". No sorry, ja tego nie kupuję.

Tak samo nie kupuję wątku Siriusza. No bo wiecie, on pracował na galerii z prawdziwym księciem Siriuszem, ale potem ten okręt zatonął, chłopak się uratował i potem postanawia udawać księcia. I absolutnie nikogo nie dziwi kompletny brak manier i wyczucia. I że chłopak jest po prostu tępy. Dobra, to pierwsze idzie w miarę wytłumaczyć, bo zaginął na morzu jako chłopiec i mógł zapomnieć (podobno), ale to drugie? Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że inteligencja i bystrość nie zanikają z biegiem lat, prawda?

Wątku Mereditha nie chcę wspominać. Podejrzewam, że gdyby nie on to książkę skończyłabym o wiele szybciej.

Gdyby książka kręciła się tylko wokół Achai podobała by mi się bardziej. Bo może naciągany i przesadzony, ale jej wątek był w miarę ciekawy. Ale przesz resztę książkę oceniam bardzo miernie, w dodatku nie mam ochoty na czytanie dalszych tomów. Chyba, że już absolutnie nic nie będę miała do przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nothing Less

O okładce: Przy pisaniu recenzji na temat pierwszej części serii o Landonie Gibsonie wspomniałam, że okładki powieści autorstwa Anny Todd nie wyróżn...

zgłoś błąd zgłoś błąd