Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Florian z Wielkiej Hłuszy

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,22 (46 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
4
7
14
6
10
5
10
4
4
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377791035
liczba stron
223
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Alannada

Inne wydania

A to było tak. Ze czterysta lat temu jechała tędy królowa Bona. Babsko włoskie chciwe i chytre wymaniło od męża cały ten kraj - i jechała z pocztem i zgrają dworzan ziemię dzierżawić, zastawiać i sprzedawać. Kto dukaty miał, albo drogie kamienie, leciał jak pszczoły na sytę i na każdym popasie powstawali dziedzice, arendatory, ciwuny, gubernatory, a sepet Włoszki pęczniał. Otóż się zdarzyło,...

A to było tak. Ze czterysta lat temu jechała tędy królowa Bona. Babsko włoskie chciwe i chytre wymaniło od męża cały ten kraj - i jechała z pocztem i zgrają dworzan ziemię dzierżawić, zastawiać i sprzedawać. Kto dukaty miał, albo drogie kamienie, leciał jak pszczoły na sytę i na każdym popasie powstawali dziedzice, arendatory, ciwuny, gubernatory, a sepet Włoszki pęczniał. Otóż się zdarzyło, że gdy do Hłuszy dotarła, już wracając ku Koronie, most się pod karocą zawalił i królowa Bona w bagnie ugrzęzła. Królowa i sepety, które zaraz za karocą podskarbi wiózł. Zrobił się sądny dzień. Rzucili się dworzanie i ci, co jeszcze nic nie dostali, i choć się dwóch utopiło, reszta królową na ląd wyniosła, a franciszkanie dali jej pierwsze poratowanie i gościnę. Wskutek tego przebyła w Hłuszy trzy dni - na długie wieki w historii tego kraju pamiętne.(…)I wtedy to ufundowała królowa Bona wielki dzwon do franciszkańskiego kościoła, który otrzymał na chrzcie w królewskiej ludwisarni imię Florian.
Tak rozpoczyna się opowieść o dzwonie, którego nie tylko początki są ważne, ale i dalszy los. Szczególnie ta chwilą, gdy zaborca chce go przetopić na potrzeby wojenne… Polskie Kresy zajmowane są raz przez jedne wojska, raz przez drugie. Przez mały majątek przetaczają się wędrówki ludów. Ale są tacy, którzy trwają na swej placówce…
Opowieść oparta o osobiste doświadczenia Autorki.

 

źródło opisu: http://literacki24.pl

źródło okładki: http://literacki24.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1749
Agnieszek | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka
Przeczytana: 03 września 2013

Wzruszająca, momentami patetyczna powieść przedstawiająca losy trwającego na straży polskości rodu Wereszyńskich. Tło historyczne stanowi pierwsza wojna światowa, widziana przez pryzmat ciągnących wojsk, uciekinierów, ofiar konfliktu i ludzi czerpiących z jej kolei zysk. Dzięki takiej konstrukcji powieści autorka jakby przypadkiem portretuje wiele postaci, każdej nadając konkretne rysy (wyrafinowany niemiecki wielmoża, okrutny Kozak, rozbrajający Ślązak Skaletz/Skalec).
Mimo swoistej naiwności fabuły powieść Rodziewiczówny jest hymnem na cześć patriotyzmu, niezłomnych postaw ludzkich, wiary, nadziei, miłości. Można mieć zastrzeżenia co do idealizowania polskich oddziałów, ale w powieści nie brak odcieni szarości. Wyraźnie reprezentuje je autochton Skołuba - zięć patriarchy rodu, przywiązany do ziemi, nierozumiejący idei ojczyzny, a zatem potrzeby ofiary w jej imię.

Moim zdaniem "Florian z Wielkiej Hłuszy" to jedna z najpiękniejszych powieści piewczyni Kresów, gdyż brzmi czystym, potężnym głosem, niczym tytułowy Florian - dzwon kościelny, symbol wielowiekowej polskiej potęgi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Z deszczu pod rynnę

Książka, którą lekko się czyta i mimo fabuły - chęć samobójstwa głównej bohaterki - napisana w zabawny sposób. Niejednokrotnie wybuchałam niepohamowan...

zgłoś błąd zgłoś błąd