Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Klaudyna w szkole

Klaudyna w szkole

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Klaudyna". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Krystyna Dolatowska
tytuł oryginału
Claudine à l’école
wydawnictwo
W.A.B.
data wydania
ISBN
978-83-7414-929-7
liczba stron
280
kategoria
romans
język
polski
typ
papier
dodała
Dorota_1988
6.52 (318 ocen i 32 opinie)

Opis książki

Pierwsza z czterech powieści opartych na motywach autobiograficznych. W latach, gdy cykl się ukazał (1900-1903), był zaliczany do literatury odważnej obyczajowo. Klaudyna ma piętnaście lat. Mieszka z ojcem we wsi Montigny, razem z koleżankami przygotowuje się do dyplomu nauczycielskiego. Na tle prowincjonalnych uczennic wyróżnia się niezależnością i buntowniczym charakterem. Inteligentna i oczytan...

Pierwsza z czterech powieści opartych na motywach autobiograficznych. W latach, gdy cykl się ukazał (1900-1903), był zaliczany do literatury odważnej obyczajowo.
Klaudyna ma piętnaście lat. Mieszka z ojcem we wsi Montigny, razem z koleżankami przygotowuje się do dyplomu nauczycielskiego. Na tle prowincjonalnych uczennic wyróżnia się niezależnością i buntowniczym charakterem. Inteligentna i oczytana wzbudza wśród nich podziw; urodą i wdziękiem zaskarbia sobie uczucia niemal każdego, kogo los stawia jej na drodze: nauczycielki Aimée – swojej pierwszej miłości, czy nauczycielki z sąsiedniej szkoły męskiej. W dzienniku Klaudyna opisuje szkołę, przyjaciółki, ojca zainteresowanego tylko swoją praca naukową. Pozornie zwykła historia dojrzewającej dziewczyny wyróżnia się swoboda i śmiałością opisów. Powieść napisana lekkim i pełnym humoru językiem mieści w sobie esencję młodości, jej radość i świeżość.

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1047
Izabela | 2011-05-30
Na półkach: Przeczytane, Rok 2011, Posiadam

Na książkę Colette miałam ochotę od dawna, więc bardzo byłam rada, kiedy wydawnictwo WAB wznowiło cykl o Klaudynie, debiut literacki pisarki. Pierwsze wydanie ukazało się w roku 1900 i ze względu na treść wzbudziło sporo kontrowersji. Co ciekawe... Klaudyna czytana dziś, wcale nie trąci myszką, a jej ponadczasowa treść do teraz zakrawa o mały skandal.

Główna bohaterka, której dzienniki mamy okazję czytać (dużo w książce wątków autobiograficznych Colette i jej wspomnień ze szkoły) to rezolutna i zwariowana dziewczyna, która dojrzałością dawno przerosła swoje rówieśnice. Czyta książki nieodpowiednie dla swojego wieku i przede wszystkim wie i rozumie rzeczy, których rozumieć nie powinna. Żeby było ciekawiej, romansuje ze swoją nauczycielką, uroczą Aimee, która porzuca ją niestety dla dyrektorki. Romans Aimee i Panny Sergent, to główna atrakcja szkoły, ponieważ jest on niezwykle burzliwy, zaborczy i pełen zazdrości.
Klaudyna wychowuje się sama, ojciec jej, badacz ślimaczego życia nie ma w...

książek: 5078
allison | 2013-05-06
Przeczytana: 05 maja 2013

W czasach współczesnych autorce opowieść o szkolnych perypetiach Klaudyny miała prawo szokować - tytułowa bohaterka jest nieznośna, buntownicza, pyskata, zadaje niewygodne pytania, zajmują ją problemy miłości, co w przypadku nastoletniej pannicy należało uznać za skandaliczne.
Jakby tego było mało, przywiązanie uczennicy do ulubionej nauczycielki ma podtekst erotyczny, więc nic dziwnego, że autorkę okrzyknięto kontrowersyjną, skandalizującą pisarką.

Dziś przygody Klaudyny nie robią na czytelniku takiego wrażenia. Przeciwnie - wydawać się mogą naiwne, infantylne i bardziej rozbrajają niż oburzają. Może dlatego wydają się też trochę nużące i to nawet wówczas, gdy odczytuje się je w kontekście epoki, w której powstały.
Irytować mogą powtarzające się sceny i rozmowy obracające się wokół tych samych problemów.
Może to wynik presji, jaką na autorkę wywierał jej mąż, który domagał się, by Colette doprawiła treść różnymi "smaczkami". Miało to zapewnić czytelniczy sukces, na którym szczegól...

książek: 650
lullaby | 2011-06-05
Przeczytana: 05 czerwca 2011

Dobrze wykształcona kobieta jest oczytana, biegle posługuje się pismem, zna historię i inne nauki, jest i muzykalnie uzdolniona i rzec by się chciało daje przykład innym niewiastom. Aczkolwiek, może się i trafić osóbka znacznie odbiegająca od przyjętych norm… Krnąbrna, cyniczna, kochliwa, wchodząca w polemikę z gronem nauczycielskim, zaczytująca się w lekturach bynajmniej nie zalecanych dla jej wieku i nadto jak na swój wiek pobudliwa, skora do uciech… A jeżeli taką pannicę czyni się bohaterką powieści, to doprawdy smakowity kąsek serwuje się czytelnikowi.

Spod pióra ekscentrycznej madame Colette nie mogło wyjść dzieło inne aniżeli pożądane zarazem i skandaliczne. Seria przygód o Klaudynie szokowała i jednocześnie była chwalona za dojrzałość języka i stylu. Książce „Klaudyna w szkole” przypisuje się autobiograficzny charakter, co przysparza jej dodatkowej pikanterii. Być może dziś perypetie mieszkańców burgundzkiej wsi nie szokują już tak, jak w roku 1900, ale z pewnością mają swój...

książek: 745
kolmanka | 2011-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2011

Klaudyna! To imię zawsze kojarzyło mi się z dziewczyną o silnym charakterze, ambitną, szalenie inteligentną, błyskotliwą i zadziorną. I dokładnie taką bohaterką jest tytułowa Klaudyna. Akcja powieści toczy się we Francji końca XIX wieku. Autorka nie ukrywa, że "Klaudyna w szkole" jest oparta na motywach autobiograficznych. Zapiski Colette (mające formę pamiętnika) składać się będą z 4 tomów opisujących kolejne losy naszej bohaterki.

Dziewczynkę poznajemy na pensji dla panien. Wprowadza nas w świat zakazanych tematów, pierwszych miłości (nie koniecznie heteroseksualnych) czy też drobnych rozterek dojrzewających panien. Nie da się ukryć, że Klaudyna ma w sobie wiele krytyki, jest znakomitą obserwatorką społeczeństwa i jak na swój wiek, jest szalenie bystra. Z dystansem patrzy na szkolne koleżanki i ich zmartwienia. Z problemów i tarapatów wychodzi zawsze obronną ręką, a na dodatek robi to z gracją i humorem. Tonami pochłania literaturę i tak jak jej ojciec - pasjonat, naukowiec - ma dus...

książek: 1144
vandenesse | 2011-09-22
Przeczytana: 22 września 2011

Ciężko mi było przebrnąć przez pierwsze strony. Ale jak już weszłam w ten specyficzny klimat to wzięło mnie całkiem poważnie i muszę stwierdzić, że naprawdę warto przeczytać. Świetny styl autorki sprawia, że ma się wrażenie, że czyta się coś naprawdę wyjątkowego. Czytałam opinie, że język jest dziecinny, że książkę można porównać do harlequina ale ja jednak widzę tu ironiczne spojrzenie na świat, cięte riposty a wszystko to podane w dowcipny sposób - jeżeli tylko zechcemy otworzyć się na ten zupełnie inny styl.

książek: 916
Dociekliwy | 2013-09-30
Przeczytana: sierpień 2013

O tym, że książki się, niestety, starzeją, wiadomo nie od dziś. O tym, że ludzka natura pozostaje, niestety, niezmienna, także nie trzeba nikomu przypominać. I nie trzeba też nikomu przypominać, że jeśli jest grupa ludzi, która nie wierzy w pierwsze i nie przyjmuje do wiadomości drugiego, to ludzie o mentalności uczniów gimnazjum. Pół biedy, jeśli takie stworzenia żyją sobie cichutko, nie wadząc drugiemu. Gorzej, kiedy takie indywiduum popełni książkę (obowiązkowo na motywach autobiograficznych, bo przecież nie umie napisać o niczym innym, co nie dotyczy jego samego i nie kończy się, w tym konkretnym wypadku, na czubku zadartego pensjonarskiego noska). Jeszcze gorzej, jeśli taką szmirę opartą na motywach autobiograficznych popełni Francuzka w zeszłym stuleciu - murowana pozycja w niepisanym kanonie klasyki "literatury dla dorosłych".

Niewątpliwie są jednak i tacy (takie), którzy zamiast wytężoną pracą zapewnić sobie miejsce w świątyni Muz wolą drogę na skróty i dla tych teraz przedst...

książek: 359
eris | 2011-05-22
Przeczytana: 15 maja 2011

Oparta na motywach autobiograficznych powieść Colette „Klaudyna w szkole” przedstawia odważny obraz dorastającej dziewczyny, która w skandaliczny sposób poznaje się ze światem dorosłych. W 1900 roku historia tej nastolatki została przyjęta z wielkim poruszeniem i zgorszeniem, i choć minęło już tyle lat, powieść wciąż robi wrażenie.

Klaudyna bowiem w szkole pozwala sobie na wiele ekstrawagancji, do jakich nie dopuściłaby się przyzwoita uczennica. Czyta nieodpowiednie do swojego wieku książki, romansuje z nauczycielką, narusza wszelkie granice dobrego stylu i wychowania. Skąd jednak ma brać przykład, skoro jej jedyny opiekun oczy wlepione ma w ślimaki, jej własna wychowawczyni obściskuje się po kątach ze współpracowniczką, a jej rówieśniczki wcale nie zamierzają stać z boku i przyglądać się tym scenom obojętnie. Codzienność Klaudyny przepełniona jest zabawnymi i często erotycznymi sytuacjami, z których dziewczyna pragnie czerpać jak najwięcej uciechy i wiele z nich sama inicjuje. W dość...

książek: 672
Forever | 2011-08-30
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2011

Zapomnijmy o niewinnych Aniach z Zielonego Wzgórza i innych dziewczątkach delikatnych jak skrzydła motyla. Przyszedł czas na Klaudynę, pyskate, wygadane i bezczelne piętnastoletnie stworzonko, które może irytować, tak samo jak i czarować.
Bowiem pomimo wszystko, nastolatka odznacza się niesamowitą inteligencją, przebiegłością, odwagą i uporem. Mocno stąpa po ziemi, nikogo się nie boi, bardzo wyróżnia się spośród swoich koleżanek. Dzisiaj te cechy bardzo się w ludziach ceni, ale nie zawsze tak było.

Choć Klaudyna liczy już sobie 111 lat (tyle minęło od pierwszego wydania książki), śmiało można napisać, że nie posiada zmarszczek.Dawniej wzbudzała mnóstwo kontrowersji, skłamałabym, gdybym napisała, że moich kontrowersji nie wzbudziła. Mamy XXI wiek i niby w literaturze mieliśmy już wszystko, ale o romansie pomiędzy nauczycielkami jeszcze czytać nie miałam okazji.

Wszystkie perypetie i ekstrawagancje tej młodej osóbki są opisane tak wspaniałym, kwiecistym, zabawnym i wciągającym języ...

książek: 496
zosogirl | 2011-07-23
Na półkach: 2011, Przeczytane

Wraz z przyjściem wakacji, słomkowych kapeluszy, zapachu koszonej trawy, soczystych owoców i zwiewnych sukienek, również mój czytelniczy głód zapragnął książki niewymagającej, lekkiej, przyjemnej, jednocześnie nie będącej tanim harlequinem czy bestsellerem lata 2011. Na książkę Colette miałam chrapkę, odkąd cykl o Klaudynie został wznowiony i wydany tak, że aż oczy cieszy. Kontrowersyjny dziennik dojrzewającej francuskiej panienki oparty w głównej mierze na autobiograficznych wspomnieniach autorki wzbudził nie lada skandal na początku XX wieku.
Powtórzę się po raz kolejny, ale również i ta pozycja tej repety wymaga. Nie dam sobie wmówić, że ksiązka to jedynie wkład autora, nakreślone postacie i miejsca, słowa na papierze zwieńczone okładką. Książka to ludzie, którzy ją czytają, czas w jakim została stworzona, emocje które pozostawiła. Z tego również powodu chmurzę się gdy jakakolwiek lektura opatrzona jest jedynie streszczeniem fabuły. Lecz gdy ujrzę słowo o tym, jaki miała wydźwięk sp...

książek: 503
Agueda | 2011-07-10
Przeczytana: 10 lipca 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Uwaga, uwaga!!! Utworzyłam nową półkę. A winna temu jest Klaudyna. Półka nazywa się "Nieskończone". Po 82 stronach poddałam się. Po książce spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Nigdy nie przyszłoby mi na myśl, że 100 lat temu pisano o fantazjach uczennicy do swojej nauczycielki (i vice versa!!).
Może sam pomysł nie jest zły, ale powieśc napisana językiem cukierkowo-dziecinnym(cytat - moja malutka Aimee albo Klaudynka). Powtarza się to non-stop. Nie wiem co moge jeszcze napisać. Nudaaaaa. Akcja cały czas stoi w miejscu, jakby czekała na przystanku na autobus, który nigdy nie przyjedzie i przez to nie dojedzie ona (akcja - przyp. aut.:) ) na kolejny.
Może kiedyś powrócę do porzuconej przeze mnie Klaudyny(jestem już drugą, po Aimee, osobą, która ja porzuciła, ale na razie nie mam tego w planach. Mam nadzieję, że moja nowa półka nie zapełni sie zbyt szybko kolejnymi klaudynopodobnie nudnymi pozycjami.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Czesław Janczarski
    103. rocznica
    urodzin
  • Katarzyna Berenika Miszczuk
    26. rocznica
    urodzin
    - Latanie... jest jak pierwsza miłość. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźć porównania, dopóki cię nie spotkałem.
  • Stefan Darda
    42. rocznica
    urodzin
    W towarzystwie przyjaciela nie istnieje coś takiego jak niezręczna cisza.
  • Stefania Grodzieńska
    100. rocznica
    urodzin
    I wszystko byłoby pięknie, gdybym nie zauważyła skrzywienia na twarzach moich czytelników. Zdaje się, że Wam się to opowiadanie nie podoba... A, przepraszam, co Państwo w tej chwili robią? Przepraszam za wyrażenie, byczą się Państwo, tak? Opowiadania satyryczne się czyta, tak? Znamy takich, co mają... pokaż więcej
  • Walter Kirn
    52. rocznica
    urodzin
    Szybkie przyjaźnie to nie jedyne, jakie zawieram, ale najlepsze. Bo ci ludzie znają życie dużo lepiej niż moi bliscy.
  • Frederik Pohl
    1. rocznica
    śmierci
    może dojrzałość polega na tym, że chce się tego, czego się samemu chce, a nie tego, co inni ci każą chcieć
  • Stanisław Grochowiak
    38. rocznica
    śmierci
    Wolność dla wszystkich. Giniemy za wolność. Najwyższą wartość człowieka jest wolność.Chyba tylko wrodzone poczucie złego smaku pozwoliło ludzkości na aż tak natrętne nadużywanie nic nie znaczącego liczmanu. Dodajmy do tego, że w imię tejśce wolności, owszem, więziono, gilotynowano i brano w jasyr ca... pokaż więcej
  • Viktor E. Frankl
    17. rocznica
    śmierci
    To, że jako istoty ludzkie jesteśmy wyjątkowi i jedyni w swoim rodzaju, wyróżnia nas spośród innych, nadając sens naszej egzystencji i wpływając w jednakowy sposób na naszą pracę twórczą, jak i na naszą zdolność do miłości. Kiedy uświadomimy sobie, że nie da się zastąpić jednego człowieka drugim, ro... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd