Wieża Jaskółki

Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii (tom 6)
8,22 (13783 ocen i 302 opinie) Zobacz oceny
10
2 704
9
3 730
8
3 273
7
2 819
6
730
5
407
4
41
3
53
2
7
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375780338
liczba stron
428
słowa kluczowe
wiedźmin,
język
polski
dodała
Sweet

Jesienne Ekwinokcjum tegoż dziwnego roku przyniosło rozmaite znaki na niebie i na ziemi, które jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia niechybnie zwiastowały. Tuż przed północą zerwała się straszliwa zawierucha, zadął potępieńczy wicher, a pędzone po niebie chmury przybrały fantastyczne kształty, wśród których najczęściej powtarzały się sylwetki galopujących koni i jednorożców. Lelki dzikimi...

Jesienne Ekwinokcjum tegoż dziwnego roku przyniosło rozmaite znaki na niebie i na ziemi, które jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia niechybnie zwiastowały. Tuż przed północą zerwała się straszliwa zawierucha, zadął potępieńczy wicher, a pędzone po niebie chmury przybrały fantastyczne kształty, wśród których najczęściej powtarzały się sylwetki galopujących koni i jednorożców. Lelki dzikimi głosami wyśpiewywały konajączkę, zaskowyczała straszna beann’shie, zwiastunka rychłej i gwałtownej śmierci, a gdy przegalopował Dziki Gon i rozwiały się chmury, ludzie zobaczyli księżyc – malejący, jak zwykle w czas Zrównania. Ale tej nocy księżyc miał barwę krwi.
W świątyni bogini Melitele trzy osoby śnią ten sam sen. „Krew na jej twarzy… Tyle krwi…”
Bezlitośni zabójcy z Nilfgaardu są już na tropie Ciri. Ta zaś, ciężko ranna, powraca do zdrowia w zagubionej wśród bagien chacie pustelnika Vysogoty. W tym samym czasie drużyna Geralta, pokonując kolejne przeszkody, dociera wreszcie do ukrywających się druidów. Czy wiedźminowi uda się odnaleźć Ciri? Jaką rolę odegra osnuta legendą Wieża Jaskółki?

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: http://esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?rodz...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 170
Juanhijuan | 2015-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2015

Pierwszy raz zabieram się do pisania recenzji zaraz po przeczytaniu książki. Przerwa wynikała tylko z potrzeby zrobienia kubeczka kawy. Domyślacie się, że ma to jakieś znaczenie i nie mylicie się w tym aspekcie. Ta część sagi o wiedźminie była mnie pozytywnym zaskoczeniem! Do rzeczy.

„Wieża Jaskółki” to czwarty tom sagi o wiedźminie – Geralcie, nie licząc w tym wypadku dwóch pierwszych opowiadań. Fabuła książki skupia się głownie na przygodach Gwynbleidda i jego kompanów, księżniczki Cirilli oraz Yennefer, ale mamy również kilka wątków pobocznych traktujących o zdarzeniach mających miejsce w różnych zakątkach świata, co jest moim zdaniem sporym plusem. Kolejnym atutem tej części jest wszechobecna, rozlewająca się krew. Co jest zarówno sprawką Geralta jak i w większości Cirii, problem polega na tym, że w wielu wypadkach jest to krew naszej bohaterki. Zaczynając od początku...

Pośród bagien na opustoszałym zakątku świata pustelnik Vysogota z Corvo odnajduje ciężko ranną dziewczynę i postanawia się nią zaopiekować w swoim domostwie. Początkowo nie daje dużych szans na przeżycie dziewczynie, ale widzi w niej niezwykłą moc i chęć życia. Dzięki wielu zabiegom przeprowadzonym z niezwkłą wprawą udaje się uratować Cirii – bo właśnie księżniczką z Cintry okazuje się ranna dziewczyna. Po odzyskaniu świadomości i pełni sił Cirii opowiada Vysogocie swoją historię. Dzięki jej słowom wyruszamy w podróż obfitą w ból i cierpienie. Bardzo podoba mi się zabieg, który zastosował Sapkowski robiąc przerywniki między częściami opowieści Lwiątka z Cintry. Na czym dokładnie polega ten zabieg, zachęcam do zbadania na własną rękę. Ostrzegam, że dla niektórych może się wydać denerwujący, jednak schemat ten czytałem za każdym razem, nie pomijałem mimo iż wiedziałem, co dokładnie będzie tam napisane. Taka, krótka, miła odskocznia.

Pozostałe wątki książki skupiają się głównie na Geralcie i Yennefer, jednak uprzedzam, że są to osobne wątki... Geralt wraz ze swoją kompanią są na tropie Cirii. Na swojej drodze napotykają oczywiście wiele przeciwności, którymi muszą stawić czoła i wiele krwi, którą będą musieli przelać, jednak dla niektórych członków kompani Białego Wilka nie powinno to stanowić problemu. Problemem jest wzajemne zaufanie. Geralt jest „człowiekiem” nieufnym i ciężko jest mu się pogodzić z intencjami niektórych towarzyszy. Czy wzajemna nieufność będzie większym problemem aniżeli przeciwieństwa, które staną im na drodze ? Czy uda się wreszcie Geraltowi odnaleźć i uratować swoje Przeznaczenie ?

Na pewno w powodzenie misji Wiedźmina nie daje wiary Yennefer, która próbuje na własną rękę i za pomocą tego w czym jest mistrzynia – magii, odnaleźć Dziecko Starszej Krwii. Aby tego dokonać musi się jednak ukrywać, gdyż jest poszukiwana ze względu na zarzut zdrady jaki jest postawiono. Nie przejmuje się swoją reputacją na tyle i oczyszczeniem swojego imienia od niesłusznych zarzutów, aby porzucić poszukiwania Cirii. Czy jednak jej przeciwnik, który używa również magii w poszukiwaniach Lwiątka, aby ją wykorzystać do własnych, niecnych celów, nie dysponuje większą mocą ? Jak zakończy się pojedynek magików ?

Pozycja ta bardzo przypadła mi do gustu. Uważam ją za najlepszą część z sagi, oczywiście nie licząc dwóch pierwszych opowiadań, gdyż one zdecydowanie nie mają sobie równych. Zobaczymy bo być może zaskoczy mnie jeszcze „Pani Jeziora”, bo patrząc na recenzje nie liczyłbym na „Sezon burz”. Sapkowski po raz kolejny udowadnia, że miano pisarza fantasy światowej klasy nie powinno mu być obce.Styl i lekkość jakimi posługuje się autor są na prawdę godne podziwu. Do tego barwność opisów zawartych w książce, budowanie napięcia i niekończąca się akcja sprawiają, że stawiam tą pozycję na prawdę wysoko na swojej liście. Może pod względem fabularnym książka nie jest acrydziełem, ale akcja i sposób jej przedstawienia jest niezwykle wciągający . Niektóre z epizody są przedstawione z perspektywy różnych osób i nie są to wydarzenia dziejące się aktualnie, a są to raczej wspomnienia danych bohaterów. Kolejnym aspektem na plus w mojej ocenie był czas w jakim dzieje się fabuła. Wydarzenia nie są ułożone w porządku chronologicznym, jak to wygląda w przypadku większości książek. Sapkowski rezygnuje z takiego rozwiązania przez co zmusza czytelnika do głębszego zagłębienia się w lekturę, gdyż niektóre z epizodów znajdujące się w tym samym rozdziale mogą czasowo różnić się od siebie o kilka nawet miesięcy...

Jak wcześniej zaznaczyłem fabuła nie była zdecydowanie najmocniejszą stroną „Wieży Jaskółki”, ale to nie znaczy, że była nudna. Obawiam się, że w przypadku delikatnego podkręcenia fabuły byłbym zmuszony do wystawienia maksymalnej noty, a tak na zachęte pozostawimy jeden punkcik.

„Wieża Jaskółki” to naprawdę świetna pozycja. Jak juz pisałem wcześnie u mnie znajduje się ogólnie na trzecim, wysokim(!) miejscu w całej sadze. Tym bardziej zmotywowało mnie do przeczytania dwóch ostatnich pozycji, które aktualnie są dostępne na rynku, mimo iż planowałem nieco dłuższy rozbrat z Geraltem, ze względu przede wszystkim na brak czasu i dostępność niektórych książek, które od dłuższego już czasu proszą się o wzięcie do ręki...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Z zimną krwią

Rodzinka detektywów się powiększa! Oprócz przyjaciela policjanta-geja seksownemu psychoterapeucie do zadań specjalnych towarzyszy sfrustrowana pani de...

zgłoś błąd zgłoś błąd