Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gra cieni

Wydawnictwo: Radwan
6 (7 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7745-002-4
liczba stron
170
język
polski
dodał
Bartosz

„Rok 1957. Uznany bostoński detektyw Frank Sullivan otrzymuje zlecenie przeprowadzenia śledztwa w sprawie zaginionego mnicha z zakonu znajdującego się na wyspie Saint Bradley. Mężczyzna ma jednak problemy z właściwym tropem i rozwiązanie zagadki wydaje się być nierealne. Nadchodzi jednak nieoczekiwana pomoc, z którą wiąże się podjęcie wielu ryzykownych decyzji ze strony detektywa....

„Rok 1957. Uznany bostoński detektyw Frank Sullivan otrzymuje zlecenie przeprowadzenia śledztwa w sprawie zaginionego mnicha z zakonu znajdującego się na wyspie Saint Bradley. Mężczyzna ma jednak problemy z właściwym tropem i rozwiązanie zagadki wydaje się być nierealne. Nadchodzi jednak nieoczekiwana pomoc, z którą wiąże się podjęcie wielu ryzykownych decyzji ze strony detektywa. Odnalezienie zaginionego klasztornego to prawdziwe wyzwanie dla bostończyka, a ponadto zaczynają mu nie sprzyjać zatrważające koszmary, z którymi Frank jest zobowiązany się zmierzyć”.

 

źródło opisu: wydawca

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5313
malineczka74 | 2011-09-29
Przeczytana: 26 września 2011

Lubię, gdy książka sensacyjna łączy wątek kryminalny z nastrojem grozy i tajemniczości. To sprawia, że bardziej "wczuwam "się w akcję i przepadam dla świata. No i się przyznam, że raczej takie książki czytam za dnia. To nie to, że w nocy się boję, ale często po prostu mi się śni to co przeczytam przed snem.
Połączenie kryminału i thrillera jest interesującym rozwiązaniem w powieści - z tej opcji skorzystał Radosław Dąbrowski w swojej debiutanckiej powieści "Gra cieni".
Akcja książki rozgrywa się na niewielkiej amerykańskiej wyspie w męskim klasztorze oraz w Bostonie. Przenosimy się do roku 1957. Frank Sullivan jest detektywem od kilku lat. Ten facet to spec w swoim fachu. Ma odpowiednie wykształcenie i intuicję, a owocem tego połączenia są sukcesy zawodowe. Ceniony przez współpracowników i szefostwo z powodzeniem rozwiązuje kolejne zagadki kryminalne. U jego boku brakuje tylko kobiety - cóż mimo atrakcyjnego wyglądu i prestiżu zawodowego, swatany przez kolegów Sullivan wciąż jest sam.
Pewnego ranka po nieprzespanej nocy Frank dostaje kolejne zlecenie. W klasztorze zaginął bez śladu jeden z zakonników. Frank udaje się promem na wyspę i rozpoczyna śledztwo. Na kolejne tropy w nim naprowadzają go tajemnicze, zagadkowe liściki. Kto jest ich autorem ? Gdzie podział się brat Gregory ? Czy w rozwiązaniu zagadki pomoże jego pamiętnik ?
Na te pytanie znajdziecie odpowiedź w książce.
Na uznanie zasługuje pomysł fabuły. Klasztor to miejsce tajemnicze, niedostępne dla świeckich i żyjące własnym życiem. A Dąbrowski świetnie go opisał . Opisy są mocną stroną książki, tworzą one taki tajemniczy i mroczny nastrój, atmosferę pełną sekretów i zagadek. W powieści dominuje jeden główny wątek - troszkę szkoda, że autor jej bardziej nie rozbudował , nie wprowadził wątków pobocznych i większej liczby postaci. Dialogi nie są mocną stroną - troszkę brakuje w nich tempa i są moim zadaniem nieco za skąpe. Ale książka trzyma w napięciu i przyciąga. Rozwiązanie zagadki kryminalnej jest dość ciekawe - jak zwykle wchodzą w grę ludzkie słabości i emocje. Zakończenie jest niezłe, a to bardzo ważne w tego typu książce. Elementy z horroru komponują się z treścią kryminalną w ciekawą całość. Książkę czyta się dość szybko i lekko. Postać głównego bohatera jest wykreowana ciekawe i moim zdaniem detektyw Sullivan może stać się bohaterem jeszcze nie jednej książki. Bo jego nie sposób nie polubić. Nie jest to zły debiut - moim zdaniem w autorze drzemie pewien potencjał literacki . Zatem liczę na kolejne książki. Na pochwałę zasługuje okładka - idealnie dobrana wprowadza w nastrój powieści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biznesplan na życie

Książką jest niesamowita, ponieważ otwiera oczy na wiele spraw istotnych spraw w życiu. Całkowicie zmieniłem podejście do zarabiania pieniędzy i kszta...

zgłoś błąd zgłoś błąd