Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nagość życia. Opowieści z bagien Rwandy

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,61 (346 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
50
8
108
7
110
6
39
5
10
4
4
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dans le nu de la vie. Récits des marais rwandais
data wydania
ISBN
9788375362527
liczba stron
200
kategoria
literatura faktu
język
polski

Wiosną 1994 roku, kiedy zaczęły się rzezie Tutsich przez Hutu w Rwandzie, Jean Hatzfeld był w Sarajewie. Dziennik "Libération" wysyła go do Stanów Zjednoczonych, by relacjonował mistrzostwa świata w piłce nożnej. W hotelowym pokoju w San Francisco dowiaduje się z telewizji o ludobójstwie w Rwandzie. Później zostaje wysłany do Rwandy, by pisać o ucieczce setek tysięcy Hutu do sąsiednich krajów....

Wiosną 1994 roku, kiedy zaczęły się rzezie Tutsich przez Hutu w Rwandzie, Jean Hatzfeld był w Sarajewie. Dziennik "Libération" wysyła go do Stanów Zjednoczonych, by relacjonował mistrzostwa świata w piłce nożnej. W hotelowym pokoju w San Francisco dowiaduje się z telewizji o ludobójstwie w Rwandzie. Później zostaje wysłany do Rwandy, by pisać o ucieczce setek tysięcy Hutu do sąsiednich krajów. Po powrocie do Paryża zastanawia się, dlaczego media tak mało miejsca poświęcają ludziom, którzy ocaleli. W 1997 roku wraca do Rwandy, by wysłuchać tych, którzy przeżyli. Świadectwa trzynastu z nich, pierwszych, którzy zdecydowali się mówić, składają się na książkę "Nagość życia. Opowieści z bagien Rwandy".
Trzynastu Tutsich opowiada o tym, jak przeżyli, całymi tygodniami nie wychodząc z bagien, leżąc w błocie, kryjąc się pod wielkimi papirusami, a ich lakoniczne, często metaforyczne słowa ocierają się niemal o poezję. Opowiadają o tym, jak ich sąsiedzi Hutu zabijali maczetą ich rodziców, ich dzieci, ich przyjaciół, jednak językiem tak lekkim, że ból wydaje się mniej bolesny, okrucieństwo nie tak okrutne. Mówią też, dlaczego nie rozumieją tego, co się stało, dlaczego tak mało jest w nich nienawiści, w jaki sposób zdołali powrócić do życia, choć stracili wszystko, rodziny, domy, stada, choć dotarli do kresu życia, do "nagości życia", jak mówi jeden z nich. Jean Hatzfeld opisuje ich wioski, rwandyjskie pejzaże, portretuje osoby składające świadectwa: nauczyciel Innocent Rwililiza, wypasający bydło Janvier, szwaczka Jeannette, osoby, z którymi polski czytelnik spotkał się już w trzeciej części rwandyjskiej trylogii Hatzfelda zatytułowanej "Strategia antylop".

 

źródło opisu: nota wydawca

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1013
kalofonia | 2013-03-20
Przeczytana: 16 marca 2013

"Nagość życia. Opowieści z bagien Rwandy" są zapisem wydarzeń, wobec których język staje się bezradny, słowa zbyt płytkie, a cisza krępująca. Jak mówić o ludobójstwie? Jak mówić o tym, co przekroczyło granice człowieczeństwa, odebrało ludziom godność, zadrwiło z wszelkich zasad, praw, reguł, obyczajów i fundamentów humanitaryzmu? Jak...?
Hatzfeld nie odpowiada na te pytania, ale wie jedno- nie wolno milczeć. Nie wolno zapomnieć.
W Rwandzie znajduje osoby, którzy decydują się opowiedzieć o swoich losach. Wszystkie są ofiarami, które egzystują zanurzone w przeszłości, zamknięte w pułapce minionych dni. Demony z dawnych czasów już ich nie opuszczą, ale przywoływanie ich wciąż jest bolesne i skomplikowane. Pamięć ewoluuje, płata figle, zdradza i zawodzi.
Hatzfeld nie dzieli się z czytelnikami swoimi refleksjami, a przynajmniej nie na nich się koncentruje. Nie ocenia, nie podważa powierzonych sobie relacji i nie robi z siebie bohatera tej rwandyjskiej wyprawy. Jest tylko piórem, które spisuje głosy ofiar. Bo własnie o sens dawania świadectwa tu chodzi. O to, aby wypowiedzieć mogły się osoby poszkodowane, a nie ich rzecznicy. Żeby świat poznał prawdę, która odebrała im życia.
Sytuacja w Rwandzie przypomina tę po Holokauście, kiedy podobne pojęcia wypływały z ciemności: świadectwo, pamięć, pojednanie... Niedawno pochylaliśmy się nad jedną odhumanizowaną tragedią i szukaliśmy języka, który będzie mógł się z nią zmierzyć. Teraz nie możemy zapomnieć o Rwandzie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pytania o życie przyszłe

Pełna recenzja na: https://godzinazksiazka.blogspot.com/2017/12/pytania-o-zycie-przysze.html Ojciec Ange Rodriguez odpowiada na pytania znanej...

zgłoś błąd zgłoś błąd