Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym

Tłumaczenie: Dominika Górecka
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
5,91 (551 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
13
8
36
7
132
6
189
5
95
4
50
3
27
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Välkommen till Paradiset: reportage om turistindustrin
data wydania
ISBN
9788375362558
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Czy jadąc na wakacje, możemy "płacić i wymagać"? Za parędziesiąt euro kupić "koloryt lokalny"? Wierzyć, że tygodniowe all-inclusive ma coś wspólnego z podróżą? Czy na egzotycznych wyspach pozostało jeszcze coś do odkrycia, oprócz jednakowych hoteli, zastawionych leżakami plaż, straganów pełnych pamiątek i kontynentalnego menu? Jennie Dielemans przez kilka lat przyglądała się turystom marzącym...

Czy jadąc na wakacje, możemy "płacić i wymagać"? Za parędziesiąt euro kupić "koloryt lokalny"? Wierzyć, że tygodniowe all-inclusive ma coś wspólnego z podróżą? Czy na egzotycznych wyspach pozostało jeszcze coś do odkrycia, oprócz jednakowych hoteli, zastawionych leżakami plaż, straganów pełnych pamiątek i kontynentalnego menu?
Jennie Dielemans przez kilka lat przyglądała się turystom marzącym o nieskażonych cywilizacją, dziewiczych rajach, będących oazą autentyzmu i antidotum na nużącą codzienność zachodniego świata. W czasach, gdy przemysł turystyczny stał się dla wielu krajów główną gałęzią gospodarki i źródłem utrzymania dla mieszkańców, szwedzka dziennikarka sprawdza, jak zmasowany ruch turystyczny wpływa na miejscową ludność i środowisko. Opisuje korupcję, samowolę budowlaną, góry śmieci i dewastację środowiska. Portretuje mieszkańców wiosek, którzy - dostosowując się do oczekiwań żądnych "autentyczności" turystów - godzą się na zaglądanie do garnków.
Efektem jej wędrówek i bacznych obserwacji jest fascynujący zbiór reportaży - alternatywny przewodnik o "Zachodzie na wakacjach" i brzemiennej w skutki konfrontacji z lokalnymi kulturami.

"Lektura obowiązkowa dla każdego, kto kiedykolwiek pojechał na Phuket, Majorkę czy w inne tego typu miejsce. (...)Dielemans z reporterską gorliwością zapisuje wszystko, co widzi i słyszy, dając przykład i nauczkę tym, którzy samozwańczo przyznają sobie ”prawo” do egzotycznych podróży. (...) Ta książka jest ważnym świadectwem. Trzeba je przekazywać dalej, by wydobyć na światło dzienne wstydliwe grzechy turystyki".
"Kristianstadsbladet"

"Jestem turystą, backpakerem, poszukiwaczem przygód, wakacyjnym terrorystą, seksklientem, podróżnikiem i chuliganem zatruwającym świat dwutlenkiem węgla. Należę do 2,5 procent światowej populacji, która lata na zagraniczne wczasy... Podróżuję niemal wszędzie, dokąd chcę (...) Witajcie w raju nie jest łatwą lekturą. Przenosi czytelnika z kraju do kraju, z kontynentu na kontynent. Opisuje degradację środowiska, wyzysk uchodźców i fakt, że większość pieniędzy wydanych w Azji i Ameryce Południowej wraca z powrotem tam, skąd zostały przywiezione - na Zachód. (...) Witajcie w raju powinno być dodawane do każdego przewodnika turystycznego".
"Aftonbladet"

"Reportaż prowokujący do myślenia, bolesny i szokujący. (…)Dielmans z tłumionym gniewem punktuje niezliczone moralne i polityczne konsekwencje turystyki, od których bardzo często wolimy po prostu uciec".
"Expressen"

"Co sprawia, że Witajcie w raju jest książką zarazem dobrą i ważną? Przede wszystkim baczne oko i ostre, ale jednocześnie lekkie pióro Jennie Dielmans".
"Södermanlands Nyheter"

 

źródło opisu: Czarne, 2011

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 99
Mariusz Albiński | 2012-01-11
Przeczytana: 10 stycznia 2012

Szwedzka dziennikarka Jennie Dielemas pragnąc zbadać wpływ masowej turystyki na lokalną ludność oraz środowisko, przez kilka lat podróżowała do najchętniej odwiedzanych przez turystów miejsc. W rezultacie powstała praca, która obnaża mechanizmy branży turystycznej. Jeśli kogoś śmieszą opowieści, o tym jak to żołnierze na rozkaz malowali trawę na zielono, to ciekawie co powie na widok obsługi hotelowej rozkładającej muszelki na plaży i przesiewającej piasek.

Jennie Dielemas w „Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym” porusza wiele istotnych tematów, które nieraz śmieszą, a innym razem szokują. Korzystając z usług linii lotniczych chyba rzadko zastanawiamy się nad ewentualnymi skutkami oddziaływania przemysłu lotniczego na środowisko. Okazuje się jednak, że lotnictwo wywiera ogromny wpływ na naturę, a „opłaty środowiskowe” nijak się mają do rzeczywiście wyrządzanych szkód. Nie chodzi jednak tylko o przyrodę. Turyści nie zdają sobie również sprawy, jakie krzywdy wyrządzają miejscowej ludności. Autorka dla przykładu wskazuje na Wietnam, który zamiast się rozwijać, żyje nieustannie wojną amerykańską. Nadal przyjeżdżają tam weterani wojenni i turyści z USA, którzy głodni przygód i dreszczyku emocji, bez szacunku dla ofiar i mieszkańców, chcą poczuć się jak bohaterowie Czasu Apokalipsy. Innych wrażeń oczekują natomiast turyści udający się do Tajlandii - Europejczycy i Amerykanie traktują ten kraj, jako miejsce gdzie mogą dać upust swoim chorym fantazjom seksualnym, nie przejmując się powszechnym problemem handlu kobietami i dziećmi.

Każdego roku miliony ludzi na całym świecie z utęsknieniem wyczekują paru wolnych dni, by móc spakować walizki i wyruszyć na jedną z tysiąca jednakowo wyglądających plaż. Dokładna lokalizacja tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, ,,raj na ziemi” wszędzie wygląda podobnie - tworzony według jednego wzorca. Inwestorzy szukają miejsc dziewiczych, ,,nietkniętych”, gdzie z naruszeniem prawa lokalnego i wszelkich norm, budują luksusowe hotele, z tysiącem pokoi, Aquaparkiem, bezpośrednim dostępem do plaży i centrum handlowym. All-inclusive. Po chwilowej fali popularności kurorty zazwyczaj znikają z ofert biur podróży i pustoszeją. Do niedawna tętniąca życiem miejscowość zostaje opuszczona, turyści i inwestorzy wyjeżdżają pozostawiając po sobie jedynie zdewastowane i zaśmiecone środowisko.

Szwedzka dziennikarka podaje przykład Półwyspu Jukatan, gdzie budowa ośrodków wypoczynkowych i usypywanie sztucznych plaż następowała kosztem wycinanych lasów mangrowych. Lasy mangrowe porastające obszary tropikalne, spełniają bardzo ważną funkcję – chronią przed skutkami tsunami. Ich zniszczenie było jednym z powodów dla których tsunami z roku 2004 wywołało takie straty w Azji.

Autorka wspomina również w swojej książce o backpacking-u,. Okazuje się, że leżenie plackiem na plaży przestaje być już trendy. Dziś w modzie jest turystyka czynna – z plecakiem na plecach, młodzi ludzie wyruszają w podróż życia, by zakosztować przygody, by zaspokoić swoją ciekawość. Pragną doświadczyć prawdy, autentyczności i w tym celu odwiedzają egzotyczne miejsca, wioski zamieszkałe przez plemiona. Przemysł turystyczny także tutaj znalazł już sposób w jaki sposób zarobić. Po ,,autentycznych” wioskach oprowadza przewodnik, a obserwowane ,,życie codzienne” jest w rzeczywistości w najdrobniejszym szczególe wyreżyserowanym spektaklem – przygotowanym specjalnie by zaspokoić oczekiwania turystów.

Książka Jennie Dielemas nie tylko obnaża grzechy i bezmyślność turystów, ale przede zmusza do refleksji jak podróżować mądrze, a nie modnie. Następnym razem, kiedy będziemy planować wyjazd do jednego z „rajów na ziemi” zastanówmy się czy rzeczywiście warto to zrobić, może jednak lepiej samemu zorganizować sobie wyjazd w mniej popularne miejsce. Ja osobiście po takie lekturze bardziej skłaniam się ku turystyce lokalnej, a Mazury czy Bieszczady wydają się mi jeszcze bardziej kuszące.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Łowca cieni

Książka kupiona "w ciemno" niedługo po premierze. Włocha nadal utrzymuje poziom literackiej Ligi Mistrzów i nie zapowiada się, by coś się zm...

zgłoś błąd zgłoś błąd