Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Drżenie

Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Cykl: Wilkołaki z Mercy Falls (tom 1)
Wydawnictwo: Wilga
7,42 (2657 ocen i 426 opinii) Zobacz oceny
10
467
9
394
8
463
7
551
6
392
5
190
4
95
3
63
2
20
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shiver
data wydania
ISBN
9788325902377
liczba stron
459
język
polski
dodała
Ag2S

Zapada zmierzch, robi się coraz zimniej, chłopak staje się wilkiem, a ona...? Współczesna opowieść o wilkołakach? Tak! A w niej miłość, przyjaźń, wielka samotność, okrucieństwo, poświęcenie i ból. Kiedy zapada zmierzch i robi się coraz zimniej, niektórzy ludzie stają się wilkami. Grace odkrywa, że musi walczyć o wilkołaka Sama, którego pokochała. Zagrażają mu myśliwi i mróz, który może...

Zapada zmierzch, robi się coraz zimniej, chłopak staje się wilkiem, a ona...?

Współczesna opowieść o wilkołakach? Tak! A w niej miłość, przyjaźń, wielka samotność, okrucieństwo, poświęcenie i ból.

Kiedy zapada zmierzch i robi się coraz zimniej, niektórzy ludzie stają się wilkami. Grace odkrywa, że musi walczyć o wilkołaka Sama, którego pokochała. Zagrażają mu myśliwi i mróz, który może sprawić, że Sam nigdy nie odzyska ludzkiej postaci.

„Jeśli podobał wam się 'Zmierzch', pokochacie też 'Drżenie'. Świetnie napisana książka, dwóch młodych narratorów, zimno, które decyduje p wszystkim".
The Observer

„To historia miłosna, od której trudno się uwolnić. Delikatnie prześladuje czytelnika bólem utraconej tożsamości i nadzieją na zdarzenie się niemożliwego".
Children's Literature

 

źródło opisu: Wilga, 2011

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Zrecenzowana | 2012-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2012

„Zróbcie coś dla mnie - nigdy się nie zmieniajcie.”

Z Maggie Stiefvater spotkałam się już podczas czytania „Lamentu”. Książka ta nie przemówiła do mnie, uważam ją za nienajlepszą. Postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę w postaci „Drżenia”, o której było swego czasu głośno. Jedyne moje wyobrażenie o wilkołakach to postać Jacoba ze Zmierzchu. Przyznacie, niezbyt trafne. Tym bardziej ucieszyłam się, kiedy przeczytałam, że książka opowiada właśnie o nich.

Krótko o fabule, Grace jako dziecko została zaatakowana przez wilki. Już by nie żyła, gdyby nie przecudny wilk o złotych oczach. Od tego czasu dawno powinna stać się wilkołakiem. Dlaczego do tego nie doszło? Tymczasem cała szkoła huczy o kolejnym ataku wilków. Jack Culpeper, kolega Grace nie miał tyle szczęścia, a po miasteczku rozchodzi się wieść, że nie żyje. W tym samym czasie dziewczyna poznaje chłopaka o identycznych, złotych oczach, co oczy wilka. To Sam – wilkołak, a Grace nie potrafi powstrzymać ciągnących ją do niego uczuć. Okazuje się, że dziewczyna będzie musiała walczyć o Sama, z każdym dniem spada temperatura, mająca duży wpływ na przemianę…

Grace już od początku książki wydawała mi się mdła. Nie znalazłam chociażby wzmianki, czym się ona interesuje. Na tym polu lepiej wypada Olivia, przyjaciółka Grace. Olivia uwielbia robić zdjęcia, nie rozstaje się z aparatem, a każda odbitka (według opisu) jest niezwykła i niespotykana. Nie miałam mówić o postaciach drugoplanowych, więc znowu skupię się na Grace. Wśród wielu niewiadomych odszukałam u niej pozytywną cechę – umie stanąć na wysokości zadania. Nie spotkałam się z momentem, w którym nie zniosłaby wszystkiego z zimną krwią, nawet pod koniec, gdzie dramatyzm chwilowo się podniósł. Oprócz tego wiem jeszcze, że jej rodziców ciągle nie ma w domu i musi radzić sobie sama.
Kolejną ważną postacią jest Sam. Wzruszające było jego przywiązanie do Grace. Nawet pod postacią wilka obserwował jej dom ze znajdującego się nieopodal lasu. Z każdą przemianą traci cząstkę siebie, tym samym zbliża się do wiecznej postaci wilka. Sam czuje, że to jego ostatnie lato, że ostatni czas patrzy na świat ludzkimi oczami. Żadne z głównych bohaterów nie chce się na to zgodzić, więc rozpoczynają dramatyczną walkę z niewidzialnym wrogiem – zimnem.

Ciekawym pomysłem było obsadzenie roli narratora w dwóch osobach – Grace i Samie. Trudno mi określić, który sposób spodobał mi się bardziej. Myślę, że oba są porównywalne. Jedyna różnica, jaką wyłapałam, Sam opisywał wszystko bardzie poetycko, czasami za pomocą wierszy i słów piosenek, za to Grace mocno stąpała po ziemi.

Na początku każdego rozdziału znajduje się informacja kto opowiada nam o wydarzeniach, a zaraz później temperatura panująca w Mercy Falls. Jak dla mnie, to bardzo przydatne, bez imienia narratora ciężko byłoby mi się połapać, o kim teraz czytam. Jeśli chodzi o temperaturę, dawała ona pewien zarys niebezpieczeństwa. Irytowały mnie jednak zbyt duże przeskoki w czasie (zauważalne właśnie przez zapis temperatury). Jednego dnia mamy -9, by w następnych rozdziale znaleźć się podczas gorącego lata. Trochę mi to przeszkadzało, ale na szczęście takie wypadki zdarzały się sporadycznie.

Czym jest książka oprócz wątku miłosnego? Praktycznie niczym. Nie da się ukryć, poszczególne wydarzenia mające wzbogacić książkę, wydawały mi się niedorysowane. Jako przykład podam jedno z nich: w mniej więcej połowie, przed Grace pojawia się widmo niebezpieczeństwa w postaci zazdrosnej wilczycy. Już liczyłam na jakąś akcję, ale zanim się obejrzałam strach przeminął i ustąpił miejsca szczęśliwym chwilom zakochanych.

Tak samo jak główna bohaterka, akcja wydawała mi się nudna i dosyć przewidywalna. Kilka razy zdarzyło mi się zgadnąć wydarzenia w następnej scenie. Dla mnie wyznacznikiem dobrej lektury jest niechęć odkładania jej na później, kiedy chce się od razu poznać dalsze losy bohaterów. Podczas czytania „Drżenia” czegoś takiego nie było, nawet kilka razy przyłapywałam się na zwyczajnym odłożeniu książki i zajęciu się czymś innym. Nawet po drodze do końca po prostu zaczęłam czytać coś innego. Niestety jednak terminy w bibliotece mnie gonią, a nie byłam zadowolona perspektywą oddania nieprzeczytanej książki.

Do „Drżenia” miałam bardzo duże oczekiwania utworzone po naczytaniu się tylu pozytywnych opinii, ale wielka szkoda, że się zawiodłam. Chciałam znaleźć perełkę w morzu czytadeł ale w moim odczuciu „Drżenie” okazało się jednym z nich. Historia Grace i Sama ma w sobie potencjał, nie mówię, że od początku do końca jest zła. Jak widać powyżej, znalazłam kilka plusików i mam nadzieję, że autorka rozwinie swój warsztat pisarski w następnej części, po którą sięgnę raczej z niechęci do nieukończenia rozpoczętych serii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwanaście niedokończonych snów

Święta to taki czas, w którym magia się dzieje czy tego chcemy czy nie. „Boże Narodzenie tak naprawdę ma bardzo ułatwione zadanie. Trzeba je kochać, b...

zgłoś błąd zgłoś błąd