Życie Henryka Brulard

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,43 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
3
6
2
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vie de Henry Brulard
data wydania
liczba stron
418
język
polski
dodała
Alfalfa

Powieść autobiograficzna Stendhala (Henri Beyle). Ciekawa, emanująca szczerością, uwielbieniem dla matki (z pochodzenia Włoszki), Napoleona i Italii. Dla miłośników osobowości i serca Stendhala.

 

źródło opisu: http://w.bibliotece.pl/

źródło okładki: http://www.antykwariatpodkarpacki.pl

Brak materiałów.
książek: 129
betondp | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2017

Stendhal wydaje się nad wyraz szczery w osądzie rodziny, przyjaciół, znajomych, swego życia i swych decyzji. Wprost pisze o obłudzie praktycznie całej swojej mieszczańskiej rodziny, oszczędza jedynie matkę. Gardzi swymi korzeniami i nie waha się pogardą nazwać uczucia, jakie dominowało jego relacje z ciotką, ojcem i nauczycielami. Zdaje się, że wyczuwa najmniejszą podłość charakteru i natychmiast ją demaskuje, jest wrażliwszy niż wariograf i wzrusza się częściej niż nastolatka. Nigdy nie kręci i nie spiskuje, nikomu nie zrobiłby najmniejszej krzywdy, no chyba że wrogom osobistym i wrogom Napoleona...
Na pierwszy plan wysuwa się jednak wspomniana już szczerość, szczerość na poziomie rzadko spotykanym, szczerość trzecioosobowego i bezinteresownego narratora, szczerość trudna. Trudna, bo osądzenie własnej rodziny w tak brutalny sposób to nie lada wyczyn. Spróbujcie sami! Ja próbowałem, po chwili myśli wybiegają z sali rozpraw i rozpływają się w codzienności, przyzwyczajeniu i miłości do najbliższych.
A mimo to Stendhal kręci. Bo jeśli szczerość ponad wszystko, to dlaczego Stendhal właśnie, a nie Beyle? Dlaczego Brulard, a nie Beyle. Dlaczego *** zamiast nazwisk? Dlaczego decyzja o wydaniu książki dopiero po śmierci? Zapewne niechęć do ranienia bliskich. Lecz i strach, strach musiał tam być. Ale i działanie na własną korzyść. Pięćdziesiąt lat po śmierci nie będzie komu zaprzeczyć rewelacjom zawartym w książce, świadkowie od dawna będą martwi... Stendhal również uprawiał politykę, tworzył siebie, dziś powiedzielibyśmy, że tworzył swoją markę. Na każde niezbyt poprawne swoje zachowanie znajduje usprawiedliwienie. Brak przyznania się do błędów.
Doceniam i zazdroszczę tak wielkiej szczerości z samym sobą, a jednocześnie znajduję w tej książce potwierdzenie, że całkowita szczerość jest z gruntu niemożliwa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Copywriting. Jak sprzedawać słowem

Jeżeli liczysz na to, że po przeczytaniu tej książki będziesz pisać lepiej, to, niestety, ale nic z tego. Niby nic nie można zarzucić temu poradni...

zgłoś błąd zgłoś błąd