Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak nie zabiłam męża, czyli babski punkt widzenia

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,76 (186 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
16
7
34
6
51
5
26
4
25
3
16
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Pile of Stuff at the Bottom of the Stairs
data wydania
ISBN
978-83-7648-681-9
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Czego najbardziej nie znosisz w osobie, którą kochasz? Przezabawna książka pełna przenikliwych obserwacji na temat małżeństwa, macierzyństwa, dzieci i pracy! Sporządzę małżeński odpowiednik tablicy, na której oznaczam gwiazdką każde osiągnięcie mojego dziecka. Ale ponieważ Joel ma trzydzieści osiem lat, nie dwa i pół, nie dostanie gwiazdki za to, co zrobił dobrze, lecz czarny znaczek za to, co...

Czego najbardziej nie znosisz w osobie, którą kochasz? Przezabawna książka pełna przenikliwych obserwacji na temat małżeństwa, macierzyństwa, dzieci i pracy!
Sporządzę małżeński odpowiednik tablicy, na której oznaczam gwiazdką każde osiągnięcie mojego dziecka. Ale ponieważ Joel ma trzydzieści osiem lat, nie dwa i pół, nie dostanie gwiazdki za to, co zrobił dobrze, lecz czarny znaczek za to, co zrobił źle. Jeśli wykres wykaże, że Joel przydaje się na coś w tym domu, będzie mu wolno zostać. Jeśli nie – cóż, to chyba znaczy, że nie zostanie. Tak, jeśli nie spełni wymogów, straci ten dom i to małżeństwo.
Mary jest matka dwóch chłopców i żoną Joela. Szczęśliwa, ale trochę pogubiona w chaosie życia, nawale domowych i zawodowych obowiązków. I chociaż wszyscy znajomi powtarzają jej, że ma idealne życie, nieustannie próbuje coś w nim zmienić, aby zyskać poczucie większej kontroli nad zdarzeniami i wyglądem domu. Na trzy tygodnie przed swoimi trzydziestymi piątymi urodzinami podejmuje nietypową decyzję: postanawia przez pół roku odnotowywać wszystkie domowe przewiny męża, aby wykazać mu, jak bardzo osamotniona jest w walce o ich rodzinę. Zamierza sporządzić wykres, na którego podstawie zdecyduje, jaki los czeka ich małżeństwo.
Rzadko się zdarza książka tak zabawna, inteligentna i pouczająca zarazem, bo dystans autorki do problemów bohaterki sprawia, ze dzięki zawartym w niej niezwykle przenikliwym obserwacjom na temat małżeństwa i macierzyństwa każdy może zweryfikować własną listę przewin i znaleźć równowagę zapewniającą szczęśliwe chwile w codziennym rodzinnym rozgardiaszu.

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 131
MałaRecenzentka | 2015-12-17
Na półkach: Posiadam

Nie wiem, czy określenie tej książki jako „Niemęcząca” oddaje w sposób wystarczający jej zawartość… ale uśmiałam się przy niej jak dzika norka.


"Mam trzydzieści pięć lat. Na ogół jestem zła na ciebie, Joel. A jeśli zdołam wydestylować najczystszą esencję tego gniewu, będzie ona zawierać wodę po zmywaniu tłustych talerzy ze strzępkami baranich kotletów, symbolizującą twoją totalną niemożność do pomocy w domu.

Do moich urodzin, przypadających na ostatni dzień stycznia, zostały trzy tygodnie. Rozumiecie, dlaczego mówię, że jestem skazana na marudzenie? Wyobraźcie sobie, że obchodzicie urodziny w okresie, kiedy wszyscy czują się najbardziej zdołowani. Kiedy połowa gości na waszej tak zwanej imprezie urodzinowej przysięga, że w życiu już nic nie wypije.

Na urodziny chciałabym zabieg wybielania zębów, tydzień wolnego od podcierania tyłków, prawdziwego i metaforycznego, oraz prenumeratę „Interiors”. A dostanę laurkę, croissanta do łóżka i „pocałunek, którego nie kupię za żadne pieniądze”. Moje pierwsze słowa w dniu moich trzydziestych szóstych urodzin będą brzmiały: „Nie nakrusz! ”.

Przez te trzy tygodnie będę myśleć o wszystkich irytujących występkach Joela i zrobię ich listę. Potem je logicznie usystematyzuję i wpiszę w arkusz kalkulacyjny. Po moich urodzinach, poczynając od pierwszego lutego, zacznie się półroczny okres próbny.

Jeśli moja lista wykaże, że Joel przydaje się w tym domu, będzie mógł w nim zostać. Jeśli nie – cóż, pewnie nie zostanie i będziemy musieli przemyśleć naszą koncepcję małżeństwa.

Słuchaj, Joel, jest tak: musisz tylko unikać grania mi na nerwach".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Igrając z ogniem

Książka o której dzisiaj napiszę została mi polecona przez osobę niezwykłą. Jest to kobieta, która między innymi ukształtowała mój gust literacki i na...

zgłoś błąd zgłoś błąd