Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak nie zabiłam męża, czyli babski punkt widzenia

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,73 (175 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
17
7
31
6
47
5
25
4
24
3
15
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Pile of Stuff at the Bottom of the Stairs
data wydania
ISBN
978-83-7648-681-9
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Czego najbardziej nie znosisz w osobie, którą kochasz? Przezabawna książka pełna przenikliwych obserwacji na temat małżeństwa, macierzyństwa, dzieci i pracy! Sporządzę małżeński odpowiednik tablicy, na której oznaczam gwiazdką każde osiągnięcie mojego dziecka. Ale ponieważ Joel ma trzydzieści osiem lat, nie dwa i pół, nie dostanie gwiazdki za to, co zrobił dobrze, lecz czarny znaczek za to, co...

Czego najbardziej nie znosisz w osobie, którą kochasz? Przezabawna książka pełna przenikliwych obserwacji na temat małżeństwa, macierzyństwa, dzieci i pracy!
Sporządzę małżeński odpowiednik tablicy, na której oznaczam gwiazdką każde osiągnięcie mojego dziecka. Ale ponieważ Joel ma trzydzieści osiem lat, nie dwa i pół, nie dostanie gwiazdki za to, co zrobił dobrze, lecz czarny znaczek za to, co zrobił źle. Jeśli wykres wykaże, że Joel przydaje się na coś w tym domu, będzie mu wolno zostać. Jeśli nie – cóż, to chyba znaczy, że nie zostanie. Tak, jeśli nie spełni wymogów, straci ten dom i to małżeństwo.
Mary jest matka dwóch chłopców i żoną Joela. Szczęśliwa, ale trochę pogubiona w chaosie życia, nawale domowych i zawodowych obowiązków. I chociaż wszyscy znajomi powtarzają jej, że ma idealne życie, nieustannie próbuje coś w nim zmienić, aby zyskać poczucie większej kontroli nad zdarzeniami i wyglądem domu. Na trzy tygodnie przed swoimi trzydziestymi piątymi urodzinami podejmuje nietypową decyzję: postanawia przez pół roku odnotowywać wszystkie domowe przewiny męża, aby wykazać mu, jak bardzo osamotniona jest w walce o ich rodzinę. Zamierza sporządzić wykres, na którego podstawie zdecyduje, jaki los czeka ich małżeństwo.
Rzadko się zdarza książka tak zabawna, inteligentna i pouczająca zarazem, bo dystans autorki do problemów bohaterki sprawia, ze dzięki zawartym w niej niezwykle przenikliwym obserwacjom na temat małżeństwa i macierzyństwa każdy może zweryfikować własną listę przewin i znaleźć równowagę zapewniającą szczęśliwe chwile w codziennym rodzinnym rozgardiaszu.

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (373)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 195
grzegorzowa | 2011-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2011

Czuję się zawiedzioną tą książką. Wprawdzie, nie oczekiwałam po niej żadnych wielkich słów czy mądrości, ale... miało być zabawnie i ciekawie. Niestety... było wręcz odwrotnie - nudno i męcząco.

Mary jest matką dwóch chłopców, poczętych z wielkiej miłości. Jest także żoną Joela - faceta, którego wszyscy jej zazdroszczą. Jej koleżanki sądzą, że wiedzie ona cudowne i szczęśliwe życie. Nie wiedzą jednak, że... Mary myśli o rozwodzie.

Tak naprawdę, Mary kocha swojego męża, mimo to nie może już znieść bałaganu, który opanował ich dom. Resztki jedzenia w zlewie, porozrzucane skarpetki, sterty gratów pod schodami czy mokre ręczniki na łóżku coraz częściej doprowadzają ją do szału. I choć stara się jakoś to ogarnąć - nie daje sobie rady. Dochodząc do wniosku, iż głównym "problemem" jest jej mąż, postanawia stworzyć tabelę - listę irytujących, dziwnych i bałaganiarskich nawyków Joela - która ostatecznie zadecyduje o losie ich małżeństwa.

Lista, jak można się tego spodziewać - zapełnia...

książek: 1045
magdac | 2014-05-02
Na półkach: 2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2014 rok

Z całą stanowczością stwierdzam, że lubię tą książkę. I chyba będę do niej wracać, jak mi się zechce ponarzekać, że mąż rozrzuca skarpetki :)
Jest prawdziwa. Jak zaczynałam ją czytać i zobaczyłam listy, które tworzyła bohaterka, wiedziałam, że będą kłopoty. Jednocześnie po babsku ją rozumiałam, bo sama mam podobne doświadczenia (choć nie aż tak dużo).

Generalnie, książka jest fajnym, życiowym babskim czytadłem, ale nie czytadłem w pejoratywnym tego słowa znaczeniu. Sporo tu życiowych sytuacji, które zna mężata i dzieciata kobieta, pojawia się też kilka zaskakujących "zwrotów akcji", o których nawet byśmy nie pomyślały. Ode mnie duży plus za historię miłości bohaterki i jej męża, która wpleciona w opis ich małżeńskiej rutyny, robi całej historii wspaniałe, kontrastowe tło.

Doskonała na długą podróż albo wolny dzień, kiedy chcemy odpocząć, a nie dręczyć umysł powieściami z półki "Nagroda Pulitzera".

Można się pośmiać, trochę popłakać, wstrzymać oddech ze zdziwienia, ale od...

książek: 1147
Izuś | 2011-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2011

Małżeństwo to nie tylko sztuka kochania drugiej osoby, ale także sztuka kompromisów.
Mary jest żoną Joela, i mamą dwóch chłopców. Mimo, że kocha męża i synów nie potrafi już dłużej wytrzymać tej sytuacji w jakiej się znalazła.
Porozrzucane skarpetki, mokre ręczniki na łóżku, dziwne resztki w zlewie, porozsypywane płatki śniadaniowe, niezidentyfikowane plamy na dywanie, sterty brudnych ubrań, rachunków, drobnych pieniędzy i inne tego typu rzeczy doprowadzają ją do szału!
Jednakże, nie to jest najgorsze. Najgorszy jest Joel, który niestety nie zauważa, że zmywarka jest pełna, że na schodach jest coraz to większy stos rzeczy, które należałoby sprzątnąć, że w domu jest najnormalniej w świecie bałagan.
Mary wpada na wspaniały pomysł sporządzenia listy, w której będzie zapisywać wszystkie przewinienia męża. Jeżeli po pół roku przekroczy określoną liczbę straci zarówno dom jak i ją i dzieci. Jej dziwny pomysł negują znajomi, którzy twierdzą, że kto jak kto ale ona ma idealny życie....

książek: 247
_moinka_ | 2016-02-10
Na półkach: 2016, E-booki, Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2016

Książka przyciąga swoją oryginalną tematyką, to na pewno. Nie spotkałam się jeszcze z książką inną niż "obożejakjagobardzokochamaleonmnieniezauważa". Każda komedia romantyczna kończy się happy-endem. Ta książka pokazuje co się tak naprawdę dzieje po tym happy-endzie. Pod tym względem naprawdę fajna i ciekawa lektura.
Aczkolwiek jak na potencjał jaki miała ze względu na tematykę jaką porusza, cóż, nie złapała mnie za serce. Trochę to było zbyt ogólnikowe, byle coś napisać. Pół roku ich życia zawarte w ilu? 300 stronach..? Moim zdaniem kiepsko..
No i styl pisania, takie przeskakiwanie z tematu na temat, niekoniecznie mające ze sobą coś wspólnego.. Czasami się można było pogubić w tym wszystkim.

książek: 479
Iga | 2014-02-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2014

Na początku książki chciałam zrezygnować z małżeństwa, pod koniec nauczyłam się co to jest małżeński kompromis! ;-) Super.

książek: 879
Karolina | 2014-06-03
Na półkach: Przeczytane, E-book, 2014
Przeczytana: 03 czerwca 2014

Miało być zabawnie i ciekawie, było nudno i beznadziejnie.

Mary jest matką dwóch chłopców, poczętych z wielkiej miłości. Jest także żoną Joela - faceta, którego wszyscy jej zazdroszczą. Jej koleżanki sądzą, że wiedzie ona cudowne i szczęśliwe życie. Nie wiedzą jednak, że... Mary myśli o rozwodzie.

Mary kocha swojego męża, mimo to nie może już znieść bałaganu, który opanował ich dom. Resztki jedzenia w zlewie, porozrzucane skarpetki, sterty gratów pod schodami czy mokre ręczniki na łóżku coraz częściej doprowadzają ją do szału.Dochodząc do wniosku, iż głównym "problemem" jest jej mąż, postanawia stworzyć tabelę - listę irytujących, dziwnych i bałaganiarskich nawyków Joela - która ostatecznie zadecyduje o losie ich małżeństwa.
Mary skrupulatnie zapisuje wszystkie przewinienia swojego męża. Początkowo lista ta wydaje się być doskonałym rozwiązaniem, ukazującym w sposób przejrzysty jej samotną walkę o rodzinę. Z czasem jednak, zamienia się w przekleństwo.

Mary ani razu nie postawiła...

książek: 260
Kasia | 2014-03-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Kindle
Przeczytana: 09 marca 2014

Książka naprawdę podobała mi się. Napisana lekkim językiem historia o trudach życia codziennego z mężem i dziećmi. Nazywa po imieniu oczywiste rzeczy, pozwala spojrzeć na codzienne sprawy z innej perspektywy. Myślę że wrócę do niej jeszcze.

książek: 340
AniaNika | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

Ksiazka banalna,ale.. tak sie usmialam momentami,ze musialam wychodzic z pomieszczenia, co by inni rodzice (oczekujacy na dzieci na basenie) nie pomysleli,ze mi odbilo, bo sie smialam na glos :)) Lekka i przyjemna.

książek: 1016
una_fresa_verde | 2013-11-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Prezent
Przeczytana: 08 listopada 2013

Genialna - chyba każda czytelniczka w zachowaniu Joela odnajdzie coś ze swojego męża/brata/ojca/starszego syna, zaś w osobie Mary - siebie - matkę, kobietę pracującą i gospodynię domową, która pragnie pogodzić te role, żałując że ma tylko dwie ręce ;) Książka niewątpliwie jest życiowa, a przy tym niezwykle zabawna i ironiczna, choć nie czyta jej się "jednym tchem". Do tego wątek Mitzi - jakże często czujemy nieposkromioną zazdrość i podziw wobec układnego i opływającego w luksusy życia innych osób... do czasu, aż tak jak Mary, nie poznamy tego życia "od kuchni", spędzając w ich otoczeniu trochę czasu ;)
Jedyne, co mnie raziło to fakt, że treść jest w kilku miejscach naiwna i przejaskrawiona - nie chce mi się wierzyć, że Joel nie zorientował się, że myje zęby szczoteczką, którą wcześniej jego żona usuwała z butów syna psią kupę...

książek: 148
Ewka | 2016-09-25
Przeczytana: 25 września 2016

Nie będę ukrywać, że kiedy po nią sięgałam spodziewałam się czegoś innego, chyba więcej humoru i śmiesznych sytuacji. Niestety tego w książce nie znajdziemy przez całą książkę jest opisane codzienne życie pewnego małżeństwa oraz ich dwójki dzieci. Narratorem książki jest oczywiście żona której cały czas coś nie pasuje dlatego hymm... książka to jedno wielkie narzekanie na męża i wydaje mi się, że czasami zbyt naciągane. Momentami naprawdę się nudziłam i współczułam takiej żony która miała pretensję o wszystko, a zamiast porozmawiać spisywała złe uczynki męża w komputerze przez co jeszcze bardziej się wściekała. Może i książka ma przesłanie, można z niej wyciągnąć wnioski i spojrzeć inaczej na swój związek, co nie zmienia jednak faktu że jest dość nudna.

zobacz kolejne z 363 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd