Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poduszka w różowe słonie

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,74 (186 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
15
8
33
7
62
6
33
5
20
4
4
3
6
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61297-83-3
liczba stron
280
język
polski
dodała
eris

W na pozór uporządkowanym życiu trzydziestoletniej singielki Hanki nie ma miejsca na dziecko. Tak naprawdę nie ma w nim miejsca na żadne bliskie relacje, poza przyjaźnią z koleżanką jeszcze ze szkolnej ławki. Ale prawdziwa przyjaźń ma swoją cenę i Hania staje się niespodziewanie dla samej siebie jedyną opiekunką małej dziewczynki. Problemy emocjonalne utrudniają Hance nie tylko relacje z...

W na pozór uporządkowanym życiu trzydziestoletniej singielki Hanki nie ma miejsca na dziecko. Tak naprawdę nie ma w nim miejsca na żadne bliskie relacje, poza przyjaźnią z koleżanką jeszcze ze szkolnej ławki. Ale prawdziwa przyjaźń ma swoją cenę i Hania staje się niespodziewanie dla samej siebie jedyną opiekunką małej dziewczynki. Problemy emocjonalne utrudniają Hance nie tylko relacje z mężczyznami, ale również kontakt z dzieckiem. Potrafi jej zapewnić byt, a to okazuje się dalece niewystarczające. Zagubiona we własnych emocjach kobieta i rozpaczliwie tęskniąca za matką dziewczynka nieporadnie próbują odnaleźć się w nowej sytuacji. Poznanie Łukasza wprowadza dodatkowe zawirowania w życiu Hanki. Te wydarzenia stają się katalizatorem zmian. Ale aby zmienić cokolwiek, Hanka musi na nowo zmierzyć się z traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/poduszka-w-rozowe-slonie/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/poduszka-w-rozowe-slonie/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 59
Sylwia_85 | 2012-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Joanna M. Chmielewska, to popularna autorka, dla której pisanie jest pasją i odskocznią od rzeczywistości. Pisze zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Lubi prowadzić warsztaty pisarskie. Znana jest z opowiadań Kaczucha (Dziewczyńskie bajki na dobranoc) i utworów dla dzieci.

Wybierając Poduszkę w różowe słonie, zasugerowałam się głównie tytułem i przyjemną w odbiorze okładką. Mimo, iż przeczytałam etykietę wydawcy, cały czas liczyłam na lekką, niezobowiązującą lekturę. Słoń w tytule, do tego jeszcze różowy musiał oznaczać przyjemne czytadło. Nie kwestionuję tego, że książkę czyta się z przejęciem i napięciem jednocześnie, bo to naprawdę dobrze napisana historia, ale nie mamy co liczyć na sporą dawkę humoru przynoszącego rozluźnienie i nieokiełznaną radość. Jakie było moje zdziwienie, gdy zaczytywałam się coraz dalej i dalej. Dałam się okiełznać niepozornemu tytułowi, stąd moje zaskoczenie. Zaznaczam, że książka jest świetna, ale porusza trudne tematy. Nieodłącznymi elementami w tej historii są śmierć, nieporadność, tęsknota.

Główną bohaterką jest Hanka – kobieta sukcesu o mocnym charakterze, pedantka, mające własne zdanie, wierząca tak naprawdę jedynie w przyjaźń z Ewą, która umiera na raka, zostawiając Hance pod opiekę pięcioletnią córeczkę.

„– Co będzie z Anią? Gdyby coś mi się stało... – Łzy Ewy znaczyły mokrą mapę na szarym swetrze.
Hanka wiedziała, że przyjaciółka nie ma rodzeństwa, na dalekie ciotki nie ma co liczyć, a ojciec dziecka... . Adam oznajmił, że dziecka nie uzna” [1]

Autorka wprowadza czytelnika w „dwa światy” tj. świat małej Hani i dorosłej Hanki. Poprzez przeplatanie dzieciństwa z dorosłym życiem, doświadczamy przemiany Hanki, poznajemy także Ewę. Odbiorca mimowolnie będzie rozczulał się nad przyjaźnią dziewczynek, przez co często będzie zadawał sobie pytanie dlaczego?

Wątkiem niezwykle ważnym w moim odczuciu jest wątek Ani, małej dziewczynki, której po stracie mamy pozostał tylko ukochany miś Florian, która nie może zrozumieć dlaczego mamy już nie ma, gdzie się podziała, dlaczego zostawiła ukochaną córeczkę, czy może przestałą ją kochać. Momentami ciężko było mi czytać o przemyśleniach i postepowaniach pięcioletniego dziecka, nie mogłam sobie wyobrazić, co może tkwić w główkach dzieci, którym umierają rodzice. Mimo, że to tylko książka, to przecież takie rzeczy się dzieją.

Tragedia dziecka, to nie jedyny problem poruszony w książce. Autorka zwróciła również uwagę na relacje z osieroconym dzieckiem. Hanka nie nawiązywała bliższych kontaktów ze znajomym, ceniła sobie swoją przestrzeń, odrębność i indywidualność. Gdy nagle w jej domu pojawiła się mała dziewczynka, nie chciała jej zauważać, wiele razy udawała, że nie słyszy płaczu małej. Wielokrotnie zastanawiała się dlaczego zgodziła się na opiekę nad dzieckiem, może podświadomie myślała, że Ewa jakimś cudem wyzdrowieje, bo przecież czasami tak się dzieje. Niestety, tym razem cud się nie zdarzył.

„Ania nie miała siły już czekać i czuła się jak napompowany do granic możliwości balonik, który za chwilę nie wytrzyma i pęknie” [2]

Nie chcę zdradzać jak będą budować się relacje ceniącej swobodę Hanki i zagubionej Ani, oraz czy te relacje w ogóle będą miały szansę na jakiś progres, bo pozycja ta, to lektura warta przeczytania, to książka, która wywołuje ból i wiele smutku, ale też zmusza do refleksji, do wielu przemyśleń, umożliwia nam szersze spojrzenie na rzeczy ważne. Dzięki Poduszce w różowe słonie docenimy, to co mamy, z miłością i troską zwrócimy uwagę na każde dziecko. Ta pozycja wzbudza czujność, bo dziecko po stracie rodzica, mimo iż zamyka się przed całym światem, w środku z tym właśnie światem toczy zaciętą walkę.

Czytając książkę skupiłam się głównie na wątku Ani, ale historia Hanki również zwraca uwagę. Pod koniec powieści dowiadujemy się dlaczego młoda kobieta potrafi być tak oschła, bezwzględna i unikająca nawiązania bliższych więzi z dzieckiem. Okazuje się, że obecne życie ma podstawy w życiu dziecięcym. Podejrzewam, że autorka celowo przenosiła nas do przeszłości Hanki, by czytelnik mógł zdać sobie sprawę z tego, że dziecięce przeżycia mają oddźwięk w późniejszych latach.

Poduszka w różowe słonie, to książka, którą warto poznać, by zastanowić się nad tym, co robimy, jak robimy i kiedy. Jak już pisałam wcześniej, nie jest to lekkie czytadło na niedzielne popołudnie. Należy przygotować się na trudne tematy. Pisarka operuje sprawnym i spójnym językiem, dlatego lekturę tę czyta się bardzo szybko. Osobiście robiłam wiele przerw podczas czytania, po to, by przeanalizować i przemyśleć niektóre sprawy.

Pozycję tę polecam każdemu, kto lubi powieści obyczajowe przeplatane ważnymi, aczkolwiek trudnymi tematami, każdemu kto ma dziecko oraz wszystkim zwolennikom pani Chmielewskiej.

Ocena: 5/6

[1] Joanna M. Chmielewska – Poduszka w różowe słonie, Wydawnictwo MG, str. 35.
[2] j/w., str. 173.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG

Recenzja pochodzi z mojego blogu:
http://ksiazkowakrainalagodnosci.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Serce meduzy

"Serce meduzy" to debiut amerykańskiej autorki Ali Benjamin. Sięgając po tę książkę sądziłam, że będzie to lekka książka dla dzieci. Jak się...

zgłoś błąd zgłoś błąd