Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Emigracji dzień pierwszy

Wydawnictwo: Philip Wilson
6 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7236-007-3
liczba stron
120
słowa kluczowe
Żydzi, Tel Awiw, pamiętniki
język
polski
dodała
Julka

Spis treści: Emigracji dzień pierwszy; Goj wieczny tułacz; Bat Jam – Córa Morza; Gomułkowo; I ty zostań milionerem; Minęła wiosna, minęło lato...; Nie móc wybrać ani tej, ani tamtej ziemi; Grójec mojej mamy; Bazar Różyckiego w słońcu; Jest takie miejsce na ziemi; Izraelska zima; I inni; Od Adama i Ewy; Wieczór – taki pogodny i ciepły; Gdy w tym kraju wybuchła wojna.

 

źródło opisu: Internet

źródło okładki: Internet

Brak materiałów.
książek: 1579
goskrzys | 2016-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Ta krótka książeczka zawiera wspomnienia autorki z początkowego okresu jej pobytu na emigracji w Izraelu. Nie była to emigracja zarobkowa, wyjazd z Polski został wymuszony przez ówczesne władze, niechętne ludności żydowskiej, podjudzającej resztę społeczeństwa do wystąpień antysemickich itd. Tym większą rodziła więc rozpacz, tym większy żal, tym większe powodowała wyobcowanie. Trafne jest tu lakoniczne określenie samej autorki: "Wojna, okupacja i trzeci kataklizm - emigracja" (s. 104).

Nieznajomość języka (w końcu nawet litery alfabetu są tu obce dla Europejczyka), odmienność kultury, nieprzystosowanie do izraelskiego klimatu, problemy ze znalezieniem pracy, z zakorzenieniem się, a wreszcie - niepokoje polityczne i widmo wojny, która przetoczyła się przez ten kraj - wszystko to składa się na obraz jakże trudnego losu polskich emigrantów. Do tego wszystkiego jeszcze dochodzi tęsknota za rodziną, przyjaciółmi, za swoim domem rodzinnym. A także poczucie, że radość z ocalenia z piekła wojny skończyła się tak szybko, zmieniła w gorycz wyrzucenia z własnej ojczyzny... "Człowiek nie jest wędrownym ptakiem, obrasta w różne drobiazgi, przywiązuje się do nich, a tu znowu opuszczaj miejsce, do którego przylgnęło serce, miejsce, na które tak długo czekaliśmy." (s. 26)

Autorka nie rozczula się jakoś specjalnie, nie płacze nad swoim losem. Ale w prostych, choć przepełnionych pewną poetyckością, nutką melancholii oraz rozrzewnienia słowach, opisuje to, co dane było przeżyć emigrantom lat 1956-1958. Gdzieś w tym wszystkim pojawia się Marek Hłasko, a ta relacja pomaga wczuć się w specyficzny klimat jego izraelskich opowieści.

Momentami odniosłam wrażenie, że autorka potraktowała całą sprawę zbyt surowo, że z tych przeżyć można by stworzyć naprawdę epicką opowieść, znacznie rozwinąć opowiadane historie. Bo tutaj różne wątki emigracyjnych losów zamykają się w obrębie kilkustronicowych rozdziałów. A czytelnik zostaje z poczuciem niedosytu, niedopowiedzenia, z wrażeniem, jakby przeczytał dopiero wstęp albo streszczenie historii właściwej...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga 66

Średnio mi się podobało. Za dużo zachwytów dziwakami, za dużo entuzjazmowania się "po amerykansku". Dużo sformułowań żywcem z wypracowania...

zgłoś błąd zgłoś błąd