Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słownik symboli

Tłumaczenie: Ireneusz Kania
Wydawnictwo: Znak
7,87 (30 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
9
7
4
6
1
5
0
4
1
3
0
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Diccionario de símbolos
data wydania
ISBN
9788324022144
liczba stron
512
słowa kluczowe
symbole, słownik
język
polski
dodał
gall21

Wznowienie jednego z najsłynniejszych i najbardziej cenionych słowników symboli, jaki kiedykolwiek trafił do rąk czytelników. Cirlot - poeta, badacz i krytyk sztuki - porządkuje wyobrażenia symbolu i próbuje odkryć jego dominujące znaczenie. Dzięki niepowtarzalnemu stylowi autora hasła w słowniku są zwięzłe i oryginalne. Znakomity przekład Ireneusza Kani, oparty na ostatecznej wersji dzieła...

Wznowienie jednego z najsłynniejszych i najbardziej cenionych słowników symboli, jaki kiedykolwiek trafił do rąk czytelników. Cirlot - poeta, badacz i krytyk sztuki - porządkuje wyobrażenia symbolu i próbuje odkryć jego dominujące znaczenie. Dzięki niepowtarzalnemu stylowi autora hasła w słowniku są zwięzłe i oryginalne. Znakomity przekład Ireneusza Kani, oparty na ostatecznej wersji dzieła Cirlota, został wzbogacony o liczne rysunki, reprodukcje i fotografie dzieł sztuki.

W światowej rodzinie słowników ten jest absolutnie wyjątkowy, o czym najlepiej świadczy jego międzynarodowa kariera, ilość przekładów i wydań. Stanowi niezastąpiony przewodnik po najbardziej frapujących zakamarkach sztuki i teologii, filozofii i mistyki, alchemii i magii, mitów i legend, podświadomości i zbiorowej wyobraźni wszystkich epok i kultur.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
loobeensky książek: 749

A rose is not only a rose is not only a rose

Ponad dekadę temu bez opamiętania lataliśmy całą watahą dzieciaków po okolicznych blokach, spisując pracowicie i przerysowując do kajecików zagadkowe zdania oraz niezwykłe wizerunki: Punx not dead, umieszczony zaraz obok Skins not dead, Trust no one (pod rysunkiem dość przerażającego kosmity), anarchie, celtyki oraz inne frapujące bazgroły, produkowane przez naszych nieco bardziej posuniętych w latach kolegów. Zebrany materiał naukowy zanosiliśmy następnie do starszych braci, ci zaś z nieukrywaną radością zbywali nas półsłówkami, strzegąc zazdrośnie swojej sekretnej wiedzy. Wszędzie podejrzewaliśmy istnienie magii albo sygnałów; to był dobry czas. A nasze zachowanie – symptomatyczne; ludzie niechętnie pozbywają się skąpych resztek tajemniczości! Opornie szło Champollionowi Młodszemu przekonanie Francuzów, by uwierzyli w hieroglify, będące banalnym zapisem alfabetycznym. Teoria, jakoby były to symbole, których prawdziwe znaczenie rozpłynęło się bezpowrotnie w czasie, była przecież tak kusząca! W chmurach dymu unoszącego się nad WTC dostrzegamy twarz diabła, w zwęglonym toście – Jezusa. Poza dekoracjami niewiele się zmienia. Artyści piszczą z radości, Juan Eduardo Cirlot zaciera ręce, chwyta za pióro i pisze książkę, a Znak wydaje ją w Polsce: raz, drugi, trzeci.

Słownik Symboli to coś więcej, niż słownik; te ubarwiane są zwykle nie przez styl, w jakim napisano hasła, a przez tematykę, ich wartość zaś jest ściśle związana z użytecznością. Z Cirlotowskim słownikiem jest...

Ponad dekadę temu bez opamiętania lataliśmy całą watahą dzieciaków po okolicznych blokach, spisując pracowicie i przerysowując do kajecików zagadkowe zdania oraz niezwykłe wizerunki: Punx not dead, umieszczony zaraz obok Skins not dead, Trust no one (pod rysunkiem dość przerażającego kosmity), anarchie, celtyki oraz inne frapujące bazgroły, produkowane przez naszych nieco bardziej posuniętych w latach kolegów. Zebrany materiał naukowy zanosiliśmy następnie do starszych braci, ci zaś z nieukrywaną radością zbywali nas półsłówkami, strzegąc zazdrośnie swojej sekretnej wiedzy. Wszędzie podejrzewaliśmy istnienie magii albo sygnałów; to był dobry czas. A nasze zachowanie – symptomatyczne; ludzie niechętnie pozbywają się skąpych resztek tajemniczości! Opornie szło Champollionowi Młodszemu przekonanie Francuzów, by uwierzyli w hieroglify, będące banalnym zapisem alfabetycznym. Teoria, jakoby były to symbole, których prawdziwe znaczenie rozpłynęło się bezpowrotnie w czasie, była przecież tak kusząca! W chmurach dymu unoszącego się nad WTC dostrzegamy twarz diabła, w zwęglonym toście – Jezusa. Poza dekoracjami niewiele się zmienia. Artyści piszczą z radości, Juan Eduardo Cirlot zaciera ręce, chwyta za pióro i pisze książkę, a Znak wydaje ją w Polsce: raz, drugi, trzeci.

Słownik Symboli to coś więcej, niż słownik; te ubarwiane są zwykle nie przez styl, w jakim napisano hasła, a przez tematykę, ich wartość zaś jest ściśle związana z użytecznością. Z Cirlotowskim słownikiem jest tymczasem inaczej: autor, lekce sobie ważąc precedensy, zdaje czytelnikom relacje z osobistych poszukiwań. Z rozmachem umieszcza liczne odwołania do Mircei Eliadego, Gastona Bachelarda, Junga i miriadów innych, piętrząc – zwłaszcza w Przedmowie – kolumny kursywy. Do tego pisze w sposób tak charakterystyczny, że książka dryfuje swobodnie od dwudziestowiecznego słownika do alchemicznego tomu i nie wiadomo, czy chodzi bardziej o przekazanie wiedzy, czy o oddanie nastroju niewiadomej, dziesiątek kręgów wtajemniczeń, a może o jedno i drugie.

Przy tym wszystkim jednak pisarz nie traci zdrowego rozsądku. Nie wiedzieć czemu utarło się, że nauczyciel łaciny musi koniecznie postulować jej niezbędność we wszystkich dziedzinach, a filozof – wieszczyć koniec świata, magicznym sposobem nadchodzący akurat zaraz za nieznajomością Wittgensteina, zamiast stwierdzić, że znajomość obu jest użyteczna, bo zwyczajnie przydają kolorytu postrzeganiu świata. Okazuje się, że czytanie absolutnie wszystkiego, zarówno w sztuce, jak i w rzeczywistości, przez pryzmat ukrytych znaczeń Cirlot uważa za grubą przesadę. Interpretacja dzieła nie zastępuje dosłownego sensu i nie przesłania urody utworu – jedynie wzbogaca go. W codziennym życiu zaś kategorie symboliczne przestają być adekwatne, bo niezależnie od tego, w jaki sposób zinterpretuję mały, porcelanowy kubek, ostatecznie i tak napiję się z niego herbaty.

Błędem artysty, czy literata-symbolisty było właśnie pragnienie przekształcenia całej sfery rzeczywistości w ciąg niepochwytnych korespondencji, w zespół obsesyjnych analogii; nie rozumieli oni, że sfera symboliczna przeciwstawia się sferze egzystencjalnej i że jej prawa ważne są tylko we właściwym dla niej środowisku.
(…)
Wracając do kwestii wyodrębnienia zakresu symbolu, i gwoli dokładniejszego określenia celu tej pracy odwołamy się do przykładu fasady klasztoru, w której dostrzec możemy: a) piękno całości, b) technikę wykonania całej konstrukcji i c) styl, który reprezentuje, wraz z jego implikacjami historycznymi i geograficznymi, d) mniej lub bardziej wyraźne wartości kulturowe i religijne itd., ale również x) symboliczny sens form. W tej sytuacji zrozumienie symbolicznego sensu ostrołuku poniżej rozety staje się wiedzą absolutnie różną od pozostałych, wymienionych wyżej jej rodzajów. […] Fakt, że krużganek romański dokładnie pokrywa się z pojęciem temenos (przestrzeni sakralnej) i z obrazem duszy, ze studnią i źródłem centralnym, będącym sūtrātma (srebrną nicią), które poprzez centrum wiąże zjawisko z jego początkiem – w niczym nie nadweręża ani nawet nie zmienia rzeczywistości architektonicznej i użytkowej tegoż krużganka, lecz tylko wzbogaca jego sens dzięki owemu utożsamieniu z „formą wewnętrzną”, tzn. z duchowym archetypem.


A ponieważ nie ma róży bez kolców, zajmę się teraz kolcami. Książka poprzedzona jest monstrualnym, ponad pięćdziesięciostronicowym wstępem, wprowadzającym co słabiej zorientowanych (jak również po prostu ciekawskich) w dzieje symboli wschodu, zachodu, snów, w ich psychologię, i tak dalej, i tak dalej, a przede wszystkim – w tok myślenia i poglądy Cirlota. Z racji rozmiarów oraz specyfiki nie polecam omijania go; problem w tym, że ma on jedną, za to zasadniczą wadę, sprawiającą, że dla wielu osób będzie stracony, niezależnie od stopnia jego rzetelności. Chodzi o język, odrzucający każdego miłośnika prostego stylu. Zdania wielokrotnie złożone narastają jedno po drugim, przetykane myślnikami, średnikami, wtrąceniami wtrącanymi do wtrąceń, a to wszystko okraszone, jak w cytacie, temenosami, sūtrātmami do potęgi n-tej, wymagającymi od niewprawionych lektury słownika ze słownikiem, albo i encyklopedią pod ręką. W żadnym z haseł, pewnie z racji ich długości, nie jest to tak uderzające, jak tu.

„Słownik symboli” od lat pozostaje jedną z najpopularniejszych pozycji w swojej kategorii, wersja portugalska doczekała się aż dziesięciu edycji. Trudno się temu dziwić – zamiast chłodnej neutralności czytelnik otrzymuje napisaną językiem literackim relację z dziejów danego symbolu, prowadzoną przez kompetentnego erudytę, zafascynowanego omawianym tematem. Wypełnione dziesiątkami rycin opus magnum Cirlota pozwala dodatkowo na przegląd wszystkiego, o czym ten opowiada, zastosowanego w praktyce, we wszystkich możliwych epokach z przewagą tych dawno minionych. Polecam.

Aleksandra Lubińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (191)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4258
Delur | 2014-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2014

Wspaniała książka! Pięknie wydana, świetnie i zwięźle napisana - w przekładzie niewątpliwie największego z polskich tłumaczy, Ireneusza Kani. Nieodzowna w bibliotece każdego/ej humanisty/ki, bardzo użyteczna w interpretacji symboli w poezji, obrazach, filmie. Zawiera wyjaśnienia podstawowych i tych mniej popularnych symboli, na każdej stronie 1-2 czarno-białe ilustracje. Bibliografia jest niestety dość krótka (60 pozycji), z czego zaledwie kilka w językach innych niż francuski i hiszpański.
Nie daję 10-tki, bo jak na mój apetyt jest to za krótkie - tylko 493 strony, nie znajdziemy tu więc wyjaśnień niektórych z poszukiwanych przez nas symboli, a bibliografia nie jest zbyt pomocna w dalszych poszukiwaniach. Słownik traci również brakiem kolorowych ilustracji, bowiem jak mówi sam Cirlot "symbolika koloru jest jedną z najpowszechniej znanych i świadomie stosowanych w liturgii, heraldyce, alchemii, sztuce i literaturze", co dopomogłoby nam, czytelnikom, w czytaniu symboliki...

książek: 1151

z inspiracji płynącej z recenzji książki Biedermanna autorstwa Nagasha: dorzucam swoją rekomendację z dziedziny leksykografii symbologicznej.
a polecam rzecz powyższą, która jest wręcz olśniewająca. autor to poeta (w rzeczy samej hasła są pięknie napisane), krytyk sztuki, dobry znajomy Andre Bretona i kapitalny erudyta. W swojej hermeneutyce symbolu posługuje się klasykami: Bachelard, Jung, Eliade, Guenon, Evola, ale dorzuca od siebie masę interesujących spostrzeżeń i anegdot.
całość w tłumaczeniu Ireneusza Kani, co jest - jak powszechnie wiadomo - cnotą na polskim rynku wydawniczym.
warto też dodać, że książka jest znakomicie wydana, a na każdej stronie mamy przepiękne czarno-białe ilustracje do omawianych haseł przedrukowane z rozmaitych ciężko dostępnych oku źródeł (ezoteryczne, alchemiczne ryciny, ilustracje z renesansowych podręczników astrologicznych, kabalistycznych, fotografie kamei gnostyckich, masek rytualnych z Nowej Gwinei, włoskich maszkaronów, płaskorzeźb...

książek: 1000
vatha | 2015-07-18
Na półkach: Przeczytane

Jedna gwiazdka,za rasistowskie wtręty. Zdezaktualizowana pozycja.

książek: 228

Książka pozwala zrozumieć dlaczego symbole odgrywają tak wielką rolę w postrzeganiu rzeczywistości, a także próbie zrozumienia własnego życia i sensu wszechświata. Inspirujące.

książek: 52
Paterm | 2016-09-10
Na półkach: Przeczytane
książek: 4370
Sasha | 2016-01-21
Przeczytana: 16 października 2012
książek: 472
DitaParlo | 2015-08-05
książek: 114
kuradomowa | 2015-07-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 7502
Beata | 2014-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe
książek: 721
VelDobromir | 2014-08-26
Na półkach: Przeczytane, Leksykon, Posiadam
zobacz kolejne z 181 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd