Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Lewiatan

Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Cykl: Lewiatan (tom 1) | Seria: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
7,33 (417 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
45
8
103
7
135
6
62
5
27
4
6
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leviathan
data wydania
ISBN
9788375105896
liczba stron
424
słowa kluczowe
austro-węgry, lewiatan, steampunk
kategoria
przygodowa
język
polski
dodał
Łukasz

Alek, syn arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i Zofii Chotek, pada ofiarą intryg politycznych i po śmierci rodziców w Sarajewie musi uciekać z Austro-Węgier. Deryn Sharp, która po ojcu baloniarzu odziedziczyła miłość do latania, robi wszystko, aby – nawet podstępem – dostać się do brytyjskich Sił Powietrznych. Gdy wybucha I wojna światowa, Alek zmierza właśnie uzbrojoną machiną kroczącą do...

Alek, syn arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i Zofii Chotek, pada ofiarą intryg politycznych i po śmierci rodziców w Sarajewie musi uciekać z Austro-Węgier. Deryn Sharp, która po ojcu baloniarzu odziedziczyła miłość do latania, robi wszystko, aby – nawet podstępem – dostać się do brytyjskich Sił Powietrznych.
Gdy wybucha I wojna światowa, Alek zmierza właśnie uzbrojoną machiną kroczącą do Szwajcarii, a Deryn leci niesamowitym, żywym statkiem powietrznym do Konstantynopola. Ich losy przecinają się niespodziewanie, a następnie splatają nierozerwalnie w serii wspaniałych przygód.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2011

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 39
Ixina | 2014-12-02
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki

Biorąc się za ,,Lewiatana” miałam ochotę na lekką, wybitnie młodzieżową powieść. Nawet obawiałam się, po okładce i opisie, że będzie to historia wojenna, trudna w lekturze, podpadająca pod ,,dorosłe fantasy”. Nic bardziej błędnego. Ta powieść jest lekka jak wydychany przez ,,Lewiatana” potwór - a więc o wiele za lekka.
Zaskoczenie numer jeden: wiek bohaterów. Alka poznajemy, kiedy bawi się żołnierzykami. Potem okazuje się, że ma piętnaście lat. Pozwolę sobie zostawić to bez komentarza. Tak czy inaczej, bohaterowie stoją na bardzo przyzwoitym poziomie. Wprawdzie poza Volgerem i specjalistką nie ma żadnych choćby zarysowanych drugoplanowych, a uwaga czytelnika w całości skupia się na Alku i Dery. Są to jednak postacie o wyraźnie nakreślonych i ciekawych charakterach, nawet jeśli autor nie wgłębiał się zbytnio w ich psychikę.

Ksiązka zwabiła mnie do siebie obiecanym spotkaniem postaci stojących po dwóch stronach barykady. Jest to jeden z moich ukochanych literackich motywów. Niestety, Alek i Dery spotykają się dopiero w połowie książki. Oczywiście od tego momentu czytało mi się o wiele przyjemniej, szczególnie fragment, w którym interesy bohaterów zaczęły być ze sobą sprzeczne. Jednak, na moje nieszczęście, generalnie czytelnik dostanie podwójna porcję morału o przyjaźni. No i aż mnie skręcało przy końcowej akcji ze złotem - moralizatorstwo, bajka, wychowywanie zamiast tworzenia literatury. A ja cynikiem jestem i nic co cyniczne nie jest mi obce.

To jeszcze o realiach. Na pewno podział na chrzęstów - wykorzystujących maszyny i darwinistów - tworzących sztuczne organizmy - jest pomysłem świeżym i intrygującym. Mimo to jednak świat namalowany jest bardzo pobieżnie. Namalowany? Ha, dokładnie! W książce znajdziemy wiele dużych ilustracji, co uważam, za wielki minus. Pal sześć, że toto zajmuje miejsce i książka jest o tych kilkach kartek za ciężka, to łaskawie mogę jej wybaczyć. Za to nie wybaczę, że z rysunków dowiem się więcej o tym, jak wyglądały maszyny, niż z treści. Niewiele tu tła, polityki, szerszych opisów świata, wyjaśnienia takiego a nie innego rozwoju techniki, poruszenia dylematu moralnego, jakim jest wykorzystywanie zwierząt jako machin wojskowych - dla mnie to nieludzkie, podpada pod dręczenie zwierząt.
Dostajemy samą akcję, owszem, całkiem dynamiczną, ale niezbyt porywającą, przynajmniej przez pierwszą połowę.

Bardzo zaskoczyło mnie to, że książka opiera się na historii I wojny światowej. Wpisanie tej baśniowej opowiastki w historyczne realia powiodło się zaskakująco dobrze, tyle tylko, że zostawiło po sobie pełen… niesmak. I wojna światowa to wydarzenie z ubiegłego wieku, a więc jeszcze stosunkowo świeże jest wspomnienie o nim. Jak zawsze cenie sobie, gdy nie mamy pokazanych palcem ,,tych dobrych” i ,,tych złych”, tak tutaj uważam, że okropieństwa wojny powinny być lepiej pokazane, a więc i tych, którzy ją rozpętali należałoby trochę przyciemnić. Nie pasuje mi po prostu ta rozrywkowa, dziecinna historia do wielkiej wojny, jednego z największych dramatów w dziejach ludzkości. Jako tło ,,Lewiatana” lepiej sprawdziła by się jakaś wymyślona wojenka, rozgrywająca się w świecie podobnym do naszego, ale o nieokreślonym czasie - bo przydałaby się niemała gimnastyka, żeby wyjaśnić tak dziwny rozwój techniki, czyli bardzo zaawansowane machiny wojenne, a reszta technologii starsza o przynajmniej 150 lat. Na gimnastykę tą autor oczywiście się nei zdecydował.

Narzekam na tą książkę, narzekam. Muszę jednak przyznać, że jej wady wynikają głównie ze źle dopasowanej grupy odbiorców. Czytałam bez męczarni - stąd 6/10.
Lewiatan to całkiem miła historyjka, tyle tylko, że skierowana raczej do dzieci niż do nastolatków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim się pojawiłeś

Spodziewałam się, że jakoś bardziej mnie ta historia porwie. Było nieźle, ale jednak jakby mi czegoś brakło. Może chodzi o to, że kilka razy oglądałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd