Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ognista

Tłumaczenie: Małgorzata Słabicka
Cykl: Ognista (tom 1)
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,28 (1456 ocen i 187 opinii) Zobacz oceny
10
185
9
188
8
289
7
344
6
244
5
114
4
46
3
27
2
14
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Firelight
data wydania
ISBN
9788362478057
liczba stron
312
słowa kluczowe
dragon, miłość,
język
polski
dodała
Sweet

Ukryta prawda. Śmiertelni wrogowie. Zakazana miłość. Nowa fascynująca bohaterka, wyjątkowa nawet w swoim świecie Jacinda tęskni do wolności i buntuje się przeciw oczekiwaniom innych. Gdy łamie najświętszą regułę swojej wspólnoty, o mało nie kończy się to tragicznie. Piękny nieznajomy daruje jej życie, mimo że poluje na takich jak ona. Jacinda jest bowiem dragonką – potomkinią smoków, a jej...

Ukryta prawda. Śmiertelni wrogowie. Zakazana miłość. Nowa fascynująca bohaterka, wyjątkowa nawet w swoim świecie
Jacinda tęskni do wolności i buntuje się przeciw oczekiwaniom innych. Gdy łamie najświętszą regułę swojej wspólnoty, o mało nie kończy się to tragicznie. Piękny nieznajomy daruje jej życie, mimo że poluje na takich jak ona. Jacinda jest bowiem dragonką – potomkinią smoków, a jej najsilniejszą bronią jest sekretna zdolność do przybierania ludzkiej postaci.
Zmuszona wraz z rodziną do ucieczki i zaszycia się w świecie śmiertelników, Jacinda usiłuje dostosować się do nowego otoczenia. Marzy o Willu, zachwycającym i jednocześnie trudno osiągalnym chłopaku. Will i jego krewni są bowiem myśliwymi, powinna więc za wszelką cenę go unikać. Jej smocza natura powoli usycha – i jeżeli umrze, Jacindzie pozostanie tylko życie w ludzkim wcieleniu. Dziewczyna stara się zrobić wszystko, by temu zapobiec. Nawet jeżeli oznacza to zbliżenie się do najgroźniejszego wroga.

 

źródło opisu: nota wydawcy

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 359
Paola | 2013-09-27
Na półkach: Przeczytane, Ralphik *.*
Przeczytana: 23 sierpnia 2013

Szczerze mówiąc bardzo rzadko trafiają mi się książki związane z tematyką smoków. Nie wiem, czym jest to spowodowane, bo lubię takie klimaty. W każdym razie kiedy już zabieram się za taką lekturę, jestem dość wymagająca i oczekuję czegoś, co zwali mnie z nóg. Tutaj niestety nie mogę nic takiego powiedzieć, nawet po części, bo książka jest po prostu bardzo przeciętna.

Kolejny raz natykamy się na główną bohaterkę, która się czymś wyróżnia i jest jedyna w swoim rodzaju. W tym wypadku mamy akurat Jacindę, ognioziejkę - pierwszą od wielu pokoleń. To naturalnie bardzo rzadki dar, więc dziewczyna jest najcenniejszym smokiem w stadzie. Poznajemy również Willa, bardzo przystojnego chłopaka (oczywiście) i myśliwego, który ocalił dragonce życie, ale tak naprawdę nie wie, z kim ma do czynienia. Wkrótce, co pewne nikogo nie dziwi, ta dwójka zakochuje się w sobie i musi sobie poradzić z mnożącymi się problemami. No i tyle. Brzmi banalnie? Tak, i niestety z mojego punktu widzenia takie właśnie jest. Podobał mi się początek, kiedy autorka skupiła się na smokach, które są (a raczej powinny być) fundamentem tej książki. Tymczasem już po kilkunastu stronach, bohaterka przenosi się do liceum i spotyka tam... Willa! Cóż za zbieg okoliczności... Ja po prostu nie mogę zrozumieć, dlaczego w każdej książce musi się pojawić szkoła średnia. W dodatku z wredną cheerleaderką, która wraz z wianuszkiem przyjaciółeczek, od samego początku nie lubi głównej postaci i uprzykrza jej życie. To wszystko jest tak schematyczne, że aż boli. Gdybym nie czytała na Kindle'u, lektura pewnie wyleciałaby przez okno.

Fabuła Ognistej wydaje się wymyślana naprędce, widać mnóstwo niedociągnięć i to niestety tutaj bardzo denerwuje. Za dużo przewidywalności i zbiegów okoliczności. Na przykład, jakim cudem Jacinda trafia akurat do tej samej szkoły co Will? To mało jest szkół w Stanach? Wytłumaczenia dla niektórych zachowań są absurdalne, a pewne wydarzenia przywodzą mi na myśl Zmierzch i to absolutnie nie są miłe skojarzenia. Akcja książki opiera się na szkole, Willu oraz narzekaniu na swoje życie i po części obwinianiu samej siebie. Krótko mówiąc, nie znalazłam tego czego szukałam: smoków. Autorka przedstawiła powieść tak, że ja naprawdę zaczynałam mieć wątpliwości, czy one rzeczywiście odgrywają tutaj jakąś znaczącą rolę. Mamy z nimi styczność tylko wtedy, gdy Jacinda załamuje się, że jej dragonka umiera oraz później, gdy przy ukochanym znów się odradza. Za mało przygody, dragonów i ciekawej akcji, za dużo schematyczności i irytujących bohaterów.

Autorka powiela utarte wzorce, takie jak: niezrozumienie ze strony rodziców, zakazana miłość, dwa kontrastujące ze sobą światy - w tym wypadku łowcy oraz zwierzyny, a także fatum ciążące nad dwójką głównych bohaterów, które utrudnia im bycie ze sobą. Wiem, że trudno jest teraz wymyślić coś nowego, ale gdyby pani Jordan choć trochę bardziej się wysiliła, mogłaby stworzyć naprawdę świetną, nietuzinkową historię. Pomysł na stworzenie dragonów był wyśmienity i gdyby nie kiepskie rozwinięcie tej koncepcji, książka mogłaby trafić na zacną listę moich ulubionych pozycji. Styl powieści jest w porządku, naprawdę, i przyznam, że całkiem przyjemnie się czytało, ale jest to lektura, o której już po kilku tygodniach się nie pamięta.

Mam wrażenie, że kiedy brałam się za Ognistą, miałam ochotę na typowe fantasy, a tymczasem natknęłam się na kolejną młodzieżówkę z całym inwentarzem, i to zaważyło na tym, jak odebrałam tę książkę. Na ocenę zapracował sobie wykreowany przez autorkę świat dragonów, ten poznany przez nas na samym początku, bo naprawdę bardzo mi się podobał. Liczę, że w kolejnym tomie pani Jordan na tym się właśnie skupi. Mam świadomość, że ta recenzja to głównie moje narzekanie, ale nie zrażajcie się. A nuż wam się spodoba! Ja po prostu nastawiłam się na coś, co całkiem odbiega od rzeczywistości i się rozczarowałam.

„Aby utrzymać przy życiu tę cześć mojej istoty, muszę być blisko tego, co ją zabija”

http://never-without-books.blogspot.com/2013/09/ognista-sophie-jordan.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Hmm, właśnie skończyłam.. Kilka dobrych tytułów temu zakochałam się w kryminałach Remigiusza Mroza, a komisarz Forst stał się jedną z ciekawiej stworz...

zgłoś błąd zgłoś błąd