Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Rodzina Połanieckich

Seria: Arcydzieła Literatury Polskiej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,56 (568 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
45
8
69
7
164
6
137
5
72
4
12
3
32
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373898921
liczba stron
479
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Krzysiek W

"Rodzina Połanieckich" to jedna z nielicznych w dorobku Sienkiewicza powieści o tematyce współczesnej. Początkowo ostro krytykowana za zachowawczość i filisterstwo, z czasem zyskała zwolenników i obrońców. Szczególnie żywy pozostał do dziś sposób przedstawienia miłości, daleki od utrwalonego w dziewiętnastowiecznej literaturze polskiej. Przede wszystkim główny bohater, Stanisław Połaniecki,...

"Rodzina Połanieckich" to jedna z nielicznych w dorobku Sienkiewicza powieści o tematyce współczesnej. Początkowo ostro krytykowana za zachowawczość i filisterstwo, z czasem zyskała zwolenników i obrońców. Szczególnie żywy pozostał do dziś sposób przedstawienia miłości, daleki od utrwalonego w dziewiętnastowiecznej literaturze polskiej. Przede wszystkim główny bohater, Stanisław Połaniecki, jest uwikłany w relacje uczuciowe z kilkoma kobietami, co nie nosi jednak znamion tragicznego rozdarcia. Miłość nie jest czymś stałym, na zawsze określonym. Pisarz przedstawia w swej powieści całe spektrum uczuć miłosnych-od cielęcego zauroczenia Litki po cynizm kokietek czy czysto fizyczny pociąg bohatera do zamężnej kobiety.

 

źródło opisu: Zielona Sowa, 2005

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 273
Tea | 2016-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Recenzja będzie/jest dostępna na stronie www.kreatywna-alternatywa.blogspot.com

Zgodnie ze swoją obietnicą powoli nadrabiam wszystkie klasyki, zarówno literatury polskiej jak i zagranicznej, które posiadam w swojej domowej biblioteczce. Na początku postanowiłam zmierzyć się z całym Sienkiewiczem. Po świetnej Trylogii przyszedł czas na jedną z nielicznych w dorobku autora, powieści obyczajowych – „Rodzinę Połanieckich”.

Jak już zdążyłam napomknąć „Rodzina Połanieckich” to jedna z niewielu utworów obyczajowych napisanych przez Henryka Sienkiewicza. Autor, który jest przede wszystkim utożsamiany z powieściami historycznymi, pokazuje nam się tutaj od troszkę innej strony jednocześnie obrazując nam realia współczesnych dla siebie czasów.

Stanisław Połaniecki, właściciel domu towarowego w Warszawie, przyjeżdża do Krzemiania, aby upomnieć się o należną sobie kwotę. Okazuje się jednak, że właściciel Krzemienia – pan Pławicki, ma więcej długów niż pieniędzy. Jednocześnie Stach poznaje córkę dłużnika – pannę Marynie, do której od razu czuje sympatię. Niestety kłótnia z Pławickim rozpoczyna cały szereg zdarzeń, które doprowadzają do znacznego oziębienia stosunków między panem Połanieckim a Marynią. Niemniej, życie jest pełnie niespodzianek i losy tej dwójki znów się krzyżują.

Fabuła „Rodziny Połanieckich” osadzona jest w końcówce XIX wieku. Oczywiście głównym wątkiem jest tutaj miłosna historia dwójki głównych bohaterów – Stacha oraz Maryni. Jednak oprócz miłości w książce znajdziemy intrygi, zdrady i codzienne życie elit współczesnego świata. Podczas zapoznawania się z poszczególnymi zdarzeniami można było znaleźć parę ekscytujących momentów, niemniej jednak zdarzały się również takie, które mnie nużyły i z niecierpliwością czekałam na ich koniec.

Miejscami miałam wrażenie, że mało jest rodziny Połanieckich w „Rodzinie Połanieckich”. Sienkiewicz stworzył cały wachlarz postaci oraz wątków, które odwracały uwagę od głównych bohaterów. Nie można, co prawda zarzucić, że losy innych postaci pojawiały się niewiadomo skąd i kończyły w dziwnych momentach – wszystkie zostały poprowadzone od początku do końca, uważam jednak, że połowa z nich była zbędna i na dobrą sprawę nie wnosiła nic do lektury.

Sam Stanisław Połaniecki w ogóle nie przypomina sienkiewiczowskich, wyidealizowanych postaci takich jak Jan Skrzetuski czy Michał Wołodyjowski. Trochę narwany, inteligentny, mający własne przekonania i wartości, którym jest wierny. Ku mojej ogromnej radości autor nie bał się tchnąć w Stacha trochę wątpliwości, trochę pożądania niekoniecznie względem własnej żony i charakteru – to sprawiło, że pan Połaniecki wydawał się być bardziej … ludzki, realniejszy niż bohaterowie bez żadnej skazy. Co prawda potem się zmienił, ale w głównym rozrachunku nie wypada źle.

Niestety sytuacja ta nie miała już miejsca u Maryni. Dziewczyna jest prawda, sprawiedliwa, wrażliwa, piękna… i tak dalej, i tym podobne. Miejscami jej naiwność mnie porażała i doprowadzała do szału. Samo jej poczucie obowiązku, chociaż będące na porządku dziennym w tamtym okresie, niemiłosiernie mnie irytowało.

Ogólnie jakoś nie mogłam zapałać sympatią do żadnej kobiety w „Rodzinie Połanieckich”… a pani Broniczowa – o matuchno, co to za paskudne babsko! No tak jak mnie ona irytowała, to już mnie dawno nikt nie irytował! Najchętniej wręczyłabym jej bilet na samotny rejs dookoła świata trwający do czasów ostatecznych i o całą wieczność dłużej!

Teraz wypadałoby szepnąć słówko o języku. Przy okazji recenzji Trylogii zwróciłam uwagę na trudności, jakie sprawiały mi początki zapoznawania się ze stylem Sienkiewicza. Na szczęście tutaj nic takiego nie miało miejsca. Język wydała mi bardzo przystępny, a bogate i wyczerpujące opisy pozwalały mi stać się niemal naocznym świadkiem całej historii.

Książki ze Złotej Serii mają niestety w sobie jedną wadę – wydawca chyba zupełnie nie pomyślał o większej interlinii! Drobny druczek w połączeniu z niewielkimi odstępami pomiędzy linijkami, były dla moich oczu prawdziwą męczarnią. Na szczęście tym razem nie zabrakło tłumaczeń słów zapożyczonych z innych języków, więc to można zapisać na plus.

Reasumując, „Rodzina Połanieckich” nie jest złą książką. Umiejętność wnikliwego przedstawienia bohaterów przez Henryka Sienkiewicza naprawdę przypadła mi do gustu, chociaż same postaci jakoś nie zdołały zawładnąć moim czytelniczym sercem. Przy lekturze spędziłam kilka miłych chwil, jednak wolę autora w historycznym wydaniu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyny z Syberii

Nie wiem czy wypada oceniać wspomnienia kobiet, które dzielą się z czytelnikiem historią swoich tragicznych losów ale mam nadzieję, że dobra ocena zac...

zgłoś błąd zgłoś błąd