Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Epidemie w dawnej Polsce

Wydawnictwo: Replika
5,88 (26 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
9
6
7
5
5
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-76740-94-2
liczba stron
184
kategoria
historia
język
polski
dodała
Dorota_1988

Trąd, dżuma, ospa – między innymi te właśnie epidemie siały spustoszenie w Europie w ubiegłym tysiącleciu. Szymon Wrzesiński szczegółowo opisuje ich pojawianie się na ziemiach polskich. Ukazuje okoliczności wybuchu poszczególnych zaraz i przesądy z nimi związane – na przykład wpływ ciał niebieskich, obecność innowierców w państwie czy karę bożą jako ich przyczyny. Autor sporo uwagi poświęca...

Trąd, dżuma, ospa – między innymi te właśnie epidemie siały spustoszenie w Europie w ubiegłym tysiącleciu. Szymon Wrzesiński szczegółowo opisuje ich pojawianie się na ziemiach polskich. Ukazuje okoliczności wybuchu poszczególnych zaraz i przesądy z nimi związane – na przykład wpływ ciał niebieskich, obecność innowierców w państwie czy karę bożą jako ich przyczyny. Autor sporo uwagi poświęca także skutkom epidemii.
Podczas lektury odkrywamy, jak wielki wpływ na funkcjonowanie poszczególnych organów państwa – sejmu, dworu królewskiego, sądów – miały szerzące się zarazy. Dowiadujemy się także, jak próbowano leczyć masowe choroby i dlaczego sposoby te nie były skuteczne.
W „Epidemiach…” autor podejmuje się także opisu – nieraz makabrycznych i prowadzących do samookaleczenia – praktyk religijnych, którymi próbowano przebłagać Boga, by cofnął zsyłane pomory.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 10
beha | 2013-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2012

Bogu dzięki nie żyjemy w osiemnastym wieku – chciałoby się odetchnąć z ulgą po zapoznaniu się z treścią książki Szymona Wrzesińskiego. Całe szczęście, że minął wiek trzynasty, czternasty, piętnasty, szesnasty i siedemnasty przesiąknięty ospą, dyzenterią, tyfusem plamistym, czy też groźnie brzmiącą dżumą, zbierającą po drodze tysiące ofiar niczym stada karaluchów porażonych środkiem owadobójczym. Tymczasem przytruchtało dwudzieste stulecie wraz ze swoimi wynalazkami, szczepionkami, badaniami i za jednym zamachem skutecznie odepchnęło na bok spędzające sen z powiek epidemie, kładące do grobów połowy miast i całe wioski.

A poza tym radzę mieć się na baczności przy lekturze "Epidemii w dawnej Polsce". Zapewne niejeden czytelnik ze zbyt wybujałą wyobraźnią pochłonięty historią dawnych schorzeń zacznie dopatrywać się na własnej skórze symptomów ospy, dżumy, dyzenterii… tym bardziej jeśli owa zaraza zbierała swego czasu żniwo w jego własnej miejscowości. O cholera… (to nie przekleństwo, to choroba) właśnie zatrzymałam się na stronie setnej. Tak... mogłabym przysiąc, że nie dalej jak parę dni temu zauważyłam u siebie kilka maleńkich guzków, włosy… włosy… wypadają garściami. Trąd… jak nic trąd. Chociaż… z drugiej strony to może być ospa. No tak, zdaje się, że w dniu szczepień moi rodzice zapomnieli zaprowadzić mnie do przychodni zdrowia. Jestem niemal pewna, że tam nie trafiłam, nie pamiętam jak mnie kłuli (nie rodzice oczywiście, ale personel w białych fartuchach), a takie rzeczy się zazwyczaj pamięta. Książeczka zdrowia taka zagryzmolona, że nijak nie można stwierdzić co w odpowiedniej rubryce nawpisywała odpowiednia pielęgniarka. Pewnie z braku czasu wstrzyknęła podwójną dawkę wrzeszczącemu brzdącowi, w panice omijając tego mniej wrzeszczącego. Dobra, to jednak może być dżuma, kilka miesięcy temu szczur zagryzł kota, nie! kot zagryzł szczura, a wiadomo co ten Camus wypisywał. Gorączka przeddżumowa na sto procent. Poza tym istnieje możliwość, że wcześniej niż należy uznają mnie za zmarłą. Cytuję:

"Bardzo często nie brano pod uwagę, że choroba mogła wprowadzić człowieka w stan tymczasowej śpiączki albo znacząco spowolnić jego puls. W takich przypadkach przeżywali tylko nieliczni;" (Biorąc pod uwagę predyspozycje mojego pulsu, raczej nie zaliczyłabym się do owych nielicznych.) "taki los spotkał dziecko stolarza Grossa z Ryni na Mazurach – podczas dżumy z 1709 r. uznawszy za zmarłe, włożono je do trumny, gdzie spędziło całą noc. W tym samym roku na wozie z trupami umieszczono woźnego z gdańskiego gimnazjum i tylko przez przypadek zauważono, że jest on chory, ale żywy." (Hmm… no, no, nawet zauważyli, że był chory, a wydawałoby się, iż to się rozumie samo przez się - skoro zmarł / to znaczy skoro mógł umrzeć.) "Kilkakrotnie za zmarłą od zarazy uznano niejaką Mariannę, usługującą lubelskim grabarzom w 1711 r.: Zostając u kopaczów bez czas niemały, tam chorowałam i trzy razy po mnie zajeżdżali, chcąc mnie wywieźć i żywą zakopać – wyznała później urzędnikom miejskim." (Wiadomo, do trzech razy sztuka, jak im się dwa razy nie udało, to spróbowali jeszcze raz.)

No dobrze, to nie jest śmieszne. Dla zdezorientowanych mam radę: możecie potraktować ten tekst jako przymiarkę do stworzenia komedii dramatycznej ewentualnie dramatu komediowego na miarę dzieł Szekspira.

Zdaje się, że odrobinkę odbiegłam od tematu, to miała być recenzja. Co zrobić czasami wychodzi zakalec. Trudno, nic nie poradzę, że czytanie o chorobach dla co niektórych staje się równoznaczne z ich posiadaniem.



Swoją drogą, historia jednak jest pasjonująca.

PS. Nawet jeśli to dżuma… non omnis moriar (zostawisz po sobie te wredne zarazki).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Roland

Bardzo oryginalna książka. Wiele wątków bardzo mi się podoba. Ciągle z czymś mi się kojarzy i jakoś tak pobudza twórczo. Zdecydowanie lubię takie klim...

zgłoś błąd zgłoś błąd