Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość we Wrocławiu to jedyny w swym rodzaju zbiór zaskakująco różnorodnych, raz gorzkich, innym razem zabawnych, mrocznych, a nawet frywolnych opowieści o uczuciach, smakach, zapachach i emocjach w mieście nad Odrą. To trzynaście niezwykłych portretów Wrocławia stworzonych przez autorów o skrajnie odmiennych światopoglądach, stylach i pisarskich temperamentach. Piętnaścioro znakomitych...

Miłość we Wrocławiu to jedyny w swym rodzaju zbiór zaskakująco różnorodnych, raz gorzkich, innym razem zabawnych, mrocznych, a nawet frywolnych opowieści o uczuciach, smakach, zapachach i emocjach w mieście nad Odrą. To trzynaście niezwykłych portretów Wrocławia stworzonych przez autorów o skrajnie odmiennych światopoglądach, stylach i pisarskich temperamentach.
Piętnaścioro znakomitych pisarzy w najlepszej literackiej formie wraz z wyłonioną w ogólnopolskim konkursie debiutantką przyjęło wyzwanie. Mieli pisać o współczesnym Wrocławiu i miłości. I pisali, choć każdy z zaproszonych autorów potraktował zadany temat z właściwą sobie przewrotnością, czyniąc z niego zaledwie pretekst, punkt wyjścia do snucia własnej, nierzadko bardzo osobistej wizji miasta i miłości.

 

źródło opisu: http://literacki24.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoemg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (476)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1110
savon | 2012-09-14
Przeczytana: 14 września 2012

Tego było mi trzeba! W chwili zwątpienia, tęsknoty za innym polskim miastem, za Krakowem, Warszawą: cała książka o moim - mimo wszystko raczej ukochanym - rodzinnym Wrocławiu! Pełna uroczych szczegółów, miejsc które uwielbiam, ulic pośród których się wychowałam. Na "Miłość we Wrocławiu" polowałam przez kilka miesięcy, a gdy w końcu udało mi się ją zdobyć, nie mogłam się od niej oderwać. Oczywiście, książka - jak każda antologia - ma swoje mocniejsze i słabsze fragmenty. Najbardziej do gustu przypadły mi opowiadania Karpowicza, Chwina, Pasewicza i Vargi, ale również pozostałe nawet jeśli ubogie w zajmującą fabułę, z pewnością nadrabiają wrocławskimi detalami.
Ten kto nigdy nie czytał książki o akcji umiejscowionej w jego rodzinnym mieście, nigdy nie zrozumie co to za radość, gdy czytasz o ulicach, które mijasz codziennie, odkrywasz miejsca, o których istnieniu nie miałeś pojęcia, a bohaterowie, w których życie wnikasz, odwiedzają te same bary co ty. I myślą o nich dokładnie to...

książek: 1813
Niehalo | 2014-03-10
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2014

To zaledwie kilka opowiadań a ja męczyła się tak długo. Cóż. Ale były też mocne punkty.
Stefan Chwin w pięknej narracji i światełku nadziei.
Inga Iwasiów niezrozumiale o miłości w czasach wojny.
Ignacy Karpowicz - chyba nie muszę komentować, że mam do niego słabość. Zawsze.
Wojciech Kuczok - opowiadanie czytane po raz piąty, w piątym już chyba przedruku.
Łukasz Orbitowski bezdyskusyjnie najlepszy i najmroczniejszy.
Joanna Pachla nawet całkiem znośnie o Staczu.
Andrzej Pilipiuk dość naiwnie o samobójstwie.
Marcin Świetlicki beznadziejnie.
Krzysztof Varga dość intertekstualnie.
Andrzej Ziemiański banalnie.

Mało zostało, kilku jeszcze się przewinęło, ale tak zupełnie serio - Karpowicz jak zwykle mnie nie zawiódł, Kuczoka ocenić nie potrafię, Orbitowski mnie rozanielił a Varga zaciekawił. I to by było na tyle.

książek: 449
Michał | 2014-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2014

O, widzę, że właśnie wyszedłeś z biblioteki dolnośląskiej. Co tam ściskasz pod pachą? Miłość we Wrocławiu? Ach, bardzo przyjemna książka. Chodź, chodź, opowiem ci o niej. Co? Nie masz czasu? Nie wykręcaj się. Ludzie, którzy nie mają czasu, nie chodzą do bibliotek.

Co cię w ogóle skłoniło do wypożyczenia tej książki? Lubisz Wrocław, ale nie znasz go zbyt dobrze? Przyjechałeś tu na studia? To się świetnie składa, bo autorzy tych opowiadań też wcale tak dobrze tego miasta nie znają. No już, nie patrz tak na mnie. Naprawdę. Spośród wszystkich autorów tylko pan Ziemiański jest rodowitym wrocławianinem. I ja, ale ja jestem tylko lokalnym gadułą. No już, nie ociągaj się. Już prawie jesteśmy. Gdzie? Zaraz zobaczysz.

Widzisz? Brama do Nadodrza. Pan Chwin nie mógł o niej wiedzieć, bo powstała w czerwcu dwa tysiące trzynastego roku, a antologia, którą ściskasz pod pachą, została wydana dwa lata wcześniej. Dlaczego w Krakowie? Nie wiem.

Po co cię tu przyciągnąłem? Pan Chwin powołał do...

książek: 517
Marta Kilian | 2015-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2015

Wróciłam znów do Wrocławiu, poczułam na skórze miejską rosę, odetchnęłam Odrą, przykurzyłam buciki na rynku, wdychałam papierosowy dym w Niebie, piłam wódkę w Literatce…. Podobała m się ta wycieczka i ten zbiór opowiadań, bo jest tak samo klimatyczny jak stolica Dolnego Śląska. Przy okazji odświeżyłam swoje opowieści o miłości, te które dane było mi przeżyć we Wrocławiu.

książek: 1071
Kayunia | 2013-05-16
Przeczytana: 16 maja 2013

Muszę, niestety, wyznać, że książka zmęczyła mnie sromotnie. Tytuł też mocno nietrafiony, bo więcej tam beznadziejności i smutku niż miłości...
Z większości opowiadań przebija pisanie na siłę, bez konkretnego pomysłu i właściwie mogę powiedzieć, że tylko jedno naprawdę czytałam z zainteresowaniem - "Oddaną" Łukasza Orbitowskiego.
Plusik dla Krzysztofa Vargi za styl i fajne opisy miasta, które, tak się składa, jest moim miastem od urodzenia:) Odrobinkę też wyróżnić trzeba Panów: Ziemiańskiego i Malickiego... Resztę śmiało można sobie darować.

książek: 600
Alicja | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 marca 2016

Niektóre z opowiadań wbiły mnie w fotel (autobusowy, tak w podróży się przyjemnie to czytało), chyba 2 opowiadania ominęłam, nie potrafiłam się odnaleźć, ale też nie pociągnęły mnie w swoje treści.

książek: 29
perfectsound | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo duży plus za różnorodność; spodziewałam się trochę jednolitej, nieco ckliwej książki, a okazało się, że każde opowiadanie jest zupełnie inne, każde na swój sposób intrygujące, niektóre niezwykle zaskakujące czy dosyć kontrowersyjne.
Do moich ulubionych bez wątpienia należą fragmenty napisane przez: I. Karpowicza, W. Kuczoka, Ł. Orbitowskiego, K. Vargi, A. Ziemiańskiego, Tria Grin-Grzegorzewska-Świetlicki, E. Pasewicza, a absolutnym fenomenem jest "Samobójstwo na Maślicach" A. Pilipiuka

Warto przeczytać! :)

książek: 1333
TeaBooksLover | 2016-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2016

Liczyłam na zbiór ciepłych, lekkich opowiadań z Wrocławiem w tle - niestety bardzo się zawiodłam. Przez całą książkę czekałam na jedno opowiadanie, które mi się spodoba, którego bohaterowie wzbudzą moją sympatię, ale niestety się nie doczekałam. Niektóre były wręcz niesmaczne. Podobało mi się tylko opowiadanie Pilipiuka, chociaż też zdecydowanie odbiegło od moich oczekiwań wobec tego zbioru. Doczytałam do końca tylko ze względu na mój rodzinny Wrocław.

książek: 155
aen_ka | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane

Miłość do Wrocławia mam ukonstytuowaną, choć jestem tylko nomadą, i z bólem serca nie mogę się pochwalić, że jestem wrocławianką z dziada pradziada. Z jeszcze większym bólem serca przyznaję, że cały ten zbiór jest w gruncie rzeczy... udawany i nieszczery. Wcale nie zrobiło mi się ciepło i sentymentalnie, mimo że przecież znam te miejsca i potrafię je odtworzyć w pamięci. Większość tych opowiadań mogłaby toczyć się w dowolnym innym mieście, w jakimś "everywhere". Odnoszę wrażenie, że większość autorów Wrocławia po prostu nie zna /o kochaniu nie wspominając/, są tylko przejezdnymi na zasadzie turystów, którzy przybyli na dzień-dwa, by "poznać atmosferę". Niektórzy z nich boleśnie, pretensjonalnie i desperacko starają się wprowadzić w narrację wrocławskie szczegóły, co tylko pogłębia wrażenie parodii i żenady. I jeszcze ten chałowaty modus operandi, Rynek-Katedra, powtarzany jak mantra. Nikomu się nawet nie chciało przejechać na Grunwald.
Tylko Krzysztof Varga potrafił oddać ducha...

książek: 344
Klaudyna Maciąg | 2011-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2011

Wiele razy w naszych blogowych dyskusjach poruszaliśmy tematykę opowiadań - czy je lubimy, czy warto je czytać, czy w świetności mogą dorównać prozie. Krótkie formy nie cieszą się ogromną sympatią blogerów, ale jestem pewna, że ten tytuł ich uwagę przyciągnie. W jednym bowiem miejscu zebrały się takie nazwiska, jak Iwasiów, Varga, Kuczok, Orbitowski, Pilipiuk i wielu innych. Taka mieszanka może kusić, ale może też okazać się zgubna. Dlaczego?

Po 1: zbiory opowiadań, nawet jednego autora, bywają nierówne - pełne są tekstów dobrych, średnich i słabych. Tego typu przekrój pozwala błyskawicznie zestawić ze sobą kilka tekstów, a porównania i odniesienia nie zawsze przynoszą im korzyść. Mogę być pewna, że niechętnie sięgnę po twórczość tych autorów, którzy w 'Miłości we Wrocławiu' nie wzbudzili mojego zainteresowania, słabo wypadając na tle kilkunastu innych twórców. W tym na tle debiutantki - Joanny Pachli.

Po 2: zbiory opowiadań powinny mieć jakiś cel, konkretny przekaz, wspólny...

zobacz kolejne z 466 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
  • Fantom (1/2017)
    Fantom (1/2017)
    Andrzej Pilipiuk, Andrzej W. Sawicki, Adam Podlewski, Jan Madejski, Anna...
  • Pan Wilków
    Pan Wilków
    Andrzej Pilipiuk
  • Demony
    Demony
    Andrzej Pilipiuk, Jacek Komuda, Jacek Piekara, Jarosław Grzędowicz, Eugeniusz D...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd