Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie opuszczaj mnie

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
6,86 (1827 ocen i 177 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
201
8
310
7
536
6
354
5
184
4
60
3
62
2
10
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Never let me go
data wydania
ISBN
9788376593203
liczba stron
320
język
polski
dodała
Miss_Jacobs

Inne wydania

Kathy, Ruth i Tommy uczą się w elitarnej szkole z internatem - idyllicznym miejscu w sercu angielskiej prowincji. Nauczyciele kładą tu szczególny nacisk na twórczość artystyczną i wszelkiego rodzaju kreatywność. Tym, co odróżnia tę szkołę od innych jest fakt, że żaden z uczniów nie wyjeżdża na ferie do rodziny. Życie w Hailsham toczy się pozornie normalnym trybem: nawiązują się młodzieńcze...

Kathy, Ruth i Tommy uczą się w elitarnej szkole z internatem - idyllicznym miejscu w sercu angielskiej prowincji. Nauczyciele kładą tu szczególny nacisk na twórczość artystyczną i wszelkiego rodzaju kreatywność. Tym, co odróżnia tę szkołę od innych jest fakt, że żaden z uczniów nie wyjeżdża na ferie do rodziny. Życie w Hailsham toczy się pozornie normalnym trybem: nawiązują się młodzieńcze przyjaźnie, pierwsze miłości i kontakty seksualne, dochodzi do konfliktów między uczniami a nauczycielami. Stopniowo, w wyniku przypadkowych napomknień i aluzji, odsłania się ponura, zarazem przerażająca tajemnica... Czy miłość, która połączy Kathy i Tommy'ego wystarczy, by odmienić los, który od początku był im pisany?

 

źródło opisu: merlin.pl

źródło okładki: merlin.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 690
Klavdija | 2012-05-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To jest niesamowite jak książki (oczywiście te DOBRE książki) potrafią nieźle namieszać nam w głowach, a niekiedy nawet znacznie wpłynąć na sposób postrzegania świata..."Nie opuszczaj mnie" jest własnie jedną z takich pozycji, po których nic już nie jest takie samo jak przedtem.

Na pierwszy rzut oka fabuła wydaje się dośc prosta. Mamy trójkę przyjaciół - Ruth, Cathy i Tommy'ego, którzy wychowują się w elitarnej szkole z internatem w Hailsham. Życie płynie tam wolno, spokojnie, bez większych ekscesów; można by rzec - istny Raj na ziemi. Uczniowie Hailsham, w tym owa trójka, żyją normlanie, jak każdy. Przeżywają swoje pierwsze miłości i związane z nimi rozczarowania; nawiązują się przyjaźnie "do końca życia i jeden dzień dłużej", planują przyszłość. Do czasu. Okazuje się, że uczniowie tej elitarnej szkoły niby mogą wszystko, a tak jakby nie mogą nic. Ich życie zostało już dawno zaplanowane. Ich marzenia o zostaniu aktorem, piosenkarką, pilotem czy sekretarką zostają brutalnie zdeptane przez okrutną rzeczywistość. Jedyne co ich czeka to szereg bolesnych operacji w celu pobrania przydatnych organów i śmierć, która (mam wrażenie) towarzyszy im od chwili "narodzin"...

W momencie, gdy jedna z nauczycielek nie wytrzymuje i mówi dzieciom wprost co ich tak naporawdę czeka, rozpoczyna się prawdziwy dramat. Czasem można przypuszczać, że bohaterowie, zwłaszcza Ruth, Cathy i Tommy, pogodzili się z tym losem i chcą jakoś to ogarnąć. Żyć jak zwykli ludzie. Tak normlanie. Żyć chwilą... Ale z drugiej strony są momenty załamania. Kiedy nie można znaleźć odpowiedzi na podstawowe pytanie "DLACZEGO".

Temat donacji poruszany jest w książce praktycznie cały czas. Aż w pewnym momencie czytelnik ma wrażenie, że jest to coś tak oczywistego i naturalnego, że nie ma się czego obawiać. A jednak... Owe donacje stają się czyms w rodzaju wskaźnika wartości dawcy. Jeżeli silny organizm, dobrze odżywiony, spokojnie może przeżyć nawet 3 operacje. czwarta zazwyczaj kończy się śmiercią, która jest traktowana niczym swego rodzaju wybawienie.

Już w połowie lektury w głowie zaczyna krążyć pytanie: Gdzie się zaczyna, a gdzie kończy człowieczeństwo? Czy to, że istota ludzka została stworzona w labolatorium od razu ją dyskwalifikuje?

Nie mam zamiaru podejmować tematu czy jest to jeszcze antyutopia czy już dystopia. Jedno jest pewne, książka na długo zapada w pamięć i czy tego chcemy czy nie zmusza nas do podejmowania pewnych tematów i rozmyślań na temat tego, jakimi ludżmi jesteśmy i pragniemy byc, a co najważniejsze - co przyniesie jutro...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oprogramowanie służące miłości

Pomijam kwestie edytorskie (korektor się nie postarał. Tłumacz też nie - momentami miałam wrażenie, że zdania są tłumaczone słowo po słowie, jak z goo...

zgłoś błąd zgłoś błąd