Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kantorek Felicji

Wydawnictwo: Pojezierze
5,79 (19 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
4
6
6
5
5
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370021255
liczba stron
241
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Kantorek, kantorek -- kto dziś używa takiego określenia ? Jest takie staroświeckie, a ja kocham wszystko co pachnie staroświecczyzną. Co to właściwe jest kantorek? I tu od razu pcha mi się do głowy dygresja -- anegdota. Otóż, na lekcji literatury współczesnej nauczycielka pyta młodzież, z czym im się kojarzy Kantor? Hm...odpowiedzi były różne, w 90% miały coś wspólnego z wymianą walut, ale...

Kantorek, kantorek -- kto dziś używa takiego określenia ? Jest takie staroświeckie, a ja kocham wszystko co pachnie staroświecczyzną. Co to właściwe jest kantorek? I tu od razu pcha mi się do głowy dygresja -- anegdota. Otóż, na lekcji literatury współczesnej nauczycielka pyta młodzież, z czym im się kojarzy Kantor? Hm...odpowiedzi były różne, w 90% miały coś wspólnego z wymianą walut, ale nikt nawet się nie zająknął o Wielopolu Skrzyńskim.....Cóż, już chyba ktoś kiedyś napomknął , że takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie....W naszej książce kantorek to po prostu nieduże biuro, miejsce pracy Felicji, które stało się także miejscem zbrodni. Po drugie , lubię ten kryminał , bo w przeciwieństwie do typowych milicyjniaków akcja nie toczy się w Warszawie, Łodzi czy w Szczecinie, ale na najprawdziwszej prowincji. Wszystko jest w niej prowincjonalne aż do bólu, żeby nie powiedzieć -- siermiężne. Jak bohaterowie - to przeciętni mieszkańcy małej osady gdzieś w Polsce ( a nie na przykład naukowcy , artyści czy nowobogacka prywatna inicjatywa) , jak ofiary to - a jakże -- wiejski weterynarz ( nie znakomity chirurg czy naukowiec -- profesor -- wynalazca ) i wiejska dziewoja Fela ( wypisz -- wymaluj Jagna Borynowa ), jak knajpy to nie Alhambra czy Grand Hotel, ale ludowa gospoda, bardzo zresztą przyzwoita. I tak dalej, i tak dalej. Podejrzani to także prości mieszkańcy -- wiejski nauczyciel, prezes GS-u, chłoporobotnicy. Kolejnymi morderstwami zburzony został spokój tych prostych ludzi , których do tej pory ekscytowało jedynie kto z kim się upił, kto komu przylał po gębie, ewentualnie kto kogo z kim zdradza. Bardzo mi się podoba spokojny, prosty sposób ich życia i myślenia, także komisarza Tatara, który wszakże w tej prostocie wykazuje się swoistą, praktyczną inteligencją i w trakcie śledztwa nie ustępuje gościom ze stolicy. Intryga za to wcale nie jest taka prosta, i gdy kolejni podejrzani zostają oczyszczeni z zarzutów sprawa staje się coraz bardziej interesująca, a finałowe odkrycia dzielnych milicjantów naprawdę mnie zaskoczyły! Kto by się w takiej dziurze spodziewał czegoś podobnego? Naprawdę fajnie się czyta, to duży oddech i relaks po ośmiu godzinach spędzonych głównie przy komputerze, między regulaminem pracy, regulaminem premiowania a instrukcją kancelaryjną i jeszcze kilku innymi zarządzeniami, bo ilość papierów i dupereli niezbędnych w pracy urzędnika rośnie w tempie wprost proporcjonalnym do wzrostu ilości nowych ministerstw i zatrudnionych w nich ludzi. No, ale ja to rozumiem, w końcu oni muszą coś robić i za coś brać pieniądze ( wcale nie małe ), ale bardzo często ich pomysły i wymagania nie przystają do normalnego życia. W każdym razie książeczka jest miła i zabawna, nawet jak z czegoś się śmiejemy to jest to śmiech nostalgiczny, bo przecież wszyscy w tych czasach wyrośliśmy, a często właśnie w takich miasteczkach i czasami nawet za nimi tęsknimy.

 

źródło opisu: własny

źródło okładki: google

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (29)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1377
Wojciech Gołębiewski | 2015-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 marca 2015

Dodatkowy wątek sensacyjny tkwi w odnalezieniu autora na LC. Bo ich jest dwóch. Bardziej popularny na portalu to profesor, rzeżbiarz i autor Tadeusz Ostaszewski /1918-2003/, a dodatkowo dziadek mojej ulubionej aktorki Maji Ostaszewskiej. Ten drugi, aktualnie nas interesujący Tadeusz /ur.1929/ - to doktor nauk humanistycznych, autor powieści detektywistycznych, m.in. cyklu z kpt. Szackim.

W maratonie lektur Murakamiego zrobiłem sobie krótką przerwę i nie żałuję. Zgrabny kryminałek z dwoma trupami, napisany z poczuciem humoru i zawiłą, ale dobrą, stylistyką /DOKTOR!!/.

książek: 152
Ola | 2016-11-27
Przeczytana: 23 listopada 2016
książek: 132
konewka2311 | 2016-11-12
Na półkach: Przeczytane
książek: 697
puwwa | 2016-09-11
Na półkach: Przeczytane, Czarne
Przeczytana: wrzesień 2016
książek: 191
krystbel | 2016-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2016
książek: 232
Kris Tata | 2016-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2016
książek: 272
Baltazaar | 2016-04-13
Przeczytana: 10 kwietnia 2016
książek: 46
Agnieszka | 2016-03-20
Na półkach: Przeczytane
książek: 4368
Sasha | 2015-12-30
Przeczytana: 1994 rok
książek: 137
chookie | 2015-06-24
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 19 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd