Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jaś i Małgosia

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Twoje ulubione bajki". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Arystoteles
6,53 (376 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
21
8
32
7
132
6
93
5
63
4
8
3
10
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hansel and Gretel
data wydania
ISBN
9788360819425
liczba stron
16
język
polski

Inne wydania

Czy widzicie tę chatkę stojącą samotnie w lesiea To najstarsza i najbardziej zniszczona chataw całej okolicy. Mieszka w niej biedny drwal z żoną i dwojgiem dzieci synkiem Jasiemi jego starszą

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 7386

To jedna z najbardziej popularnych bajek mojego dzieciństwa. Kiedy odświeżyłem ją po latach okazało się jak bardzo inna jest percepcja dziecka. Wtedy skupiłem uwagę tylko i wyłącznie na opowieści o dwójce dzieci, które przechytrzyły czarownicę - Babę Jagę mieszkającą głęboko w lesie w chacie z piernika. Sprytem wykazała się tu Małgosia, która kazała Jasiowi pokazywać niedowidzącej czarownicy zamiast prawdziwego paluszka zwykle drewienko, które skutecznie oszukiwało ją sugerując, że Jasia trzeba jeszcze karmić, bo dalej jest chudy. A już prawdziwą maestrią wykazuje się kiedy prosząc, żeby Baba Jaga pokazała jej jak należy siadać na łopacie, wsuwa ją do pieca, zamyka drzwiczki i czarownica ginie spalona w piecu. Ta warstwa była dla dziecka zrozumiała i nie budziła żadnych problemów. Tak być w bajce musi, żeby dobro zwyciężyło a zło zostało pokonane. W tej bajce dobrymi są Jaś i Małgosia, złą jest Baba Jaga. Kiedy jednak czytamy bajkę już jako dorośli okazuje się, że bajka ma o wiele szersze tło. Docierają do nas nie wychwycone szczegóły, w tym takie, które wywołują bardzo negatywne oceny postaci tego świata. Na pierwszy ogień idzie ojciec Jasia i Małgosi i ich macocha. I w zasadzie to ona jest tu tą zła, bo dowiadujemy sie, że w związku z tym, że zaczyna im brakować w domu jedzenia namawia ona swego męża, by pozbył się dzieci, bo ich wykarmienie przekracza ich możliwości. I o dziwo, kochający ojciec ulega namowom swej żony i wraz z nią wyprowadza dzieci do lasu. Przerażenie nas ogarnia, że jacykolwiek rodzice mogliby w podobny sposób się zachować dziś. Z pełną świadomością wyrazić zgodę na śmierć własnych dzieci, bo wyprowadzenie ich w głęboki las w konsekwencji skończyłoby się ich śmiercią. Dzieci jednak zostawiają ślady z małych białych kamyków i po nich wracają do domu. I jakoś dalej żyją. Czyli brak jedzenia to nie był aż tak istotny powód. Macocha jednak podejmuje kolejną próbę i ponownie przekonuje męża do wydalenia dzieci z domu, co też robią. Tym razem dzieci zostawiają okruszki z chleba i niestety okruszki zostają zjedzone przez ptaszki i dzieci nie wracają do domu, a błąkając się po lesie trafiają do piernikowej chaty. Naturalne pytanie to to, jakimi złymi muszą być owi rodzice, że wydają własne dzieci na śmierć. Ten motyw, a zwłaszcza motyw macochy, która jest nienawistna względem swych pasierbów jest często obecny w bajkach, ale i obraz słabego ojca też się tam przewija. Ojca, który słucha i bezwolnie wykonuje polecenia swej żony. Ale na uwagę zasługuje również zakończenie. Dzieci, którym udaje się wrócić do domu zostają radośnie przyjęte przez własnego ojca, u którego wtedy dopiero rodzą się wyrzuty sumienia, co on takiego zrobił, i uświadomiwszy sobie swoja winę, i to, że namówiła go do tego żona, wyrzuca ją z domu, choć są i wersje, w których ją zabija, więc drastyczność tego faktu jest tym większa. Musimy pamiętać, że śmierć, przemoc, czy jakieś formy agresji nie wzbudzały kiedyś takiego przerażenia, jak dzieje się to dzisiaj, bo były one obecne na co dzień w życiu ludzi. Śmierć była czymś naturalnym, wypadki się zdarzały, nie było lekarzy czy sposobów leczenia, które mogłyby ratować życie, często by kogoś uratować, aby go uchronić przed śmiercią stosowano radykalne rozwiązania. Dlatego ludzie byli z takimi rzeczami oswojeni, one większy szok wywołują u nas dzisiaj. Jednocześnie czytając bajkę na wiele z tych szczegółów dzieci nie zwracają uwagi skupiając swoje zainteresowanie na istotnym przesłaniu, i na tym chyba polega siła tej, i wielu innych, czasami także kontrowersyjnych z dzisiejszego punktu widzenia bajek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pamiętnik z przyszłości

Powinnam dać sześć gwiazdek, ale ze względu na ten szalony zwrot akcji pod koniec dam siedem. Książkę czytało się szybko i przyjemnie. Jest to lekka p...

zgłoś błąd zgłoś błąd