Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Punkt Omega

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,67 (48 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
5
7
14
6
13
5
5
4
2
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Omega Point
data wydania
ISBN
978-83-7392-347-8
liczba stron
118
słowa kluczowe
literatura amerykanska
język
polski

Inne wydania

W jednej z sal muzeum prezentowana jest instalacja, polegająca na wyświetlaniu w maksymalnie spowolnionym tempie "Psychozy" Hitchcocka. Galerię dzień w dzień odwiedza anonimowy obserwator. Zafascynowany tym, co widzi na ekranie, rozmyśla o względności czasu i ludzkiego postrzegania. Początkujący reżyser Jim Finley przybywa do położonej na pustyni samotni, gdzie żyje 73-letni uczony, Richard...

W jednej z sal muzeum prezentowana jest instalacja, polegająca na wyświetlaniu w maksymalnie spowolnionym tempie "Psychozy" Hitchcocka. Galerię dzień w dzień odwiedza anonimowy obserwator. Zafascynowany tym, co widzi na ekranie, rozmyśla o względności czasu i ludzkiego postrzegania.

Początkujący reżyser Jim Finley przybywa do położonej na pustyni samotni, gdzie żyje 73-letni uczony, Richard Elster, były współpracownik Pentagonu z czasów wojny w Iraku. Finley chce, aby Elster opowiedział przed kamerą o tym okresie swojej pracy. Starzec jednak unika wyrażenia ostatecznej zgody na udział w zamierzonym filmie.

Sporą odmianę do życia w pustelni wprowadza przyjazd córki Elstera. Jednak pewnego dnia, gdy obaj mężczyźni wracają z zakupami, nie zastają Jessie w domu. Rozpoczynają się poszukiwania. Cyniczny dotąd Elster okazuje autentyczny niepokój.

Powracamy do galerii, gdzie anonimowy obserwator wciąż obserwuje ekran. W pewnej chwili zagaduje go kobieta. Zaczynają rozmawiać. Przechwalają się, że w dzieciństwie mieli zdolności, jakie spotyka się u ludzi dotkniętych autyzmem.

Nowa powieść DeLilla odznacza się wyjątkową prostotą języka i formy – przypomina haiku. Podobnie jak haiku składa się z trzech krótkich części.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Noir Sur Blanc, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (116)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 226
Agnieszka | 2014-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Jestem tą prozą zauroczona, nie wiem jeszcze tylko czy na zawsze.
To druga książka DeLillo którą przeczytałam, wspominam o tym także dlatego, że zastanawiam się czy podpasywała mi bardziej niż Cosmopolis przypadkiem nie z tej przyczyny, że jest kolejna , że stylem DeLillo się nasiąka, i myśli się płynniej za każdym następnym razem.
Będę do Punktu Omega wracać, tak jak wracam do niewielu książek, otwierając na chybił trafił delektując się akapitami, bo każde zdanie coś tu znaczy i są zwyczajnie piękne.
Zaznaczyłam tę recenzję jako spoiler, bo sobie tu pointerpretuję i nie warto tego czytać jeśli jeszcze nie czytało się książki, bo fajniej wymyślać samemu.
Wszyscy trzej bohaterowie tej książki dążą do tego samego. Próbują przebić się przez rzeczywistość, czy właściwie to, co za nią zazwyczaj mamy. Pierwszy oglądając film, czekając aż objawi mu on coś czystego, podstawowego; drugi przez samotność i pustkę pustyni, przez kontemplację i milczenie; trzeci najaktywniej, znajdując...

książek: 0
| 2012-01-11
Przeczytana: 07 stycznia 2012

Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest...

Ludzki świat się kończy. Świadomość i zdolność odczuwania wycofują się na pozycje materii nieorganicznej. Życie przechodzi w trwanie. Zatłoczone, hałaśliwe i ruchliwe miasta nie są już środowiskiem, w którym człowiek może czuć się dobrze, jak u siebie. Cywilizacja odpycha swego twórcę. Dlatego bliższa staje się mu pustynia, gdzie jedyny ruch to drżenie rozprażonego powietrza, a ludzka myśl uspokaja się i zakotwicza w martwym krajobrazie. Gdyby nie konieczność odżywiania się, nie byłoby już powodu do zmiany miejsca w przestrzeni. Pozostawałaby tylko kontemplacja aż do rozpłynięcia się jaźni w wiecznym teraz. Nirwana. Punkt omega.

Ludzkie postrzeganie świata fałszuje jego obraz. Zbyt wiele szczegółów umyka naszej percepcji. Czyli tak naprawdę nic nie widzimy, niczego nie dostrzegamy. Puszczony w przeraźliwie zwolnionym tempie znany film przestaje być opowieścią. Związki przyczynowo-skutkowe zostają unieważnione. Ruch, zmiana, upływ czasu są...

książek: 641
Superchrupka | 2011-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2011

"Świadomość się wyczerpała – teraz odbędzie się ruch do wewnątrz, nie na zewnątrz. Te paranoiczne diagnozy nie są nowością w twórczości DeLillo. Znamy je już z energetycznego „Białego szumu”. Wtedy jednak wieszczenie amerykańskiego pisarza było zakrapiane ciętą ironią, wisielczym humorem, ekscytacją. Tutaj proroctwa są spokojne, beznamiętne, odrealnione."

Dalszy ciąg recenzji:
http://experymentt.wordpress.com/2011/03/30/don-delillo-punkt-omega-recenzja/

książek: 951
Łukasz Witt | 2016-09-27
Przeczytana: 27 września 2016

Nie, nie i jeszcze raz nie. Przyznaję rację wydawcy, który pisze, że "(...)powieść Dona DeLillo odznacza się wyjątkową prostotą języka i formy (...)". Dumne słowo Powieść na okładce, ma za zadanie przekonać czytelnika, że to co dostaje do przeczytania jest czymś poważnym. Rzadko spotykam taką wielką czcionkę, a tutaj jedynie 115 stron, co jest wręcz zatrważające. Z początku myślałem, że DeLillo będzie snuł brawurowe rozważania o Stanach Zjednoczonych w stylu Houllebecqa, jednak srodze się zawiodłem. Książka nie posiada osi fabularnej, to co próbuje uchodzić za nią, jest na tyle ukryte i enigmatyczne, że naprawdę szkoda cennego czasu na snucie własnych domysłów bądź dopowiedzeń. Chciałbym wrzucić przykładowe zdanie, ale jak wiadomo, można zniszczyć każdą książkę jednym zdaniem, a ktoś może jednak coś w niej odnajdzie, na swoją własną modłę?
Udało mi się wyłuskać jedną mądrzejszą, można powiedzieć, że życiową myśl, związaną z małżeństwem. Dotyczy ona nadmiernego uzewnętrzniania...

książek: 59
iHS | 2013-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2013

Bardzo gęste, bardzo precyzyjne - brak jednego zbędnego słowa, bardzo dobre tłumaczenie przy okazji. Trochę za mądre dla mnie - momentami się gubiłem, choć momentami poruszające ("marzenia o wymarciu"). Osiem gwiazdek to raczej ocena niepełnego wrażenia jakie wywarło na mojej nieskumulowanej percepcji - a nie książki

książek: 165
romeo | 2016-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2016

Jestem oszołomiony i zauroczony tą krótką, napisaną skondensowanym stylem i poetycką powieścią. Ukazuje ona świat przenicowanych sensów, ludzi,którzy usiłują przedostać się gdzieś na drugą stronę rzeczywistości, lecz ta nie poddaje się ich wysiłkom. Uciekający na pustynię zgorzkniały uczony, pragnący zrobić o nim film reżyser spędzają razem długie dni na przeciągających się dyskusjach, ale nie rodzi się z nich żadna decyzja. Tytułowy Punkt Omega(pojęcie zaczerpnięte z filozofii Teilharda de Chardin jest właściwie poza zasięgiem, choć wróży się jego rychłe nadejście, "ruch do wewnątrz" o jakim mówi Elster, jego fascynacja ideą wymarcia, powrotem do materii nieożywionej, wszystko to bierze się przesytu, którego doświadczył w kontakcie ze światem. Jessie pojawia się by rozświetlić te mroczne dociekania, wyraźnie ożywia to Elstera. Ale jej niewyjaśnione zniknięcie to czysty absurd, niczym nieuzasadniony i popychający ojca w rozpacz. Czy Jessie osiągnęła punkt omega? Takie wyjaśnienie,...

książek: 734
czytankianki | 2011-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 września 2011

DeLillo jak mało kto potrafi dzielić czas na sekundy i je opisywać;) Książka z gatunku niepokojących, pozostawia czytelnika bez odpowiedzi na podstawowe pytanie: co się właściwie stało?
Jak to często u tego autora bywa, tak i w tej mini-powieści "ogląda" się artystę z różnych stron.
Książka nie rzuca na kolana, ale pozostaje w pamięci ze względu na swoją hermetyczność. Pomysł na wykorzystanie "Psychozy" - znakomity.

książek: 34
markiel | 2014-07-19
Na półkach: Przeczytane

Nie jest to najlepsza książka De Lillo, ale i tak przeczytałem ją z wielką przyjemnością. Mało jest takich pisarzy.

książek: 63
mondoks | 2016-11-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 122
mkeckowski | 2016-07-13
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 106 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd