Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Katedra Marii Panny w Paryżu

Tłumaczenie: Hanna Szumańska-Gross
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,83 (902 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
145
9
167
8
206
7
245
6
89
5
28
4
11
3
6
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Notre-Dame de Paris
data wydania
ISBN
9788376237961
liczba stron
438
słowa kluczowe
Piękno, Losy, Paryż, Średniowiecze
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Krzysiek W

Akcja powieści Wiktora Hugo toczy się w średniowiecznym Paryżu. Najważniejszym tematem tej wielowątkowej prozy są dzieje miłości archidiakona Klaudiusza Frollo do młodej Cyganki Esmeraldy. Autor stworzył również słynną postać Quasimoda, dzwonnika Notre Dame. Powieść, którą Hugo nazwał "malowidłem Paryża w XV wieku", była wielokrotnie ekranizowana, na jej podstawie powstały także filmy...

Akcja powieści Wiktora Hugo toczy się w średniowiecznym Paryżu. Najważniejszym tematem tej wielowątkowej prozy są dzieje miłości archidiakona Klaudiusza Frollo do młodej Cyganki Esmeraldy. Autor stworzył również słynną postać Quasimoda, dzwonnika Notre Dame. Powieść, którą Hugo nazwał "malowidłem Paryża w XV wieku", była wielokrotnie ekranizowana, na jej podstawie powstały także filmy rysunkowe wyprodukowane m.in. przez studio Walta Disneya.

 

źródło opisu: http://merlin.pl/Katedra-Marii-Panny-w-Paryzu_Wikt...(?)

źródło okładki: http://merlin.pl/Katedra-Marii-Panny-w-Paryzu_Wikt...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 809
Katarzyna Bartnicka | 2015-12-31
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 30 grudnia 2015

Katedrę Marii Panny zaczynałam i porzucałam kilka lub kilkanaście razy. Zazwyczaj odbywało się to w ten sposób, że przechodziłam przez tę beztroska i rubaszną część, w której autor zapoznaje nas z głównymi bohaterami swej powieści, a następnie jak docierałam do tego miejsca, gdzie autor zaczytał swój opis Katedr z XV wieku, jak zaplątywał się w ówczesne uliczki i rozwodził się nad rozwojem Paryża ogarniał mnie totalny ziew i senność. O ile bardzo cenię u autorów szczegółowość i dbałości o szczegóły, to cóż mnie może obchodzić, jak biegły w owym czasie ulice w Paryżu czy też ile wieżyczek miała Katedra. Wszak to nie przewodnik turystyczny ani żadne “Piórkiem i węglem” profesora Zina. Ja pragnęłam powieści, bohaterów, namiętności, o której wiedziałam, ze będzie, bo kiedyś przeczytałam Nędzników i to przepiękna powieść jest.
Tym razem jednak uparłam się i przebrnęłam przez ten nużący opis. W nagrodę dostałam przepiękną opowieść, pełną dramatycznych losów, bohaterów, takich jak Piotr Grin­go­ire - postać o tyleż tragiczną co komiczną, piękną i tajemniczą Esmeraldę i nieszczęśnika Qu­asi­mo­do. Wbrew głównym wątkom, tej powieści, które osnuwają się w okół miłości, nieszczęśliwej miłości, poplątanych losów dla mnie ta powieść jest bardzo trafna satyrą na władzę, przede wszystkim sądownictwo, gdzie wyroki wydawane uzależnione były w wielu przypadkach od humoru sędziego. Dość przytoczyć jeden mały cytat: "A może było to mgli­ste prze­czu­cie trzy­stu sie­dem­dzie­się­ciu grzy­wien, szes­na­stu so­li­dów i ośmiu de­na­rów, któ­re przy­szły król Ka­rol VIII miał w na­stęp­nym roku okro­ić z do­cho­dów sta­ro­stwa? Czy­tel­nik może sam wy­brać, my zaś skłon­ni je­ste­śmy są­dzić, że był w złym hu­mo­rze dla­te­go, że był w złym hu­mo­rze. Był to zresz­tą dzień po świę­cie, dzień przy­kry dla wszyst­kich, szcze­gól­nie zaś dla urzęd­ni­ka, któ­ry musi wy­mia­tać wszel­kie śmie­cie, w do­słow­nym i prze­no­śnym zna­cze­niu, ja­kie zo­sta­wia po so­bie świę­to w Pa­ry­żu. Prócz tego miał w tym dniu po­sie­dze­nie w Wiel­kim Châte­let. A otóż za­uwa­ży­li­śmy, że sę­dzio­wie tak się na ogół urzą­dza­ją, by dzień by móc wy­god­nie wy­ła­do­wać go na kimś w imie­niu kró­la, pra­wa i spra­wie­dli­wo­ści" Takich perełek znajdziemy w tej książce więcej, niektóre budzą smiech, inne strach. Sama historia jest ckliwą, żeby nie powiedzieć chwytającą za serce opowieścią, w każdym razie niewątpliwie jest to kawał dobrej literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Projekt Rośliny

Książka nieprzeładowana treścią,zachęca do pogłębiania wiedzy, inspiruje do poszerzania domowej kolekcji roślin. Napisana z sercem. Wielki plus za pię...

zgłoś błąd zgłoś błąd