Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królewska krew

Tłumaczenie: Franciszek Skomski
Wydawnictwo: Świat Książki
6,67 (86 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
12
7
26
6
13
5
11
4
5
3
3
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Royal seduction
data wydania
ISBN
8372271054
liczba stron
447
język
polski
dodała
Edyta

Jego pocałunki miały smak brandy, cygar, wiatru i czegoś, co Angeline dopiero odkrywała. Jego usta pieściły jej policzki, kark, szyję. Jego ręce sunęły delikatnie wzdłuż jej ciała, budząc nieznane dreszcze. Angeline była piękna i niewinna. Rolfe, książe małego państwa Ruthenia, porwał ją, przekonany, że była zamieszana w morderstwo jego brata. Porwanie, ucieczka, znów porwanie, ustawiczne...

Jego pocałunki miały smak brandy, cygar, wiatru i czegoś, co Angeline dopiero odkrywała. Jego usta pieściły jej policzki, kark, szyję. Jego ręce sunęły delikatnie wzdłuż jej ciała, budząc nieznane dreszcze. Angeline była piękna i niewinna. Rolfe, książe małego państwa Ruthenia, porwał ją, przekonany, że była zamieszana w morderstwo jego brata. Porwanie, ucieczka, znów porwanie, ustawiczne niebespieczeństwo i... wielka miłość. Czy się spełni?

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 433
Liliem | 2013-08-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 sierpnia 2013

Nie wiem czy to przez te upały, czy po prostu zmęczyły mnie tego typu czytadła, ale nie dobrnęłam nawet do połowy. Wiadomo, że tego typu pozycje są przeznaczone dla lekkiego odmóżdżenia i nie wymagają wiele od czytelniczki, ale czytanie tego było męczące, a kontynuowanie byłoby czystym masochizmem. Może i zapowiadało się na w miarę ciekawą fabułę, jednak znieść nie mogłam infantylnej bohaterki, która zgrywa męczennice, nie żeby się jej to nie podobało... No, bo przecież nie może wydać podejrzanej i z pewnością mającej nie jedno na sumieniu kuzyneczki, ani podpaść jędzowatej ciotce, która tak jak i jej córeczka, patrzy jak tylko wykorzystać Angelinę, by ratować tyłek powyższej...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pięćdziesiąt twarzy Greya

Hm... Zastanawiam się, co kryje się za fenomenem tej książki. Może wypromowanie, albo odważny temat? Nie wiem... Bezemocjonalni bohaterowie, Hist...

zgłoś błąd zgłoś błąd