Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziecioodporna

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Otwarte
6,22 (2986 ocen i 298 opinii) Zobacz oceny
10
139
9
161
8
269
7
737
6
762
5
507
4
167
3
182
2
29
1
33
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Baby Proof
data wydania
ISBN
9788375151657
liczba stron
392
język
polski
dodał
gall21

Inne wydania

Czy trzeba wybierać między dziećmi a karierą? Czy w miłości mają sens niezrywalne umowy? Czy w życiu warto mówić "nigdy"? Claudia i Ben są szczęśliwym małżeństwem. Nie chcą mieć dzieci, realizują się w pracy i w życiu towarzyskim. Kiedy jednak w domu ich przyjaciół pojawia się niemowlę, w Benie coś pęka. Pragnie zostać ojcem. Jak w tej sytuacji zachowa się Claudia? Czy ich małżeństwo wytrzyma...

Czy trzeba wybierać między dziećmi a karierą?
Czy w miłości mają sens niezrywalne umowy?
Czy w życiu warto mówić "nigdy"?

Claudia i Ben są szczęśliwym małżeństwem. Nie chcą mieć dzieci, realizują się w pracy i w życiu towarzyskim. Kiedy jednak w domu ich przyjaciół pojawia się niemowlę, w Benie coś pęka. Pragnie zostać ojcem. Jak w tej sytuacji zachowa się Claudia? Czy ich małżeństwo wytrzyma tę próbę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2011

źródło okładki: www.otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5569)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1133
awiola | 2016-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Jeśli największą zaletą wczesnego rodzenia dzieci jest to, że szybciej masz je z głowy, a największą zaletą późnego rodzenia dzieci jest odwleczenie tej mordęgi, to czyż zupełna rezygnacja z dzieci nie stanowi najlepszego rozwiązania?".


Przeczytałam tę książkę po raz pierwszy w 2012 r. i przeglądając obecnie swoją ówczesną recenzję, jestem zażenowana. Dzisiaj bowiem zupełnie inaczej odbieram tę historię, nieco mniej krytycznie, a przede wszystkim widzę pewne elementy, które wówczas mi zupełnie umknęły. A minęły przecież jedynie cztery lata pomiędzy ponownym otworzeniem pierwszej strony tej powieści.

Emily Giffin to amerykańska autorka, która ukończyła Uniwersytet Virginia i rozpoczęła pracę w kancelarii adwokackiej na Manhattanie. Po jakimś czasie, gdy wyjechała do Londynu rzuciła jednak karierę i poświęciła się pisaniu. Autorka mieszka obecnie w Atlancie z mężem i trójką dzieci.

Tytułowa dziecioodporna to trzydziestopięcioletnia Claudia. Bohaterka mieszka w Nowym Jorku,...

książek: 24906

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Spodziewałam się głębszego podejścia do tematu. Młoda kobieta nie chce mieć dzieci. Rozumiem, ma takie prawo. Zawarła umowę z mężem, któremu się jednak odmieniło. Dochodzi do rozwodu. Bohaterka uświadamia sobie, że kocha męża tak mocno, że skłonna jest urodzić dziecko dla niego. Pokrętna motywacja. Tak jak i przyczyna, dla której wcześniej tych dzieci mieć nie chciała. A właściwie brak przyczyny. Wygodnictwo? Niechęć do zmian? Jakieś to wszystko letnie, płytkie. Brakuje iskry, dramatyzmu, dyskusji nad problemem-merytorycznej, namiętnej, wściekłej, może feministycznej. Brakuje słów o odpowiedzialności za nowe życie i to nie w fazie pieluch tylko np. nastolatka. Wszystko przepływa pomiędzy palcami...
Bardziej podobała mi się książka "Pewnego dnia".

książek: 518
Izabela Pycio | 2016-07-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2016

"Zaczynasz zdawać sobie sprawę, że nic nie jest doskonałe, że istnieje coś takiego jak kompromisy i poświęcenia."

Powieści Emily Giffin mają w sobie magnetyczną siłę przyciągania, mocno odwołują się do sercowych rozterek, poruszają przy tym ważne, trudne i kontrowersyjne tematy, potrzebujące zrozumienia i naświetlenia pewnych ich aspektów. Bardzo łatwo zatracić się w tych książkach, napisane lekkim i naturalnym stylem, przesycone wzruszeniem, dające spojrzenie na losy bohaterów z różnych perspektyw, odnoszące się do problemów, zmagań, wahań, błędnych decyzji i ich konsekwencji. Dotykają najbardziej wrażliwej części duszy kobiety, zmagającej się z silnymi emocjami i złożonymi rozterkami. Czujemy sympatyczną nić porozumienia z powieściowymi postaciami, stają się nam bliskie, są barwne i intrygujące. Jakże często ich życie przypomina nasze bolesne lub radosne doświadczenia.

Przyjemne zaczytanie w lekturze zapewniającej świetną rozrywkę i skłaniającej do wielu przemyśleń. W książce...

książek: 988
UpsyDaisy | 2010-11-01
Na półkach: Przeczytane, (2010)
Przeczytana: październik 2010

Kompletna porażka. Książka, której tytuł sugeruje nastawienie na analizę zagadnienia, przemianę głównej bohaterki a przynajmniej rozważania natury psychologiczno-społecznej...W rzeczywistości jest opowieścią o kryzysie małżeńskim, z całym mnóstwem wątków towarzyszących, próbujących ukazać złożoność problemu, jakim okazuje się posiadanie( lub nie) potomstwa.Jest para chce ale nie może, jest kobieta, która próbuje ale w absolutnie toksycznym związku i wreszcie szczęśliwa rodzina, której życie w zasadzie nie uległo zmianie po narodzinach dziecka. A w samym środku tego wszystkiego tkwi tytułowa bohaterka, ze swoimi wątpliwościami i obawami. Oczywiście przechodzi ona wspomniane przeobrażenie światopoglądowe - ze stanowczego"nie" na nieśmiałe "być może". Ale jej motywacja, choć szlachetna, to jednak moim zdaniem słaba jak niespełna 400 stron lania wody.

książek: 1133
awiola | 2012-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 listopada 2012

„Jeśli największą zaletą wczesnego rodzenia dzieci jest to, że szybciej masz je z głowy, a największą zaletą późnego rodzenia dzieci jest odwleczenie tej mordęgi, to czyż zupełna rezygnacja z dzieci nie stanowi najlepszego rozwiązania?”


Całkiem niedawno o tej książce było dosyć głośno na blogach książkowych. W końcu i mnie udało się ją przeczytać. A czy był to czas stracony? Zapraszam do lektury.

Emily Giffin, to pisarka dotychczas mi nieznana. Czytając jej biografię, możemy się dowiedzieć, iż dla pisarstwa porzuciła obiecującą karierę prawniczą. Autorka obecnie mieszka z mężem i trójką dzieci w Atlancie. Jej poprzednie książki były bestsellerami. „Dziecioodporna” to trzecia jej powieść w karierze.

Tytułowa dziecioodporna to trzydziestopięcioletnia Claudia. Bohaterka mieszka w Nowym Jorku i ma bardzo satysfakcjonującą pracę, jest bowiem redaktorem w popularnym wydawnictwie. Poznając Bena stwierdza, iż znalazła mężczyznę swojego życia. Ben bowiem, podobnie jak Claudia nie chce...

książek: 1752
keys | 2013-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2013

To było to, czego od jakiegoś czasu szukałam, aby w wolnej chwili oderwać się od szarej codzienności i zrelaksować się.
Niby takie zwykłe czytadełko ale mnie przypadło do gustu. Książka prosta, lekka i łatwa w czytaniu, w niektórych momentach daje do myślenia. Przede wszystkim to, że w życiu nie należy mówić słowa "nigdy", bo z reguły ono samo to weryfikuje po czasie. Nie należy także podejmować pochopnych, nieprzemyślanych decyzji.
I coś co spodobało mi się najbardziej, mianowicie zdanie o molach książkowych : " wszystkie mole książkowe są nieatrakcyjne. Wręcz przeciwnie, myślę, że tworzymy wspaniały gatunek - jesteśmy ekscentryczni, bystrzy i o wiele bardziej interesujący niż typowa była cheerleaderka albo były sportowiec". :)))

książek: 573
Miłka | 2016-07-13
Przeczytana: 06 lipca 2016

Wiedzę o tym, że prawdziwa miłość jest trwała i wszystko przetrzyma zapisano już w biblijnym „Hymnie o miłości”. Realia często okazują się inne i pokazują, jak bardzo słaby jest człowiek w obliczu podstawowych zasad. Nawet najpiękniejsze uczucie podlega dyskusji w obliczu ludzkiego egoizmu. Bohaterowie powieści „Dziecioodporna” w imię własnych zasad rezygnują z luksusu pięknej miłości, jaka niewątpliwie ich łączy.

Po kilku mniej trafnych związkach Claudia trafia wreszcie na ideał mężczyzny. Ben zgadza się z jej poglądami, świetnie się z nią dogaduje, łączy ich też wspólna niechęć do posiadania dzieci. Małżeństwo zdaje się być niemal idealne, ale błogi związek poddany zostaje próbie, gdy Ben oświadcza, że zależy mu jednak na dziecku. Claudia nie dopuszcza takiej myśli i wierzy, że jest to chwilowy kaprys mężczyzny, ale ten wytrwale obstaje przy swojej decyzji. Kobiecie trudno zrozumieć stanowczość w nowej postawie męża, sama nadal nie wyobraża sobie życia z dziećmi u boku....

książek: 686
Tathagatha | 2013-07-24
Przeczytana: 24 lipca 2013

Po kilku latach oczekiwania na półce 'Dziecioodporna' w końcu doczekała się zainteresowania.

To drugie spotkanie z tą autorką i w mej pamięci Giffin została zaszufladkowana jako 'lekkie, niezbyt głębokie, nie zapadające w pamięć' historie. Cóż... 'Dziecioodporna' w moim odczuciu to książka całkiem dojrzała. Wiele trafnych spostrzeżeń, wzorców dotyczących związków i relacji z ludźmi. O nie, nie można się nastawiać na wielką analizę psychologiczną głównych bohaterów, jednak nie mamy do czynienia z jednowymiarowymi, mdłymi postaciami.

Podeszłam do tej książki bez żadnych konkretnych oczekiwań...no, może poza tym żeby nie było morderstw, flaków i dużej ilości krwi. I jak to się mówi: nie ma oczekiwań, nie ma rozczarowań.

Polecam!

książek: 1438
Tetiisheri | 2011-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam ♥
Przeczytana: 10 grudnia 2011

Emily Giffin i jej powieść poznałam przypadkowo. To zwyczajnie pozycja, którą polecono mi w bibliotece. Zachęcona recenzją na okładce książki, ciekawym przedstawieniem ogólnie przyjętej zasady dotyczącej małżeństwa i posiadania dzieci przystąpiłam do lektury. Nie byłam pewna czego mogę się po niej spodziewać, ponieważ znalezione przeze mnie opinie na portalach książkowych dotyczące „Dziecioodpornej” były dość rozbieżne, a nawet w większej mierze mało pozytywne.

Niewątpliwie spodobał mi się temat powieści, w którym pisarka próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla szczęścia własnego i tej drugiej, ukochanej nam osoby. Odkryjemy tu również potęgę miłości i poznamy jedną z wielu jej odsłon. Emily Giffin w jednym z wywiadów tak tłumaczy chęć stworzenia powieści o takiej tematyce –

„Powszechnie uważa się, że najwłaściwszą drogą w życiu jest małżeństwo i posiadanie dzieci. Ale nie każdemu odpowiada taki wybór. Interesowało mnie, jak decyzja o...

książek: 1991
kryptonite | 2013-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2013

Miała być ciekawa powieść o trudnym temacie - o kobiecie, która nie chce mieć dzieci. Liczyłam na dokładną analizę takiej osoby: jej uczuć, poglądów, podejścia do życia itd.
Dostałam opowieść o irytującej Claudii (szczególnie wtedy, kiedy miała pretensje do koleżanki, ponieważ ta zaszła w ciążę, przecież miały umowę!) i jej problemach małżeńskich oraz romansie. Darowałam sobie niektóre strony i przewróciłam książkę do ostatnich dwóch rozdziałów, aby wiedzieć, jak się to skończy. Nie trudno było zgadnąć.
Co prawda, Emily Giffin zawarła parę trafnych spostrzeżeń o wychowaniu dzieci, ale policzyć je można na palcach jednej ręki. Czytelnik dostaje też typowe amerykańskie historie o kobietach: zdradzonej przez męża, kochanki żonatego i dziwnej matce. Miałam też wrażenie, że autorka strasznie spłyciła zagadnienie - mam na myśli to, że kobieta, aby ocalić miłość, musi poświęcić swoje racje. I że da się wyleczyć z bycia 'dziecioodporną'. Co na to takie osoby?
Najsłabsza powieść Emily...

zobacz kolejne z 5559 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd