Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pałac Północy

Cykl: Trylogia mgły (tom 2)
Wydawnictwo: Muza
6,9 (6476 ocen i 604 opinie) Zobacz oceny
10
472
9
561
8
1 021
7
1 879
6
1 509
5
660
4
181
3
145
2
27
1
21
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El Palacio de la Medianoche
data wydania
ISBN
9788374959780
liczba stron
288
słowa kluczowe
zafon, tajemnica
język
polski
dodała
olina

Inne wydania

Kalkuta, 1932. Ben, wychowanek sierocińca St. Patrick, skończył już 16 lat - podobnie jak jego przyjaciele, będzie musiał opuścić dom dziecka i się usamodzielnić. W dniu pożegnalnej imprezy poznaje swoją rówieśniczkę Sheere i zabiera ją do Pałacu Północy na spotkanie tajnego stowarzyszenia, które założył wraz z przyjaciółmi. Gdy dziewczyna opowiada im tragiczną historię swojej rodziny,...

Kalkuta, 1932. Ben, wychowanek sierocińca St. Patrick, skończył już 16 lat - podobnie jak jego przyjaciele, będzie musiał opuścić dom dziecka i się usamodzielnić. W dniu pożegnalnej imprezy poznaje swoją rówieśniczkę Sheere i zabiera ją do Pałacu Północy na spotkanie tajnego stowarzyszenia, które założył wraz z przyjaciółmi. Gdy dziewczyna opowiada im tragiczną historię swojej rodziny, członkowie stowarzyszenia postanawiają jej pomóc w odnalezieniu legendarnego domu, który pojawia się w opowieści. Nie wiedzą, że właśnie natrafili na trop jednej z najpotworniejszych tajemnic Kalkuty. Płonący pociąg, dworzec widmo, ognista zjawa - to tylko niektóre elementy makabrycznej łamigłówki, którą przyjdzie im rozwiązać… Misja, która miała być niecodzienną przygodą, niebawem okazuje się śmiertelnie niebezpiecznym wyzwaniem.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: www.esensja.pl

pokaż więcej

książek: 444
alison2 | 2012-03-12
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 01 marca 2012

- Nazywam się Thomas Carter. Jestem Anglikiem ale mieszkam w Indiach, konkretniej w Kalkucie. Pracuję tutaj jako dyrektor sierocińca St. Patrick. Nie oszukujmy się, mój sierociniec nie jest miejscem idealnym. Gdybym tylko mógł wyczarować wspaniałą, kochającą rodzinę dla każdego z dzieciaków, które tu mieszkają, zrobiłbym to bez wahania. Niestety nie potrafię... Robię jednak wszystko, co w mojej mocy, by dzieciakom było tu dobrze. Skoro już brakło w ich życiu prawdziwej rodziny to mają przynajmniej dach na głową, codziennie ciepły posiłek i szansę na godną przyszłość. Moment kiedy opuszczają sierociniec staje się dla mnie coraz trudniejszy, chyba się starzeję... Aż trudno uwierzyć, że te dzieciaki mają już 16 lat, członkowie Chowbar Society... Nigdy im się nie przyznałem, że wiem o ich tajnym stowarzyszeniu, nie chciałem psuć im frajdy. Doskonale wiem gdzie się spotykają i aż serce rośnie gdy człowiek patrzy jak wspaniała więź łączy tą grupkę młodych ludzi . Ben również należy do stowarzyszenia. Wyjątkowy chłopak, momentami nieznośny ale szalenie inteligentny. Już samo jego przybycie do St. Patrick było wyjątkowe. Został podrzucony pod same drzwi sierocińca, co w Kalkucie jest zjawiskiem dość niecodziennym. Znaleźliśmy przy nim medalion i wiadomość i dość niepokojącej treści. Początkowo nie bardzo w to wszystko wierzyłem, gotowy byłbym nawet zapomnieć o całym zdarzeniu gdyby nie wizyta dziwnego jegomościa. Dziś gdy stoi przede mną po raz drugi, żałuję, że byłem tak lekkomyślny. Dlaczego wcześniej się nie zorientowałem, dlaczego nie zrobiłem niczego by uchronić Bena ? Być może jeszcze nie wszystko stracone choć w głębi duszy kiełkuje obawa, że już nigdy nie zobaczę Bena, że ostatnią osobą jaką w życiu zobaczę jest ta potworna postać stojąca przede mną...

„Pałac północy” to jedno z wcześniejszych dzieł Zafóna, które niecały rok temu doczekało się polskiego przekładu. Książka została zakwalifikowana do literatury młodzieżowej, jednak z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że stanowi doskonałą rozrywkę również dla starszych czytelników. Praktycznie od pierwszych chwil towarzyszy nam nieodparte uczucie zagrożenia, przewrajając kolejne strony robi się gorąco, bardzo gorąco i to w dosłownym tłumaczeniu tego słowa...

Fabuła książki nie należy do przesadnie rozbudowanych. Oto mamy przed sobą grupkę przyjaciół, którym przyjdzie rozwikłać tajemnicę z przeszłości. Gdy podejmują się tego zadania, nie zdają sobie jeszcze sprawy jak przerażająca będzie ich przygoda. Gdy się zorientują, będzie już za późno, by się wycofać....
Mogło by się zdawać, że podobnych książek mamy już całe pęczki. To co wyróżnia jednak „Pałac północy” to wspaniały styl pisania autora – może jeszcze nie tak doskonały jak w przypadku „Cienia wiatru”, ale już bardzo charakterystyczny i miły dla oka. Zafón traktuje swoich młodych czytelników z dużym szacunkiem, nie próbuje sprzedać im kolejnej mdłej, bezpiecznej historyjki, dostarcza im dokładnie to czego oczekują – niebezpieczeństwa, ryzyka, obawy o przyszłość głównych bohaterów. Autor bawi się naszymi emocjami, czasem z premedytacją podrzuca na fałszywy trop, burząc nasze nadzieje, że kiedykolwiek zdołamy się rozwikłać mroczną zagadkę. Akcja toczy się z prędkością pędzącej lokomotywy a biedny czytelnik czyta z wypiekami na twarzy obawiając się, że gdyby przerwał już nigdy nie będzie w stanie ponownie do niej wskoczyć.

Z dużym sentymentem myślę o całej grupce stanowiącej stowarzyszenie Chowbar Society. Czytając o ich poczynaniach przed oczami miałam obrazy z kilku filmów i bajek z dzieciństwa w których grupa superbohaterów walczyła w obronie dobra, a każdy z nich posiadał odrębną moc czy wyjątkowe zdolności. Dokładnie tak samo jest w przypadku tej grupki przyjaciól, każdy jest na swój sposób wyjątkowy i bez jego udziału szanse na powodzenie całej misji zbliżone byłyby do zera.

Nie przepadam za oczywistymi zakończeniami i bardzo mnie cieszy, że również w przypadku książki młodzieżowej autor nie poszedł na skróty i utrzymał wysoki poziom swojego dzieła aż do ostatniej strony.
Już tylko na marginesie dodam, jak bardzo podobają mi się okładki do pierwszych książek Zafóna – na swój sposób bardzo proste ale szalenie intrygujące i jak najbardziej adekwatne do treści.

Fanom autora książki nie muszę polecać, i tak albo ją już przeczytali albo z całą pewnością przeczytają. Polecam ją wszystkim pozostałym i mam nadzieję, że szybko dacie się porwać niesamowitym historiom niesamowitego pisarza...

(http://alison-2.blogspot.com/2012/03/paac-ponocy.html)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ogień przebudzenia

"...nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć. Potrzebna jest tylko wola zwycięs...

zgłoś błąd zgłoś błąd