Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biała flaga nad Kefalinią

Tłumaczenie: Barbara Sieroszewska
Seria: Nike
Wydawnictwo: Czytelnik
5 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bandiera bianca a Cefalonia
data wydania
liczba stron
338
kategoria
Literatura piękna
język
polski

W powieści "Biała flaga nad Kefalinią" wątek fikcyjny splata się z prawdziwą i dramatyczną historią dywizji włoskiej, która w roku 1943, w momencie zawieszenia broni, znalazła się jak w pułapce na jednej z wysp greckich i padła ofiarą zemsty byłych swoich niemieckich sprzymierzeńców.

 

źródło opisu: Czytelnik, 1968

źródło okładki: literacki24.pl

Brak materiałów.
książek: 1575
Wojciech Gołębiewski | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2016

Gdy seria Nike zdobyła niezwykłą popularność, Wydawnictwo "Czytelnik" zaczęło oszukiwać czytelników i w ramach tej serii wypuszczać wszelkie barachło i chłam, wiedząc, że każdą książkę z tej serii ludzie kupią. I takim produktem z 1968 roku jest omawiana książka.
Natrudziłem się, by tego Marcella znaleźć i niewiele znalazłem. Marcello Venturi (1925 – 2008), przedstawiciel włoskiego neorealizmu, w 1946 - dostał nagrodę za krótką formę razem z Italo Calvino. Dorobek niewielki, w Wikipedii jest ale tylko włosko- i francuskojęzycznej, dla mnie nieprzystępnych. Omawianą książkę opublikował w 1963.
W czasie II w. św. było tyle tragedii, że miejsce jest tylko dla lektur wyjątkowych, a ta wyróżnia się tylko tematem, który nie potrafi wywołać szerszego zainteresowania. Może to i nieładnie, ale żołnierze faszystowskiego państwa nie mogą liczyć na szeroką empatię, nawet wtedy, gdy na nią zasługują.
Każda śmierć jest straszna, szczególnie dla bliskich ofiary, ale to za mało by każdą historią się przejmować.
Nasycony kpiną wobec armii włoskiej nie potrafię docenić wartości tej książki.
Rzecz się dzieje na greckiej wyspie Kefalinii, wchodzącej w skład Wysp Jońskich, okupowanej przez faszystowskie Włochy. Żołnierze, jak to okupanci, korzystają ze wszystkich dobrodziejstw zniewolonej wyspy, a w tym z miejscowych kobiet, które regularnie gwałcą, mimo, że mają do dyspozycji burdel na kółkach. Jest to zresztą element, który zawsze mnie bawi, bo nie potrafię wyobrazić sobie Polskiego Wojska, obojętne w którym miejscu świata, z takim wyposażeniem.
Włosi zdradzają swoich towarzyszy idei i broni tzn Niemców i deklarują przejście na stronę aliantów. Deklarację podpisują 8.09.1943, czyli uciekają jak szczury z tonącego okrętu, w pół roku po przełomowym, dla historii II w. św., Stalingradzie.
Niemcy przybywają na Wyspę i zadekowanych tam Włochów w pień wyrzynają. Za dużo mamy polskich tragedii związanych z tym okresem, by przejąć się szczególnie tą tragedią.
Według mnie polskie wydanie zbędne czyli strzał kulą w płot. A rozbudowana treść trudna do obiektywnej oceny, gdy fundament wątpliwy moralnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kotlet na wynos, czyli autostopem za równik

Opinia na moim blogu. Zapraszam. http://idayvuelta-jula.blogspot.com/2017/03/zapach-pergaminu-17-sodko-ostry-kotlet.html

zgłoś błąd zgłoś błąd