Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ród Aszura

Tłumaczenie: Jolanta Kozłowska
Seria: Mistrzowie Prozy
Wydawnictwo: Świat Książki
6,57 (95 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
14
7
27
6
25
5
10
4
2
3
2
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Malhamat al-harafish
data wydania
ISBN
9788324718320
liczba stron
480
słowa kluczowe
literatura arabska
język
polski
dodała
miqa

Przekleństwo rodu An-Nadżi. Niezwykle wciąga ta dramatyczna historia pewnego egipskiego rodu, zapoczątkowanego przez pięknego, silnego i tajemniczego znajdę, Aszura. Mimo niewiadomego pochodzenia sprawiedliwy Aszur staje się panem dzielnicy, dbając o zwykłych, biednych ludzi. Ale jego następcy – synowie, wnuki, prawnuki – wikłają się w zdrady i oszustwa, ulegają pokusom bogactwa i...

Przekleństwo rodu An-Nadżi.
Niezwykle wciąga ta dramatyczna historia pewnego egipskiego rodu, zapoczątkowanego przez pięknego, silnego i tajemniczego znajdę, Aszura. Mimo niewiadomego pochodzenia sprawiedliwy Aszur staje się panem dzielnicy, dbając o zwykłych, biednych ludzi. Ale jego następcy – synowie, wnuki, prawnuki – wikłają się w zdrady i oszustwa, ulegają pokusom bogactwa i nieodpowiednim kobietom. Wkrótce ród traci zaufanie i przywództwo. Czy znajdzie się ktoś, kto mu je przywróci?
Barwna przypowieść o Złu i Dobru w świecie, w którym ani smutek, ani radość nie trwają wiecznie, pełna zaskakujących zdarzeń i pełnokrwistych postaci, łącząca prozę przygodową z poetyckim czarem wschodnich gawęd.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 73
czytulinka | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane

Jest to barwna opowieść o znanym rodzie wywodzącym się od legendarnego Aszura, sieroty znalezionej pod murem cmentarza i wychowanej przez uczciwego człowieka. Aszur przedstawiony jest jak heros, w połowie człowiek, w połowie fantastyczny bohater o nadludzkiej sile fizycznej, nad którym czuwają dobre siły. Jaka jest jego bardziej ziemska natura można przekonać się czytając, a jest to prosto ale nie banalnie przedstawione. Całość opisuje niezwykle pogmatwane losy jego potomków, którzy nieprzerwanie starają się kontynuować jego kult i ziemskie działania. Jako, że rodzina jest liczna i wielopokoleniowa, historia toczy się na przestrzenie kilkuset lat (tak sobie obliczyłam, bo inaczej być nie może), wydarzeń, przygód i życiowych komplikacji losu mają mnóstwo. Ale cóż, życie. Nie będę wyjawiać o czym dokładnie pisze Mahfuz, powiem tylko, że jest ciekawie i ponadczasowo, pomimo baśniowego nastroju bardzo autentycznie. Polemizuje też ze zwyczajami islamu. Pomimo fantastycznego klimatu, nierzeczywistych cudów i całej tej eteryczności unoszącej się nad stronami dotyka bardzo ziemskich i rzeczywistych problemów, niezmiennie aktualnych.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie i lekko, trochę jak bajkę o poważnych sprawach z morałem. Napisana jest przystępnym językiem, z początku drażniły mnie i śmieszyły niektóre sformułowania, aforyzmy ale po kilkudziesięciu stronach weszłam w rytm, minął szok kulturowy i zaczęłam czerpać z tego przyjemność. Szok kulturowy, ponieważ jest to język chyba charakterystyczny dla wschodnich opowiadaczy, ubarwianie, wtrącanie przysłów, takie bardzo fantastyczne traktowanie rzeczywistości. Dlatego też polecałabym ją właśnie na jesienne i zimowe wieczory i poranki, inna stylistyka, inne dekoracje, inne zapachy, które wręcz wydobywają się ze stron. Przyznam, że gubiłam się momentami w zapętlonych meandrach gałęzi powiązań rodzinnych licznej rodziny Rodu Aszura, brakowało mi grafiki z drzewem genealogicznym. Można rysować w miarę czytania. Ja akurat lubię takie wizualne dodatki, które pomagają unaocznić sobie koligacje rodu, o którym czytamy.

Na koniec wtrącę uwagę krytyczną dotyczącą polskiej transkrypcji imienia autora jak i perskich wersów, które napotykamy dość często. Po co to??? Po co pytam psuć coś pięknego w oryginale??? Dlaczego zrobiono z czytelnika takiego analfabetę, który nie poradzi sobie z oryginalną pisownią? Przecież ludzie czytający po polsku znają obce języki, jest pewnie też liczna grupa takich co znają perski i arabski. Czy np. w książkach, gdzie np. są wtrącenia po francusku, o choćby Pio Baroja i Perwersyjna zmysłowość, dlaczego miano by psuć francuskie cytaty pisząc je polską wymową? Przecież to dodaje autentyzmu stylowi i wzmacnia nastrój stworzony przez autora. Cytaty są przetłumaczone w przypisach, tak jak w Rodzie Aszura perskie. Czy ktoś wyobraża sobie coś takiego, żeby jakiś autor miał na okładce np. "Pol Oster", albo "Łiliam Folkner", a "Łinston Czerczil", a "Żan-Pol Sart"?? Przecież to karykatura nazwiska! To kretynizm jest jakiś. Są nazwiska, które mają znacznie trudniejsza pisownie i wymowę i jakoś zachowuje się oryginalny zapis, np. Gao Xingjian. A angielskie cytaty napisane po polsku, dajmy na to: " Bi or not tu bi"??? To dla jakiś analfabetów totalnych chyba! Dla mnie nie do przyjęcia. A dodam, że ludzie dziś jeżdżą po świecie, korzystają z różnych źródeł i narzędzi wyszukiwania informacji i pisanie obcego nazwiska wymową jaką komu się podoba prowadzi do chaosu. Ja nie wiem kto przyjął taka pisownię w Polsce, pewnie osoba/-y dużo mądrzejsza ode mnie, która zajmuje stanowisko i dużo czyta, dużo więcej przeczytała i dużo więcej wie ode mnie i wielu innych ludzi. Ale ja mówię, że to jest robienie z czytelnika idioty i analfabety. Bo ja bym chciała sobie zobaczyć przynajmniej jak te perskie wersety wyglądają w oryginale, popodziwiać sobie ich skomplikowaną pisownię, bo skoro i tak nie znam tego języka, to jego polska pisownia w zrozumieniu nic mi nie pomoże.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rokoko

Moim zdaniem, dla laika w temacie - zbyt szczegółowa (chociażby analiza fasad kościołów), natomiast dla historyka sztuki zbyt powierzchowna, trakt...

zgłoś błąd zgłoś błąd