Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziecko na niebie

Tłumaczenie: Zuzanna Naczyńska
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,7 (1413 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
47
9
128
8
197
7
465
6
303
5
180
4
31
3
55
2
5
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Child Across the Sky
data wydania
ISBN
9788375105858
liczba stron
279
słowa kluczowe
dziecko, na, niebie, carroll
język
polski
dodała
tajus

Inne wydania

"Dziecko na niebie" to przyprawiająca o dreszcz opowieść o miłości i okrucieństwie, o zachwycie nad światem i życiem i o strachu przed nimi. Weber i Philip - przyjaciele i filmowcy, ludzie sukcesu i sławy. Dlaczego więc Philip popełnia samobójstwo? Weber próbuje rozwiązać tę zagadkę. Wgłębiając się w sprawę, odkrywa coraz bardziej zdumiewające fakty z życia przyjaciela i natyka się na...

"Dziecko na niebie" to przyprawiająca o dreszcz opowieść o miłości i okrucieństwie, o zachwycie nad światem i życiem i o strachu przed nimi.
Weber i Philip - przyjaciele i filmowcy, ludzie sukcesu i sławy. Dlaczego więc Philip popełnia samobójstwo? Weber próbuje rozwiązać tę zagadkę. Wgłębiając się w sprawę, odkrywa coraz bardziej zdumiewające fakty z życia przyjaciela i natyka się na przerażające zjawiska.
Dobro i zło okazują się nierozerwalnie ze sobą związane.

 

źródło opisu: okładka

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2742)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2014

Weber Gregston - genialny, skromny reżyser, który zdobył wszystkie najważniejsze nagrody filmowe. W prywatnym życiu społecznik i gość, który jest zażenowany swoim wielkim sukcesem.
Phil Strayhorn - reżyser, aktor, autor serii horrorów, które przynoszą mu sławę po mozolnej pracy w branży filmowej.
Dwaj przyjaciele, z których ten drugi popełnia samobójstwo, a ten pierwszy stara się wyjaśnić przyczyny tej decyzji.
Książka pełna magii, nadprzyrodzonych istot, dziwnych zjawisk, ciekawych i splatających się ze sobą zdarzeń i wątków. Czy istnieją anioły? Kim są dzieci na niebie? Jak wygląda kontakt z tamtym światem? Jak uleczyć chorych przyjaciół? Jak zawsze Jonathan Carroll czaruje nas swoją magią. Ale białą czy czarną?

książek: 519
Roland | 2015-05-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 maja 2015

Metaforyczna, magiczna, irracjonalna. Tymi słowami można określić kolejną powieść Jonathana Carrolla. „Dziecko na niebie” bynajmniej nie należy do grona łatwych w odbiorze powieści Jonathana Carrolla (o ile możemy mówić, że takowe istnieją). Autor jak zawsze serwuje swym czytelnikom porywającą historię pełną niewytłumaczalnych zdarzeń. W przypadku tej powieści Carroll wplótł więcej przemyśleń filozoficzno-teologicznych niż czynił do tej pory. Miłym ukłonem ze strony autora są nawiązania do jego innych powieści. Natomiast w przypadku zakończenia nie tylko pozwala na odmienne spojrzenie na całą powieść, ale ma również charakter otwarty, przez co każdy czytelnik sam musi wysnuć dalsze losy.

Weber i Philip – przyjaciele, filmowcy, ludzie sukcesu i sławy. Dlaczego więc Philip popełnia samobójstwo? Weber próbuje rozwiązać tę zagadkę. Wgłębiając się w sprawę, odkrywa coraz bardziej zdumiewające fakty z życia przyjaciela i natyka się na przerażające zjawiska. Dobro i zło okazują się...

książek: 2172
wiejskifilozof | 2014-07-17
Na półkach: Przeczytane

Historia mnie nie wciągnęła,mimo że zapowiadała się nawet całkiem dobrze.
A potem już było coś takiego,że wcale mnie nie wciągnęło.
Chyba nie nazwę Carrolla swym ulubionym autorem.
A może tylko trafiłem na nie na swój typ książki.

książek: 1245
Luiza | 2014-05-07
Przeczytana: 06 maja 2014

Mieszanka wybuchowa? Niby kryminał, ale z wątkiem Boga i szatana, magii i iluzji. Na początku niesamowicie wciąga, ale potem jakoś się rozłazi i to zaskakujące zakończenie, które miało czytelnika wbić w fotel... gdzie niby ono jest? Jak dla mnie to taki niewypał. Może dlatego, że nie jestem zagorzałą fanką kina, ale wydaje mi się, że dobry pomysł został zmarnowany.
Chyba nastąpiło zmęczenie materiału jeśli chodzi o Carrolla.

książek: 2456
Dariusz Karbowiak | 2012-01-25
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 22 grudnia 2011

Dla mnie ta książka ma szczególne znaczenie. Główne przesłanie jakie z niej odebrałem to: uważaj co lub kogo sobie wyobrażasz. Kiedyś u prof. Janion w "Żyjąc tracimy życie" przeczytałem o demonach losu, na które trzeba uważać, bo nas podsłuchują i czasem zachowują się na przekór naszym zamiarom. Czasem tez wyobrażamy sobie naszego przyjaciela z którym rozmawiamy w chwilach samotności, ale on też potrafi się zmaterializować i wtedy co? Może nawet przejąć kontrole nad nami, bo w każdym wyobrażeniu może znajdować się także zło, którego nie dostrzegamy. Przewaga naszą jednak nad wszelkim złem jest to, że my możemy pozwolić sobie na luksus nie myślenia o nim a ono może tylko istnieć obok nas, na moment nie może przestać o nas myśleć.
Typowy Carroll zawsze z nutką niesamowitych zjawisk, z ciekawymi puentami, starający się zarazić światem swoich wyobrażeń nas czytelników i robi to z powodzeniem

książek: 482
Monika | 2013-04-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 09 marca 2013

Biorąc tę książkę do ręki nie miałam pojęcia o czym ona tak naprawdę jest. Początek zwiastował kolejną powieść z wątkiem kryminalnym, jednak kiedy w fabułę zostały wplecione taśmy filmowe na których samoistnie pojawiały się nowe nagrania i tajemnicza ośmiolatka... Cóż, szczerze mówiąc wypadłam z rytmu czytania i po kilkakroć wracałam do niektórych fragmentów, jakby nie mogąc pojąć o co chodzi autorowi. Z czasem książka stawała się tylko coraz dziwniejsza, w dodatku pełno w niej niedopowiedzeń, przez co nie jest czytadełkiem które można szybko skończyć bez wczytywania się w kolejne zdania z uwagą. Nazwałabym ją raczej kawałem dobrej literatury, poruszającej jakże częsty problem - dobra i zła - w naprawdę oryginalny sposób. W dodatku pełno w niej fragmentów i cytatów, które są godne zapamiętania,trafnie opisują życie bohaterów i które można przenieść do własnego(nie to, co cukierkowaty i egzaltowany Coelho...).
Podsumowując - książka z kategorii ambitniejszych, pozostawiająca pewien...

książek: 634
Patrycja Perzyna | 2013-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 14 kwietnia 2013

Pierwsza pozycja tego autora, na dzień dzisiejszy nie jestem zdecydowana czy uznać za dobrą czy nie. Może i jest bardzo dobra, bo zwitki opowieści,i zmiany narracji są czytelne i jasne, choć miałam momenty zgubienia, kto teraz i dlaczego, to szybko wracałam do wątku i rozumiałam całość.Ale nie mój klimat, nierealny, magiczny.. Mimo że nie zachwyciła mnie, mam zamiar kiedyś sięgnąć po inną jego książke, bo może wczuje się w klimat w którym podobno Carroll utrzymuje swoje książki.Jedynie czym jestem zachwycona to ilością dobrych cytatów jakie wyłapałam z tekstu, życiowe, prawdziwe coś przeciwnego niż cała ta historia.

książek: 373
Eveline | 2010-10-15
Przeczytana: 15 października 2010

Kolejna niesamowita pozycja Carrolla. Kolejne wspaniałe i nieuchwytne połączenie świata realnego z tym, co nierealne.
Wciągnięta w fabułę i zachwycona piórem autora czekałam na element, tą jedyną perełkę, z której wziął się tytuł.
Jak mogłam przypuszczać - bardzo zaskakujący, dopełniający całość z najwyższą klasą.

książek: 202
sav | 2010-06-14
Na półkach: Przeczytane

Z bólem serca przyznaję, że książka do mnie nie trafiła. Dostałam ją ze świetnymi rekomendacjami, ale niestety klimat okazał się nie mój. Być może to moja wina i po prostu nie pojmuje geniuszu autora, ale podczas czytania towarzyszyło mi poczucie bezsensu, braku logiki i sprawczości. Przebieg akcji ujawniający tak dzikie i niezrozumiałe wydarzenia wydobywane bez ładu i składu, nie zostawiające żadnego sensownego zakończenia do tej pory przyprawia mnie o poczucie, że czytałam to na haju, albo że autor wspomagał się odmiennymi stanami świadomości podczas pisania. Dziwią mnie hasła "zaskakujące" "nieprzewidywalne" w odniesieniu do zwrotów akcji albo zakończeń u Carrolla, skoro u niego nieprzewidywalne i zaskakujące byłoby dopiero coś co bezpośrednio wynika z poprzedniej treści. Poza symboliką spore tło stanowi filozofia, która niestety w mojej opinii brzmi dobrze w postaci wyjętych z kontekstu cytatów, ale w samej książce jest wepchnięta byle gdzie między jeden absurd a drugi, wręcz...

książek: 1387
Marcin | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2014

Czy zło można stworzyć? Na ile twórca dzieła jest odpowiedzialny za to co powołał do życia? Czy zło wykorzystane w ramach sztuki jest czymś więcej? Czymś podniesionym do wyższego poziomu czy może nadal zło pozostaje po prostu złem? I gdzie jest ta granica między dobrem a złem? I kiedy ją przekraczamy? Wydaje mi się że właśnie takie pytania stawia w swojej powieści Jonathan Carroll. "Dziecko na niebie" to także opowieść o miłości, przyjaźni i śmierci.

To moje pierwsze spotkanie z jego twórczością więc nie wiedziałem czego się spodziewać. Prawdę mówiąc początkowo miałem mieszane uczucia. Dziwna powieść, przez sporą część czasu nie wiedziałem do czego właściwie autor zmierza, o co w tym wszystkim chodzi i do jakiego celu zmierza ta historia. Ni to trzymająca się ziemi powieść obyczajowa, ni fantastyka, ni realizm magiczny, a właśnie coś gdzieś pomiędzy tym wszystkim. Zapewne taki jest styl Carrolla i trzeba trochę czasu by się z nim oswoić. I tak co chwila odkładałem "Dziecko...

zobacz kolejne z 2732 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowy Skorpion

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie… Ano kolejna zmiana. Czas na Skorpiona, znak, którego kolorem jest czerwień, a planetą – Mars. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb dla wszystkich znaków na ten tydzień. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd