Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opętani

Tłumaczenie: Maciej Potulny
Wydawnictwo: Niebieska Studnia
7,15 (996 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
76
9
138
8
213
7
268
6
153
5
89
4
22
3
26
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Haunted: A Novel
data wydania
ISBN
9788360979105
liczba stron
474
język
polski

"Opętani" (ang. "Haunted") to opowieść o koszmarach, ale nie o tych, które dręczą dzieci we śnie, tylko o upiorach i lękach, prześladujących nas na jawie. To dziwaczny amalgamat poezji i dwudziestu trzech opowiadań, połączonych historią o grupie aspirujących pisarzy, którzy pozwalają się zamknąć na trzy miesiące w odosobnieniu, żeby stworzyć dzieło swojego życia. Dzięki takiej konstrukcji...

"Opętani" (ang. "Haunted") to opowieść o koszmarach, ale nie o tych, które dręczą dzieci we śnie, tylko o upiorach i lękach, prześladujących nas na jawie. To dziwaczny amalgamat poezji i dwudziestu trzech opowiadań, połączonych historią o grupie aspirujących pisarzy, którzy pozwalają się zamknąć na trzy miesiące w odosobnieniu, żeby stworzyć dzieło swojego życia. Dzięki takiej konstrukcji autor może przemówić wieloma głosami jednocześnie, a także jeszcze bardziej zagłębić się w mroczną otchłań ludzkiej psychiki.

Głównym miejscem akcji jest „ustronie pisarzy” czyli stary, opuszczony teatr, luźno wzorowany na Villi Diodati nad jeziorem Genewskim, gdzie Lord Byron gościł Mary Shelley i kilku innych pisarzy, którzy podczas deszczowego lata opowiadali sobie straszne historie, a opowieść Mary Shelley stała się zalążkiem słynnego Frankensteina. Pisarzom uwięzionym w teatrze brakuje talentu i ochoty do pracy, ale dla sławy gotowi są na wszystko. Kiedy w zamkniętym na głucho budynku zaczyna brakować jedzenia, przestają działać urządzenia i niebezpiecznie spada temperatura, bohaterowie opowiadają sobie własne horrory.

Są to opowieści odrażające, chore, ale właśnie taki styl jest typowy dla Palahniuka. Jednym z najbardziej znanych opowiadań jest to zatytułowane „Flaki”. Kiedy Chuck Palahniuk jeździł po Stanach Zjednoczonych, promując "Opętanych", czytał „Flaki” na spotkaniach autorskich. Podczas tych odczytów ponad sześćdziesiąt osób zemdlało z obrzydzenia.

Sam Palahniuk na swojej stronie internetowej pisze o "Opętanych" tak: „Postanowiłem stworzyć nowy rodzaj horroru – opartego na rzeczywistym świecie. Bez nadprzyrodzonych potworów ani magii. To miała być książka, której nie będziecie chcieli trzymać przy łóżku. Książka, która stanie się zapadnią, bramą do najmroczniejszych miejsc. Do takich miejsc, do których tylko wy będziecie mogli wejść – sami – gdy ją otworzycie. Bo tylko książki mają tę moc”. "Opętani" jest częścią luźnego cyklu trzech powieści grozy, na który składają się również Dziennik i niesamowita, ale nie tak krwawa "Lullaby".

 

źródło opisu: http://www.niebieskastudnia.pl

źródło okładki: http://www.niebieskastudnia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1331
falka | 2012-11-07
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

„Trawicie i wchłaniacie życie, zmieniając je w opowieść (…). Niektóre zdarzenia działają na was jak trucizna. Najgorsze momenty waszego życia, chwile, o których nie chcecie opowiadać, gniją, przeżerają was na wylot. (…) Ale istnieją też historie, które udaje wam się przetrawić, możecie je opowiedzieć – potraficie kontrolować te fragmenty przeszłości. (…) Macie nad nimi władzę (…). To są historie, których możecie użyć, żeby rozśmieszyć innych ludzi, doprowadzić ich do płaczu albo wywołać w nich obrzydzenie. (…) Sprawić, że poczują to, co sami czuliście. (…) Zużywacie je, aż chwila, o której mówicie, straci moc. Zostanie skonsumowana. Strawiona. (…) W ten sposób jesteśmy w stanie zjeść całe gówno, którym nas karmi życie”1.

Grupka przypadkowych ludzi zapakowanych w zdezelowany autobus zmierza w nieznane. Nie wiedzą o sobie nic ponadto, że wszyscy zgodnie postanowili odmienić swoje życie, odciąć się od dotychczasowych obowiązków, uciec od rzeczywistości. Zamknięci na trzy miesiące w opuszczonym teatrze, będą mogli zająć się tylko sobą i swoim talentem, stworzyć literackie arcydzieło.

Gdy zgasły światła i zamknęły się ciężkie drzwi, odgradzające zgromadzenie od świata zewnętrznego, do głosu szybko dobrały się tkwiące w ciemności potwory. Warsztaty literackie stają się tylko pretekstem do oderwania od dotychczasowego życia, znalezienia w „pomiędzy”, w którym nie obowiązują żadne reguły. Z takiego zamknięcia nie można wyjść w poprzedniej formie, stąd celem staje się stworzenie nowej Mitologi Nas, wykreowanie siebie poprzez opowieści.

Wcześniej jednak trzeba jeszcze raz upewnić się, że drzwi są zamknięte, a klucz odpowiednio szybko zniszczony. Dobrze by było, gdyby niewinne wakacje literatów zmieniły się w horror z obowiązkowym porwaniem, uwięzieniem, torturami i niezawinioną śmiercią. To nieźle sprzeda się po wyjściu z teatru, gdy oczy całego świata będą zwrócone na grupkę ocalałych. Nie zaszkodzi trochę pomóc rzeczywistości, odrąbać kilka palców, zniszczyć zapasy żywności, popsuć ogrzewanie. Najsilniejsi przeżyją, by zgarnąć tantiemy z hollywoodzkiego sfilmowania ich wielkiej tragedii.

Tę rzecz jasna, każdy z bohaterów będzie potrafił opowiedzieć po swojemu. Ważne jest złapanie dystansu do sytuacji, który banalizuje nawet największe cierpienia. Wszystko po to, by wyrwać się z istnienia jako obiektu i stać się „obiektywem za obiektywem za obiektywem”. Całkiem bliskie wydaje się przy tym skojarzenie ze zwrotem quasi-performatywnym, który będzie objawiał się w spostrzeganiu szeregu społecznie usankcjonowanych sposobów zachowania, w obrębie których rozgrywa się życie. A co dalej idzie świadomości, że wszelkie ludzkie aktywności to nic innego jako wieczny performens teatru życia, szczególnie te wzmocnione przez tradycję i normy społeczne. Tu normy opadają, wszystko jest możliwe. Idąc tym tropem, Palahniuk kolejny raz wyśmieje wszelkie świętości i małe grzeszki, którymi współczesność opętuje słabych duchem, niewinnych mieszkańców planety bólu i łez, Ziemi.

W przerwach od celowego nadawania pobytowi w zamkniętym teatrze ostatecznego blichtru cierpienia, bohaterowie będą stawać na scenie, by przedstawić współtowarzyszom historię swojego życia. Prawdziwą? Przecież prawda nie istnieje, wszystko jest opowieścią, w ciemności można swobodnie wypowiedzieć najskrytsze pragnienia, najgłębszy wstyd, najdziksze perwersje.

Tych ostatnich w „Opętanych” nie zabraknie. Czytelnik musi przygotować się na sowitą porcję abstrakcji, seksu i zgnilizny. Tradycyjny brak dobrego smaku, poprawności politycznej i barier obyczajowych, które trzymają na wodzy tego typu fantazje.

Czy to obłaskawianie ciemnej strony śmiechem parodii, mówienie aż historia straci moc, w której nas więzi (a więc autoterapia autora i kierunek dla czytelnika), czy potwierdzenie starej prawdy, że w istocie kochamy tragedie, bo tylko one polerują nas do jaśniejącego człowieczeństwa? Palahniuk zwodzi i kpi, obrzydza i prowokuje i choć kolejny raz pokazuje nic innego, jak brudy świata, których unikamy w codziennej gonitwie myśli, robi to w fascynującej formie i różnorodnej treści. Sympatia czytelnika jest chyba najlepszym potwierdzeniem tezy, że uwielbiamy te wszystkie małe cierpienia...

Ch. Palahniuk, Opętani, Warszawa 2011, s. 447

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czyściec niewinnych

Ta książka długo czekała u mnie na półce na swoją kolej. Pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia. Na świeżo określę ją tak: szokująca, odrażająca i ohydna...

zgłoś błąd zgłoś błąd