Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lektury nadobowiązkowe, część druga

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,91 (23 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
9
7
6
6
0
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-08-00676-0
liczba stron
238
słowa kluczowe
felieton, noblistka
język
polski
dodała
Olena

Pierwszy tom "Lektur nadobowiązkowych" ukazał się w roku 1972. Niniejszy tom ma tę wadę, że jest już drugi, a tę zaletę, że jeszcze nie trzeci. W skład tomu weszły rozważania o książkach publikowane w "Życiu Literackim". Dobrze, że nie wszystkie, i źle, że jednak większość. Autorka świadomie nie nazywa ich recenzjami. W ten prosty sposób unika zarzutu, że pisze recenzje kiepskie. Kiepskie...

Pierwszy tom "Lektur nadobowiązkowych" ukazał się w roku 1972. Niniejszy tom ma tę wadę, że jest już drugi, a tę zaletę, że jeszcze nie trzeci. W skład tomu weszły rozważania o książkach publikowane w "Życiu Literackim". Dobrze, że nie wszystkie, i źle, że jednak większość. Autorka świadomie nie nazywa ich recenzjami. W ten prosty sposób unika zarzutu, że pisze recenzje kiepskie. Kiepskie recenzje to dziedzina recenzentów,a ona czuje się felietonistką(...) Bezspornym urokiem książki są - jak i w poprzednim tomie - rysunki Szymona Kobylińskiego.

 

źródło okładki: nakanapie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2142
Elenaj | 2012-07-22

Moja opinia jest całkowicie subiektywna ,ponieważ wszystko co napisze Wisława Szymborska jest dla mnie cudowne.Co za erudycja,poczucie humoru -klasa sama w sobie.Wszystkie moje odczucia ,przemyślenia ,których nie umiem ubrać w słowa ,ta starsza pani o duszy małej dziewczynki ,przelewa na papier.Czytam jej utwory i myślę sobie, "O rany ! o to mi właśnie chodzi ,tak właśnie odbieram ten świat"
Od lat kocham Panią Wisławę miłością absolutną,nie tylko jej twórczość ,ale także jej kolorową postać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deadhouse landing

Coraz bardziej żałuję, że Esslemont nie znalazł uznania w oczach polskiego wydawcy Malazańskiej Księgi Poległych czy też może raczej powinienem napisa...

zgłoś błąd zgłoś błąd