Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tam, gdzie urodził się Orfeusz

Wydawnictwo: Świat Książki
6,65 (34 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
8
6
9
5
4
4
1
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324721993
liczba stron
336
słowa kluczowe
Bułgaria, Orfeusz
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Mityczny Orfeusz urodził się ponoć w bułgarskich Rodopach. Właśnie tam, u babci, wśród wspaniałej, dzikiej przyrody, autorka spędzała coroczne wakacje. W uroczej książce splata historię swego rodu Karadża z opowieściami o codzienności, kulturze, tradycjach, geografii, historii i kuchni Rodopów. Rodopskie korzenie, a jednocześnie polskie pochodzenie pozwalają mi spojrzeć z sympatią, ale i...

Mityczny Orfeusz urodził się ponoć w bułgarskich Rodopach. Właśnie tam, u babci, wśród wspaniałej, dzikiej przyrody, autorka spędzała coroczne wakacje. W uroczej książce splata historię swego rodu Karadża z opowieściami o codzienności, kulturze, tradycjach, geografii, historii i kuchni Rodopów. Rodopskie korzenie, a jednocześnie polskie pochodzenie pozwalają mi spojrzeć z sympatią, ale i dystansem na różnice kulturowe, językowe i mentalne - pisze. Podróż w krainę wspomnień, otwartych ludzi, magicznych miejsc, fig i wina.

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (200)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1791
Katula | 2015-01-04
Przeczytana: 04 stycznia 2015

Zacznę nietypowo:)
Zdecydowanie polecam!!!

Ale subiektywnie nie jest to książka na raz i na przeczytanie ot tak jak zwykłe czytadło
Nagromadzenie istotnych elementów jest tak ogromne, że albo trzeba sobie robić notatki:) albo wejść w posiadanie i o zgrozo porobić adnotacje:) pomimo tego, że na końcu jest coś w stylu książki kucharskiej.
No ale jak się chce spamiętać wszystko - ja chciałam to trzeba mieć bardzo pojemną głowę:)
Jedno jest pewne - zachorowałam na podroż w Rodopy, zachorowałam na powidła z fig.
Siła tek jakżeż prawdziwej książki o życiu jest jej zwyczajność.
Zachorowałam i ma to znamiona uzależnienia na każdą kolejną pozycję Pani Ałbeny:)

książek: 517
Marta Kilian | 2013-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2013

Piękna opowieść o podróży i próbach osiedlenia się w kraju swoich dziadków. Fantastyczne anegdoty, świetnie opisane przygody. Ta książka to nie tylko opowieść o zakładaniu domu oddalonego od Polski o tysiąc kilometrów, to także przewodnik i studium kulturalno – obyczajowe mieszkańców Rodopów. Autorka ze smakiem przedstawia nam nie tylko ludzi i miejsca, ale także potrawy. Wspomina swoje dzieciństwo i spisuje dzieje rodziny. To pamiętnik, księga rodu, książka kucharska, zbiór baśni i legend. Miejscami autorka powtarza treści, co może być nużące, jednak liczne nawiązania i odwołania do podobnych wątków przyczyniają się do lepszego utrwalenia historii i tradycji jednego z regionów Bułgarii.

książek: 511
CzarneEspresso | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane, 2017

Bułgaria nie została wybrana przypadkowo jako przedmiot zainteresowań autorki. To stąd, a konkretnie z Rodopów pochodzi jej rodzina od strony mamy. Pani Ałbena już jako dziecko często przyjeżdżała w to jakże malownicze miejsce - do babci w Płowdiwie, a następnie już razem z nią do Czepełare. Książka jest podzielona na dość krótkie rozdziały podejmujące różną tematykę. Autorka bardzo podkreśla gościnność Bułgarów, ich otwartość, ciekawość. Dla osoby nieprzyzwyczajonej może to być odrobinę krępujące lub męczące - np. odpowiadania na dość osobiste pytania osobom, które znało się tylko z widzenia, a podczas spaceru spotyka się takich osób sporo. W Czepełare wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, a wieści rozchodzą się błyskawicznie. Nie wypływa to jednak ze złych zamiarów, ale z tego, iż Rodopczanie są niezwykle towarzyscy i każda okazja jest dobra, żeby porozmawiać, spotkać się przy dobrym jedzeniu i napitku, poznać nowych ludzi.

Autorka zwraca też uwagę na rolę folkloru w życiu...

książek: 519
żabka | 2016-10-23
Przeczytana: 23 sierpnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W końcu udało mi się znaleźć tę książkę, w którymś z pudełek... Ale o samej książce...
Książka jest to zbiór historii podróżniczych. Autorka odwiedza region, w którym wychowywała się jej babcia,a ona sama spędzała każde wakacje. Książka jest wesoła, pełna ciekawych anegdot. Polecam

książek: 3430
kinga | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2015

http://dajprzeczytac.blogspot.com/2015/10/tam-gdzie-urodzi-sie-orfeusz-abena.html

książek: 441
variusana | 2014-12-04

Prawdopodobnie nigdy nie będzie mnie stać na to, by podróżować po Europie. Dlatego cieszę się, że mogę czytać książki takie jak ta i wyobrażać sobie Rodopy, otwartych i życzliwych ludzi je zamieszkujących. To nie tylko opis wspomnień i podróży autorki ale także przewodnik kulinarny oraz po miejscach wartych zobaczenia w tamtym regionie. Chce się jechać do Czepełare, górskiego miasteczka gdzie jest upał, pyszne jedzenie w restauracjach, soczyste owoce w ogrodach i na targu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą.

książek: 440
Mru | 2015-02-20
Przeczytana: 04 lutego 2015

Nie wiem naprawdę, jak ocenić tą książkę. Z pewnością porusza wiele ciekawych wątków z życia mieszkańców bułgarskiej wsi. Przenosi czytelnika w piękne rejony, gdzie powietrze aż pachnie ziołami, skarą, gorącą ziemią i słońcem, wibruje od upału, rozleniwia i relaksuje. Ma się wręcz ochotę sięgnąć po pachnące słońcem warzywa, sirene i zimną rakiję. Równocześnie jest napisana w tak irytująco jednostajny, monotonny sposób, że gdzieś w połowie naprawdę zaczyna męczyć i irytować.

książek: 304
cynaderki | 2015-07-23
Na półkach: Przeczytane

Pełna życzliwości i ciepła opowieść o rodzinnych stronach autorki - górzystej krainie Bułgarii, Rodopach.
Osobista, bezpretensjonalna. Książka zachęca do odwiedzin, smakowania i poznania niebywale przyjaznych mieszkańców.
Warta uwagi pozycja dla poszukiwaczy miejsc ciekawych, a jeszcze nie zadeptanych.

książek: 799
Zuzanna | 2014-04-23
Na półkach: Przeczytane, Biblioteka
Przeczytana: 04 maja 2014

Przeczytam kolejną..

książek: 106
Małgosia24 | 2016-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2016

Rewelacyjna książka o życiu w Rodopach!

Opowieść o Bułgarii, a w zasadzie o jej części - Rodopach.
Autorka remontuje rodzinny dom i wraca do swoich bułgarskich korzeni, poznaje i na nowo odkrywa ludzi, smaki, zapachy oraz zwyczaje Bułgarów, które często są tak różne od naszych. Piękna opowieść, napisana spokojnym językiem. Sugestywnie oddany klimat i smak Bułgarii, który skłonił mnie do myślenia o ponownej wizycie w tym kraju :)

zobacz kolejne z 190 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nowa książka Jaume Cabré, kolejna część smoliście czarnego kryminalnego cyklu Jakuba Ćwieka „Grimm City”, mistrzowska opowieść z suspensem autorstwa J.C. Oates – to tylko niektóre z książek, które w tym tygodniu ukażą się pod naszym patronatem. Sprawdźcie, jakie tytuły znajdziecie w księgarniach!


więcej
Godzę się na ryzykowne pomysły. Wywiad z Ałbeną Grabowską

Czy pisarska profesja jest ciekawsza niż zawód lekarza? Czy główne postaci książek autor wzoruje na sobie? I wreszcie, dlaczego warto zajmować się literaturą? M.in. na te pytania odpowiada w wywiadzie Ałbena Grabowska, autorka trylogii „Alicja w krainie czasów”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd