Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia żółtej ciżemki

Wydawnictwo: Greg
5,83 (740 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
23
8
53
7
186
6
194
5
130
4
45
3
57
2
10
1
25
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373272033
liczba stron
176
słowa kluczowe
żółta, ciżemka, Kraków, kościół
język
polski
dodała
Luviel

Główny bohater książki, Wawrzuś, to dziecko szczególnie uzdolnione, które każdą chwilę spędza na rzeźbieniu. Niestety nikt w jego rodzinnej wsi nie rozumie tej pasji, dlatego chłopiec musi uciekać. W drodze przeżywa mnóstwo przygód, spotyka wielkie osobistości XV-wiecznego Krakowa, poznaje króla, a nawet dostaje od niego cenny prezent... Co to takiego? Sprawdź sam.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 599
lbadura | 2016-04-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2016

Na początku lutego tego roku spędziłem kilka dni w Krakowie. Mialem przed sobą kilka godzin jazdy autem w drodze do Krakowa więc aby wprowadzić się w odpowiedni klimat w drodze do Krakowa przesłuchałem tą książki w formie audiobooka.

Na Youtubie znalazlem rowniez ekranizacje z Markiem Konradem w roli Wawrzusia. W jedeną z nocy która nocowałem w Krakowie obejrzałem na moim iPhonie ten film. Wtedy jak ten film został nakręcony to Konrad byl jeszcze dzieckiem. Ale juz mial talent aktorski. Dobry film, chociaz nieco skrocony, ksiazka jest bogatsza. W filmie jest wiele skrótów, część wzdarzeń została całkowicie pominięta. Ale kombinacja najpierw przeczytać książkę, potem obejrzeć film wydaje się być dobra i według mnie godna polecenia.

Chodząc po Krakowie zaczepił mnie przewodnik, oferował swoje usługi, nie skorzystałem, ale wyglądał na starego wyjadacza, doświadczonego w tej branży. Trochę z nim pogadałem, będąc świeżo po lekturze Ciżemki miałem o czym rozmawiać. Jak się okazuje to czy złota ciżemka naprawdę istniała nie jest takie pewne. Cała historia to legenda. Trochę ubarwiona. Dodadtkowo okazuje się że wersja opisana przez Domańską to jedna z kilku wersji tej legendy.

Domańska napisała książkę w 19 wieku. Trzyma się solidnie wielu faktów historycznych. Na początku jest na przkład świetny opis bitwy pod Warną i tego jak zmarł krół Władysław Warneńczyk.

Oczywiście pojawiają się też inne postacie historyczne. Jan Długosz, Wit Stwosz, Jan z Kęt, książe św. Kazimierz, syn króla Kazimierza Jagiellonczyka, który zresztą też się pojawia w książce. No i pojawia się też jedna z kilku córek króla, która ma kontakt z Wawrzusiem i to właśnie od niej dostaje prezent.

Chodząc po zmroku w Krakowie krótko po przeczytaniu tej ksiązki można w niesamowity sposób przeżyć to miasto. Dzięki tej książce na nowo odkryłem Kraków. Stojąc o zmroku przy barbakanie mogłem wręcz cofnąć się w czasie do drugiej połowy 15stego wieku. Już nie wspomnę o ołtarzu w kosciele mariackim. Widziałem ten ołtarz "na żywo" już kilka razy w życiu, ale teraz widziąc go w lutym po raz wtóry, czułem się tak jakbym go odkrywał po raz pierwszy, jakbym go widział po raz pierwszy.

Obejrzałem też na youtubie ciekawy film dokumentalny o tym jak oltarz w czasie drugiej wojnz swiatowej zostal przewieziony przez nazistow w głąd reichu, bodajże do Norznmbergi skąd własnie pochodzil Wit Stwosz. Na szczęscie rok, lub dwa lata po wojnie wrócił do Krakowa, został odrestaurowany i dzisiaj możemy go jeszcze podziwiać.

Kolejna ciekawostka, tak nawiastem mówiąc, Wit Stwosz nie miał jeszcze trzydziestku lat jak mu zlecono tą robotę. To musi świadczyć o tym jak otwarta, progresywna była wtedy rada miasta Krawkowa, skoro zleciła tak wielką robote tak młodemu człowiekowi, a nie była to mała inwestycja, bo stanowiła równowartość jednego ówczesnego rocznego budzetu miasta Krakowa lub była równowartością kilku kamienic w samym rynku. Ale to tak nawiasem mówiąc.

To co jednak trochę mnie uderzyło w tej książce i jest na pewno rzeczą niechlubną wobec naszych przodków to metody wychowawcze, przemoc rodziców wobec dzieci. Z Wawrzusia wyrośli ludzie, ale ile on jako dziecko musiał przeżyć przemocy ze strony otoczenia to nieprawdopodobne. To co zostało opisane w książce to wręcz przeraża. Nawet jest taka scena jak ojciec Wawrzusia przychodzi po radę do innych, niby mądrzejszych od niego. I niestety mądrzy ludzie tamtych czasów radzili aby bił swoje dziecko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prawo do zemsty

Pierwsza książka była dla mnie czymś, co wybijało mi się ponad inne książki uniwersum. Czymś godnym zapamiętania, fajnym akcentem - ale jednak bez jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd